Jej rodzice zachorowali na raka. Lekarka pokazuje, jak dba o zdrowie

W Wigilię 2017 r. 68-letnia wówczas mama dr Rewy Keegan, mieszkająca w Sydney, poinformowała ją o wyczuwalnym guzku w piersi. Badanie histopatologiczne przyniosło diagnozę potrójnie ujemnego raka piersi. Lekarka opisuje swoją codzienną profilaktykę.

Lekarka dba o dietę i ruchLekarka dba o dietę i ruch
Źródło zdjęć: © Facebook • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Mateusz Różański

– Ironia losu polegała na tym, że przez lata uczyłam się o tej chorobie i opiekowałam się kobietami, które na nią chorowały. Teraz to była moja własna mama – wspomina lekarka w tekście na łamach brytyjskiego dziennika The Telegraph. 

Kontrola zamiast strachu

Chociaż operacja i leczenie zakończyły się sukcesem, to doświadczenie mocno wpłynęło na dr Keegan. Nowotwory potrójnie ujemne często są powiązane z mutacjami genów BRCA1 i BRCA2.


WIDEO
Objaw raka wzięła za ukąszenie owada. "Chorują i umierają młode kobiety"

Ze względu na własną, bardzo gęstą tkankę piersi (co utrudnia diagnostykę mammograficzną) lekarka regularnie się bada. Nie żyje jednak w strachu przed tym, co skrywają jej geny, ponieważ – jak powtarza – na pewne rzeczy nie ma wpływu. Skupia się na tym, co może kontrolować, przypominając, że nawet 70 proc. chorób przewlekłych bezpośrednio wiąże się ze stylem życia.

Medycyna stylu życia

W ciągu dwóch lat od choroby mamy u ojca dr Keegan zdiagnozowano przewlekłą białaczkę, jeden z jej synów ciężko zachorował neurologicznie, a jej małżeństwo się rozpadło. W wieku 38 lat, żyjąc w ciągłym stresie, odkryła u siebie wysoki poziom cholesterolu (6,5 mmol/l).

Lekarka przyznaje, że przez pewien czas czuła głębokie rozczarowanie tradycyjną medycyną: wiedziała, jak operować guzy, ale odsyłanie pacjentów do domu z nadwagą i depresją uważała za nieskuteczne. Przełomem okazało się zgłębianie "jedzenia jako lekarstwa" oraz studia z medycyny stylu życia – dziedziny opierającej się na dowodach naukowych, wykorzystującej dietę, sen, ruch i relacje. Po przejściu na dietę roślinną i ograniczeniu tłuszczów nasyconych jej cholesterol spadł do bezpiecznego poziomu ok. 5,5 mmol/l.

Jak wygląda codzienność lekarki?

Ważne nawyki żywieniowe

Dr Keegan nie wierzy w diety cud ani restrykcyjne zakazy. Jej zdaniem kluczem jest konsekwencja i oparcie dnia na zdrowych nawykach.

Kobieta cztery razy w tygodniu budzi się o świcie, by – zanim w domu obudzi się szóstka domowników (tworzy patchworkową rodzinę) – w spokoju pojechać na siłownię. Biega, odbywa trening cardio w strefie drugiej i wykonuje ciężki trening oporowy (np. hip thrust z obciążeniem ok. 170 kg). Lekarka mocno podkreśla, że trening siłowy u kobiet w średnim wieku jest absolutnie kluczowy dla ochrony kości, masy mięśniowej i metabolizmu.

W kuchni dr Keegan nie liczy kalorii i nie dzieli jedzenia na "moralne" i "grzeszne" (sałatka = błogosławieństwo, lody = grzech). Skupia się raczej na jedzeniu co najmniej 30 różnych roślin tygodniowo, co buduje zdrowy mikrobiom jelitowy. Dzień zaczyna od owsianki lub batatów z twarogiem, w południe zjada ogromne sałatki z białkiem (np. tofu, tuńczyk), a zanim zje obiad, zaczyna od miski świeżej sałatki.

Pożegnanie z alkoholem

Widząc, jak mocno alkohol niszczy jakość snu i regeneracji (oraz podnosi ryzyko raka piersi), dr Keegan wraz z partnerem całkowicie zrezygnowali z picia 18 miesięcy temu. Dziś zdarza jej się wypić najwyżej jeden lub dwa kieliszki w miesiącu. Otwarcie rozmawia też o tym ryzyku ze swoimi pacjentkami, bez oceniania i wstydu.

Higiena snu i odrobina suplementów

Z wieczornym przebodźcowaniem lekarka radzi sobie dzięki rozciąganiu, audiobookom oraz jodze nidra (prowadzonej medytacji głębokiego relaksu). Jej suplementacja ogranicza się do absolutnego minimum: glicynianu magnezu (wspierającego sen), kreatyny, elektrolitów i białka w proszku.

Co dr Keegan stanowczo odrzuca?

Lekarka krytykuje współczesną branżę wellness za żerowanie na naiwności pacjentów. Odrzuca drogie suplementy "na menopauzę" bez poparcia w badaniach, "herbatki detoksykujące", głodówki czy modę na dietę mięsną. Z przekonaniem podsumowuje, że ludzie często wydają fortunę na gadżety i modne trendy, zapominając o fundamentach: o tym, co jedzą, jak się ruszają i czy dbają o sen.

Źródło: The Telegraph, Medonet.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie