Nawracające infekcje? "Warto zrozumieć mechanizm budowania odporności"

Mateusz Różański
Jesień to czas męczących i nawracających infekcjiJesień to czas męczących i nawracających infekcji
Źródło zdjęć: © Materiały WP • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

Jesień to dla wielu osób początek maratonu kolejnych infekcji. Kiedy jednak przeciągający się katar czy powracająca gorączka stają się poważnym zagrożeniem dla zdrowia i co możemy zrobić, by ich uniknąć?

Początek jesieni to trudny czas dla układu odpornościowego. Spadek temperatur, zimny wiatr i deszczowa aura błyskawicznie przekładają się na oblężenie w gabinetach lekarskich. Wraz z pierwszymi chłodniejszymi tygodniami wchodzimy w szczyt sezonu infekcyjnego, a korytarze przychodni zapełniają się pacjentami zmagającymi się z całą paletą objawów – od uciążliwego kataru i niedrożnych zatok, przez ból gardła oraz wysoką gorączkę, aż po męczący kaszel.

Wirusy i bakterie

Dla wielu z nas jesienne przeziębienie to sprawa kilkudniowa, jednak dla dużej grupy pacjentów każdy kolejny wrzesień czy październik oznacza początek wycieńczającego maratonu. Zamiast "odchorować swoje" i wrócić do aktywności po kilku dniach odpoczynku, zmagają się oni z nawracającymi infekcjami i, jak tylko wyleczą jedno przeziębienie, znów zaczynają chorować. Często początkiem pętli jest właśnie jesień. 


WIDEO
Jak żyć dłużej w dobrym zdrowiu? Kardiolog mówi, co zrobić już teraz

Za ten stan rzeczy odpowiadają obniżona reaktywność układu odpornościowego, nagłe zmiany temperatur oraz fakt, że spędzamy znacznie więcej czasu w zamkniętych, słabo wietrzonych i ogrzewanych pomieszczeniach. To idealne warunki do transmisji patogenów. Wśród wirusów będących sprawcami dużej części jesiennych infekcji warto wymienić. 

  • rhinowirusy odpowiadające za klasyczne, uporczywe kataralne przeziębienia,
  • wirusy grypy oraz RSV, które potrafią wywołać ciężki przebieg i rozległe powikłania,
  • metapneumowirusy (hMPV) i koronawirusy (w tym wciąż groźny SARS-CoV-2), atakujące dolne i górne drogi oddechowe.

Wśród infekcji bakteryjnych są to:

  • angina (ostre zapalenie migdałków wywołane paciorkowcem, np. Streptococcus pyogenes),
  • zapalenie zatok,
  • bakteryjne zapalenie ucha środkowego,
  • zapalenie oskrzeli (nadkażenia bakteryjne),
  • zapalenie płuc (nadkażenie bakterią Streptococcus pneumoniae).

Dlaczego więc jesienne zachorowania nie dla wszystkich kończą się równie szybko i dla wielu osób przeradzają się one w prawdziwy korowód nawracających objawów? Gdzie leży granica między zwykłą sezonową podatnością a zaburzeniami odporności wymagającymi głębszej diagnostyki?

Skąd jesienne infekcje?

– Kiedy słońca ubywa, pojawiają się wahania temperatur i rośnie wilgotność. Mikroorganizmy zyskują sprzyjające środowisko do przetrwania. Dodatkowo jesienią przenosimy się do zamkniętych pomieszczeń i rzadziej je wietrzymy, co zwiększa stężenie patogenów w naszym otoczeniu – tłumaczy w rozmowie z WP abcZdrowie dr hab. Katarzyna Kasperkiewicz, immunolożka i mikrobiolożka z Uniwersytetu Śląskiego.

Ekspertka zwraca uwagę również na to, że istnieją konkretne grupy osób, które z powodu chociażby przewlekłych chorób autoimmunologicznych i przyjmowanych leków mają obniżoną odporność.

Nie znamy wszystkich patogenów

Jak tłumaczy w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Monika Wanke-Rytt, specjalistka chorób zakaźnych i pediatrii z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, jedną z przyczyn nawracających infekcji jest ogromna różnorodność patogenów – współczesna medycyna zna jedynie część z nich, a każdy typ wirusa posiada mnóstwo podgrup. Zaznacza też, że przechorowanie grypy czy COVID-19 rok wcześniej nie gwarantuje pełnej ochrony w kolejnym sezonie.

Ponadto, jak zauważa lekarka, ogromną rolę w kształtowaniu odporności odgrywa nasz styl życia, a stres, brak snu oraz nieprawidłowe odżywianie drastycznie zwiększają podatność na zakażenia. Jako przykład dr Wanke-Rytt podaje własne doświadczenia z pracy na szpitalnym oddziale ratunkowym – po kilku z kolei nieprzespanych nocach i dyżurach przy bardzo chorych pacjentach osłabiony organizm lekarza niemal natychmiast ulegał infekcji.

– Warto też pamiętać, że warunkiem zachorowania jest ekspozycja na wirusa, która następuje głównie w miejscach publicznych. Osoby pracujące zdalnie i unikające skupisk ludzkich chorują rzadziej po prostu dlatego, że ich kontakt z patogenami jest zminimalizowany – wyjaśnia lekarka.

Kiedy infekcja to coś poważniejszego?

Co jednak, gdy infekcje wciąż nawracają i po jednej przychodzi następna? Dr Kasperkiewicz podkreśla, że częstość chorowania jest kwestią bardzo indywidualną i nie istnieje sztywna reguła mówiąca o tym, ile infekcji w roku oznacza problem zdrowotny. Zamiast liczyć przebyte choroby, warto zwracać uwagę na ich przebieg i objawy towarzyszące.

