Przepisują amantadynę na grypę. "Narażanie pacjenta"
Grypa nie wszędzie odpuściła, mimo że oficjalnie jesteśmy już po szczycie zachorowań. Na dodatek "podszywa się" pod inne infekcje, a pacjenci nie zawsze są leczeni tak, jak powinni. Bywa, że dostają receptę na kontrowersyjny lek znany jeszcze z pandemii. - Stosowanie amantadyny to nic innego jak narażanie pacjenta - ostrzega prof. Krzysztof Tomasiewicz.
Źródło zdjęć: © East News/ arch. pryw.