Nadwaga i otyłość a przeżycie osób z demencją
Zespół z New York University przyjrzał się związkowi między masą ciała a ryzykiem śmierci u osób z demencją. Wyniki opublikowane w "Journal of Alzheimer’s Disease" wskazują, że pacjenci z nadwagą lub otyłością w momencie rozpoznania choroby mieli niższe ryzyko zgonu niż osoby z prawidłową masą ciała.
Badacze wykorzystali dane z Health and Retirement Study, prowadzonego przez University of Michigan. To trwające nadal badanie reprezentatywne dla mieszkańców Stanów Zjednoczonych w wieku co najmniej 51 lat.
W grupie osób z nadwagą, czyli BMI od 25 do 29,9, ryzyko zgonu było niższe o 16 proc. W przypadku otyłości I stopnia, przy BMI od 30 do 34,9, różnica wynosiła 27 proc., a przy otyłości II i III stopnia, czyli przy BMI co najmniej 35, różnica wynosiła 22 proc. Punktem odniesienia byli pacjenci z prawidłową masą ciała.
Zależność utrzymywała się po uwzględnieniu innych chorób przewlekłych, palenia tytoniu oraz cech demograficznych. Nie dowodzi to jednak, że zwiększenie masy ciała poprawiłoby rokowanie.
– Nie oznacza to, że pacjenci z demencją powinni próbować rozwinąć nadwagę lub otyłość, ponieważ nasze badanie nie zostało zaprojektowane tak, by odpowiedzieć na to pytanie. Nasze wyniki sugerują jednak, że masa ciała w momencie rozpoznania demencji może być użytecznym wskaźnikiem prognostycznym dotyczącym przeżycia. Wspierają także pogląd, że sposób odżywiania jest ważnym czynnikiem wpływającym na zdrowie i długość życia osób z demencją – mówi prof. Virginia Chang z NYU School of Global Public Health.
Utrata wagi może poprzedzać diagnozę o wiele lat
Podobne obserwacje pojawiały się we wcześniejszych pracach. Autorzy nowej analizy chcieli sprawdzić, czy mogą one wynikać z błędów badawczych.
Jedną z trudności jest spadek masy ciała, który może występować długo przed rozpoznaniem demencji. W jednym z wcześniejszych badań wykazano, że chudnięcie może zaczynać się nawet dekadę przed diagnozą i przyspieszać w latach bezpośrednio ją poprzedzających.
Pomiar wagi wykonany tylko raz nie pokazuje tej historii. W grupie pacjentów z prawidłowym BMI mogą więc znaleźć się osoby, które wcześniej ważyły więcej, ale schudły w związku z postępującą chorobą. Ich wyższe ryzyko śmierci mogłoby wówczas tworzyć pozorne wrażenie korzyści związanych z otyłością.
Innym możliwym źródłem zniekształcenia jest błąd przeżywalności. Część osób z otyłością może umrzeć z powodu innych chorób, zanim rozwinie się u nich demencja. Do obserwacji trafiają wtedy pacjenci z tej grupy, którzy dożyli rozpoznania i mogą być stosunkowo zdrowsi. Mylące zależności mogą też powstawać wskutek objęcia analizą wyłącznie osób z demencją.
Naukowcy uwzględnili te możliwe źródła błędu. Ich analiza nie wskazała, aby w istotnym stopniu wyjaśniały zaobserwowany związek.
Dlaczego większa masa ciała mogłaby mieć znaczenie?
Autorzy wskazują kilka możliwych wyjaśnień, w tym większe rezerwy energetyczne oraz większą masę mięśniową. Są to jednak hipotezy, a nie potwierdzone mechanizmy.
– Odżywianie może stanowić poważny problem u osób z demencją. Może u nich dochodzić do wyniszczenia i problemów z przyjmowaniem pokarmu, co może wynikać ze zmian w ośrodkowych mechanizmach regulowanych przez mózg. Mogą one prowadzić do utraty apetytu i inicjatywy, zwiększonego wydatku energetycznego oraz trudności z samodzielnym jedzeniem – wyjaśnia prof. Chang.
Badacze przypominają jednocześnie, że otyłość zwiększa ryzyko wielu chorób, m.in. schorzeń serca i cukrzycy. Nadwaga i otyłość w wieku średnim wiążą się również z większym ryzykiem rozwoju demencji w późniejszych latach.
– Choć w naszej analizie uwzględniliśmy kilka możliwych źródeł błędu i istnieją bardzo wiarygodne fizjologiczne wyjaśnienia potencjalnych korzyści wynikających w tej sytuacji z nieco większej masy ciała, nadal nie wiemy dokładnie, dlaczego osoby z nadwagą lub otyłością miały niższe ryzyko zgonu. Niezależnie jednak od mechanizmu leżącego u podstaw tego zjawiska, masa ciała w momencie rozpoznania demencji może stanowić istotny wskaźnik prognostyczny – dodaje ekspertka.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.