– Nie można powiedzieć, że jeśli ktoś zachoruje trzy razy w roku, to czwarta infekcja jest już niebezpieczna – tłumaczy dr hab. Katarzyna Kasperkiewicz, prof. UŚ. – Najważniejsze jest obserwowanie reakcji organizmu. Sygnałem do bezwzględnej konsultacji lekarskiej jest sytuacja, w której infekcja przewleka się powyżej 3–4 dni, np. gęstniejący katar zmienia barwę na zieloną lub pojawia się nieprzyjemny zapach – ostrzega.

Zaniepokoić powinny nas również:

  • gorączka lub uporczywe, nawracające stany podgorączkowe,
  • wyraźny spadek energii i przewlekłe złe samopoczucie,
  • utrata apetytu oraz nieuzasadniony spadek masy ciała,
  • bóle mięśniowe, nadmierne pocenie się, nocne poty oraz wybudzanie się w nocy.

– W przypadku wystąpienia niepokojących symptomów podstawowym krokiem diagnostycznym jest wykonanie prostej morfologii krwi, która dostarcza lekarzowi ogromnej ilości informacji o stanie naszego układu odpornościowego – wskazuje badaczka.

Filary odporności 

Obie ekspertki wskazują na trzy kluczowe filary odporności: sen, zbilansowaną dietę oraz szczepienia ochronne.

  • Sen: To właśnie podczas nocnego wypoczynku układ immunologiczny się regeneruje i "przetwarza" antygeny, z którymi miał kontakt w ciągu dnia. Im krótszy sen, tym gorsza wydolność naszych mechanizmów obronnych.
  • Dieta: Nie chodzi o rygorystyczne i skrajne jadłospisy, lecz o prawidłowo zbilansowane odżywianie dostarczające organizmowi niezbędnych składników odżywczych, zgodnie z ogólnymi zaleceniami zdrowotnymi.
  • Szczepienia: Dotyczy to m.in. szczepień przeciwko grypie, pneumokokom czy wirusowi RSV (również u dorosłych).

– Ciężka infekcja wirusowa zmienia organizm w prawdziwe "pole bitwy", zmuszając go do olbrzymiego wysiłku i wyczerpania zasobów. Jeśli w takim momencie dojdzie do kolejnego zakażenia, osłabiony ustrój znacznie łatwiej ulega groźnym powikłaniom – ostrzega dr Wanke-Rytt.

– Szczepienie profilaktyczne można przyrównać do bezpiecznego, kontrolowanego treningu układu odpornościowego. Z kolei naturalne zachorowanie bez wcześniejszej ochrony przypomina rosyjską ruletkę – nigdy nie wiemy, czy w danym momencie nasz stres i zmęczenie nie doprowadzą do ciężkiego przebiegu choroby i długotrwałych powikłań. Dzięki szczepieniom unikamy nadmiernego zużycia sił naszego układu odpornościowego, chroniąc go przed najcięższymi skutkami infekcji – podsumowuje lekarka.

Dr Kasperkiewicz zaznacza też, że na naszą odporność ogromny wpływ mają drobne codzienne wybory życiowe. Przed infekcjami możemy chronić się m.in. poprzez dbanie o regularne nawodnienie.

– Przesuszone śluzówki dróg oddechowych czy skóra przestają pełnić funkcję skutecznej bariery fizykochemicznej. Zanim do akcji wkroczy układ odpornościowy, to właśnie sprawnie działające bariery zewnętrzne zatrzymują większość mikroorganizmów – wskazuje mikrobiolożka.

Jaki suplement na odporność?

Jesienny sezon przeziębień to też czas, gdy wiele osób sięga po suplementy diety. U niektórych osób, np. przyjmujących pewne leki, są one wręcz niezbędne. Podobnie jest w przypadku kwasów omega-3 czy witaminy D, które w polskiej populacji najczęściej muszą być suplementowane.

W ostatnich latach coraz więcej dbając o zdrowie jelit, odporność i dobre samopoczucie osób sięga po probiotyki,. Są to żywe mikroorganizmy – głównie wyselekcjonowane szczepy bakterii kwasu mlekowego oraz drożdży. Ich potencjał wspierania naszego zdrowia jest wciąż przedmiotem badań, dzięki którym poznajemy m.in. to, jak mogą wspierać naszą odporność. Chcąc dobrać właściwy suplement, koniecznie trzeba skonsultować się z lekarzem, by wybrać najbardziej odpowiadający naszym potrzebom produkt.

Trójkąt zdrowia

Zrozumienie, jak naprawdę funkcjonuje nasza tarcza ochronna, wymaga spojrzenia na ciało jako na nierozerwalną całość. Odporność nie działa w próżni – jej siła zależy od nieustannej współpracy kilku kluczowych układów.

– Zdrowe osoby posiadają sprawnie funkcjonujące mechanizmy obronne, wykształcone ewolucyjnie przez miliony lat. Chodzi jedynie o to, aby działały one w sposób optymalny – wyjaśnia dr hab. Katarzyna Kasperkiewicz – A do tego potrzebne jest zachowanie równowagi (homeostazy) pomiędzy trzema najważniejszymi układami organizmu: nerwowym, immunologicznym i hormonalnym. Jeśli ten "trójkąt życia" działa sprawnie, organizm ma ogromny potencjał do samodzielnej obrony i regeneracji – tłumaczy naukowczyni.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie