Trwa ładowanie...

Jak umyć ręce po grzybach? Znany grzybiarz zdradza swój sposób

Sezon na grzyby w pełni. Grzybiarze chwytają koszyki w dłoń i wyruszają do lasu na poszukiwanie imponujących okazów. Aby grzybobranie zakończyło się sukcesem, tę dłoń trzeba niestety pobrudzić. Każdy ma swój sposób na mycie rąk po zbieraniu i czyszczeniu grzybów. Swoją metodą podzielił się z nami Justyn Kołek, grzyboznawca i współautor książki "Grzybownik".

Zobacz film: "Najbardziej trujący grzyb w Polsce. Większość Polaków nie umie go rozpoznać"

1. Sposoby grzybiarzy

Każdy grzybiarz ma swój sprawdzony sposób na umycie rąk. Jedni po prostu myją je wodą z mydłem, inni stosują sok z cytryny, pastę BHP, kwasek cytrynowy, spirytus salicylowy lub ocet. Niektórzy sięgają po mniej oczywiste środki, takie jak płyn do mycia naczyń, płyn do płukania tkanin, pastę do zębów, piach czy trociny.

- Myję ręce ciepłą wodą z mydłem albo pastą BHP – zdradza nam Justyn Kołek. – Po maślakach dłonie najbardziej się brudzą. Jeśli plamy nie chcą zejść, wtedy próbuję domyć ręce żwirem, trocinami albo proszkiem do prania.

Dłonie można szorować szczoteczką, zmywakiem kuchennym, a w cięższych przypadkach pumeksem. W lesie pomocne mogą być chusteczki nawilżające. Sposobem na uniknięcie brudnych rąk jest zbieranie grzybów w jednorazowych rękawiczkach, jednak nie każdemu to odpowiada.

2. Ekspert radzi, jak myć ręce po grzybach

- Dojrzałe grzyby bardziej brudzą – mówi grzyboznawca. – Spód kapelusza, trzon i korzenie są obsypane zarodnikami. Kilogramowy borowik wysypuje 20 miliardów zarodników. Najgorzej jest umyć ręce po gatunkach grzybów z rodzaju Mleczaj (Lactarius). Wydzielają bowiem mleczko, które zabarwia ręce na różne kolory. Mleczaj smaczny wytwarza białe mleczko, które po wyschnięciu robi się brązowe.

- Nie da się nie pobrudzić rąk przy zbieraniu grzybów – twierdzi grzyboznawca - Jeśli ktoś ma wrażliwe dłonie, niech zbiera grzyby w cienkich, gumowych rękawiczkach. W grzybach są substancje, które mogą działać toksycznie na skórę i powodować dolegliwości skórne. Można też zastosować taki patent - lewą ręką w rękawiczce wyciągamy grzyba, w prawej - bez rękawiczki - trzymamy nożyk i obcinamy.

Pan Justyn apeluje, żeby nie zbierać grzybów do plastikowych reklamówek, tylko do przewiewnych koszyków, co uchroni je przed zniszczeniem. Ekspert radzi też, żeby w trakcie grzybobrania nie próbować grzybów i nie oblizywać palców. Może się zdarzyć, że dotkniemy grzyba śmiertelnie trującego, jego fragment przyklei się do palca, trafi do żołądka, a wtedy może dojść do tragedii.

- Mieszkam w górach. Zbierając grzyby, mogę przemyć ręce w potoku. Po powrocie do domu plamy po borowikach, maślakach, podgrzybkach myję mydłem. Sok z cytryny i pasta BHP mogą wyjałowić skórę. Przemywam ręce miękką szczoteczką. W niektórych przypadkach to jednak nie wystarcza. Mleczaj smaczny potrafi tak zbrązowić rękę, że później bardzo ciężko jest ją domyć. Wtedy sięgam po pumeks - kwituje grzyboznawca.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.