Pary śpią "po skandynawsku". Takie są efekty

Wspólne spanie nie zawsze oznacza dobry odpoczynek. Jedna osoba marznie, druga się przegrzewa, ktoś się wierci albo zabiera większość kołdry. Z czasem takie drobiazgi mogą prowadzić nie tylko do niewyspania, ale też do narastającej irytacji między partnerami. Eksperci zwracają uwagę na proste rozwiązanie, które pozwala zachować bliskość, a jednocześnie poprawić komfort nocnego wypoczynku.

Skandynawski patent na senSkandynawski patent na sen
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Angelika Grabowska

Na czym polega skandynawska metoda snu?

Tzw. skandynawska metoda snu jest popularna m.in. w Norwegii, Szwecji i Danii. Para nadal śpi w jednym łóżku, ale każda osoba korzysta z własnej kołdry. - Bycie razem w łóżku może być bardzo ważne dla par, nie tylko ze względu na bliskość seksualną, ale także na poczucie komfortu wynikające z bycia razem - mówi dr Alicia Roth, psycholożka snu z Cleveland Clinic. - Ludzie mają jednak różne potrzeby, a łóżko powinno być miejscem, w którym obie osoby mogą czuć się komfortowo i dobrze spać.


WIDEO
Koniec dramatu Polaka na Filipinach. "Do końca nie wierzyłem, że się uda"

Osobne kołdry ograniczają nocne przepychanki o przykrycie i sprawiają, że ruchy jednej osoby mniej przeszkadzają drugiej. - Jeśli jedna osoba śpi niespokojnie, wierci się i przewraca, może plątać kołdrę. W ten sposób nikt nie musi walczyć o swoją część przykrycia - wyjaśnia dr Roth.

Każdy może spać tak, jak lubi

To rozwiązanie sprawdza się szczególnie wtedy, gdy partnerzy mają inne potrzeby cieplne. Jedna osoba może wybrać grubszą kołdrę, a druga lekką i przewiewną. Nie trzeba więc szukać kompromisu, który w praktyce nie odpowiada żadnej ze stron. Lepszy sen ma znaczenie nie tylko dla samopoczucia następnego dnia. Długotrwałe niewysypianie się wiąże się z większym ryzykiem m.in. nadciśnienia, chorób serca, cukrzycy, otyłości czy depresji.

Nie rozwiąże każdego problemu ze snem

Skandynawska metoda nie będzie jednak odpowiedzią na wszystkie nocne trudności. Nie pomoże na uporczywe chrapanie, lunatykowanie czy inne zaburzenia snu, które regularnie wybudzają partnera. Dr Roth zaznacza też, że nie ma jednego rozwiązania właściwego dla każdej pary. - Nie można powiedzieć: wszyscy powinni tak robić albo to właśnie pary muszą zrobić, żeby spać lepiej. Chodzi o to, co działa w przypadku was obojga - podsumowuje psycholożka.

Źródło: health.clevelandclinic.org

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie