Lekarze zbadali, czy obrączka chroni przed rakiem. "To uderzające"

Czy stan cywilny może mieć znaczenie dla zdrowia? Analiza amerykańskich danych ujawniła wyraźne różnice w zachorowaniach na nowotwory. Ich wyjaśnienie jest jednak bardziej złożone, niż sugeruje hasło o "ochronnej obrączce".

Prof. Brad Wilcox z University of VirginiaProf. Brad Wilcox z University of Virginia
Źródło zdjęć: © Getty Imges
Marta Słupska

Co rzeczywiście pokazało badanie?

Naukowcy z University of Miami przeanalizowali dane dotyczące osób w wieku co najmniej 30 lat z 12 stanów USA. Wykorzystali rejestry nowotworów oraz dane demograficzne z lat 2015–2022. Wyniki opublikowano w "Cancer Research Communications".

Analiza danych osób wykazała, że nowotwory występowały częściej u tych, którzy nigdy nie zawarli małżeństwa. Wśród mężczyzn zapadalność była o 68 proc. wyższa niż u obecnych lub byłych małżonków, a wśród kobiet – o około 85 proc. Grupę porównawczą tworzyły także osoby rozwiedzione i owdowiałe. Nie oznacza to, że ślub obniża ryzyko nowotworu o ponad 80 proc. Badanie wykazało zależność statystyczną, a nie dowód, że zawarcie małżeństwa zapobiega chorobie.

– To uderzające, bo jeśli chodzi o ryzyko zachorowania na raka, założenie obrączki może być nawet bardziej korzystne dla kobiet – komentuje prof. Brad Wilcox z University of Virginia.

Bliska osoba pomaga zadbać o zdrowie

Badacze wskazują kilka możliwych wyjaśnień. Partner może zachęcać do ograniczenia używek, przypominać o badaniach i mobilizować do konsultacji, gdy pojawiają się niepokojące objawy. Znaczenie mogą mieć również sytuacja finansowa i dostęp do opieki medycznej.

Wyraźne różnice dotyczyły nowotworów związanych z zakażeniami, tytoniem i alkoholem. U kobiet rolę może odgrywać także historia rozrodcza, ponieważ przebyte ciąże wiążą się z ryzykiem niektórych nowotworów ginekologicznych.

Nie wszystkie różnice muszą jednak wynikać z życia w małżeństwie. Osoby zawierające związki mogą już wcześniej różnić się zdrowiem, dochodami czy nawykami. Analiza nie pozwala oddzielić wszystkich tych czynników.

Singiel nie musi być pozbawiony pomocy

Osobną kwestią jest wsparcie podczas leczenia. Dr Joan DelFattore, u której 15 lat temu rozpoznano raka pęcherzyka żółciowego w IV stadium, zwraca uwagę, że lekarze mogą błędnie utożsamiać brak małżonka z brakiem bliskich.

– Był nieugięty w przekonaniu, że samotna kobieta nie może mieć sieci wsparcia pozwalającej na podjęcie trudnej terapii – mówiła w CNN o swoim onkologu.

Takie założenie pomija przyjaciół, rodzinę czy sąsiadów gotowych pomagać pacjentowi. Tymczasem codzienna pomoc może obejmować transport na wizyty, zakupy, towarzyszenie podczas konsultacji i opiekę po zabiegach.

– Sąsiad może równie dobrze pomóc ci wejść pod prysznic. Intymna opieka nie ogranicza się tylko do małżonka – podkreśla DelFattore.

Stan cywilny nie opisuje więc całej sytuacji chorego. Dla zespołu medycznego ważne powinno być ustalenie, na kogo pacjent może liczyć i jakiej pomocy potrzebuje. Bliskie relacje warto uwzględniać w opiece, niezależnie od tego, czy zostały potwierdzone aktem ślubu. 

Źródło: PAP, tvn24.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie