Nowe badanie o tłuszczach nasyconych. Trójglicerydy w dół?

Tłuszcze nasycone od lat kojarzone są ze wzrostem cholesterolu i większym ryzykiem chorób serca. Najnowsze badanie norweskich naukowców pokazuje jednak, że ich wpływ na organizm może być bardziej złożony. U osób stosujących dietę wysokotłuszczową poprawiło się kilka ważnych parametrów krwi, choć poziom "złego" cholesterolu nieznacznie wzrósł.

tłuszcze nasyconeTłuszcze nasycone nie zawsze pogarszają wyniki
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Dominika Najda

Więcej tłuszczów nasyconych, mniej węglowodanów

Naukowcy z Uniwersytetu w Bergen postanowili sprawdzić, jak organizm reaguje na dietę, w której tłuszcze nasycone stanowią wyjątkowo dużą część codziennego jadłospisu. Wyniki opublikowano w czasopiśmie "EBioMedicine".


WIDEO
Stosują dietę keto. Kardiolog mówi, jakie są skutki

W badaniu uczestniczyły 193 osoby dorosłe z otyłością. Podzielono je losowo na trzy grupy. Pierwsza stosowała dietę bogatą w tłuszcze nasycone, w której węglowodany dostarczały mniej niż 10 proc. energii. Dwie pozostałe odżywiały się zgodnie ze standardowymi zaleceniami, ale różniły się ilością rafinowanych węglowodanów.

W diecie wysokotłuszczowej niemal jedna trzecia kalorii pochodziła z tłuszczów nasyconych. To ponad trzykrotnie więcej niż zalecany zwykle limit wynoszący mniej niż 10 proc. dziennej energii. Wszystkie jadłospisy miały podobną kaloryczność, zawartość białka i cukru dodanego. Uczestnicy spożywali również około 500 g warzyw dziennie. Badanie zaplanowano na dwa lata.

Najbardziej zauważalne zmiany dotyczyły trójglicerydów i cholesterolu HDL, nazywanego "dobrym" cholesterolem. W grupie stosującej dietę wysokotłuszczową poziom trójglicerydów obniżył się o 20–35 proc., a stężenie HDL wzrosło o 5–18 proc. W pozostałych grupach nie odnotowano podobnych zmian. Nie wszystkie wyniki były jednak korzystne. Poziom cholesterolu LDL, którego podwyższone stężenie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem miażdżycy, wzrósł o 5–10 proc.

Badacze zauważyli, że wzrost dotyczył przede wszystkim większych cząstek LDL, podczas gdy liczba małych, gęstych cząstek nie zmieniła się istotnie. Nie oznacza to jednak, że wzrost LDL jest obojętny dla zdrowia. Znaczenie ma również liczba wszystkich cząstek aterogennych, którą można oceniać na podstawie stężenia apolipoproteiny B (ApoB).

– Interesującym wynikiem było to, że na diecie wysokotłuszczowej poziom cholesterolu LDL wzrósł jedynie nieznacznie, co można wyjaśnić obecnością większych, mniej gęstych cząstek LDL. Jednocześnie kilka innych parametrów lipidowych krwi zmieniło się w korzystnym kierunku. Pokazuje to, jak ważne jest uwzględnianie więcej niż jednego czynnika ryzyka przy ocenie wpływu tłuszczów nasyconych, węglowodanów i ogólnie diety na organizm – podkreśliła Cathrine Loddervik, pierwsza autorka badania.

Obiecujące wyniki, ale z ograniczeniami

Naukowcy sprawdzili również, czy zmiana sposobu odżywiania wpływa na zwapnienie tętnic wieńcowych. W tym celu wykonali uczestnikom tomografię komputerową na początku badania oraz po 12 miesiącach.

W żadnej z grup nie wykryto wyraźnego wzrostu ilości złogów wapnia w tętnicach. Nie jest to jednak równoznaczne z potwierdzeniem, że dieta bogata w tłuszcze nasycone nie zwiększa ryzyka miażdżycy. Badanie nie było wystarczająco duże ani długie, by ocenić ryzyko zawału serca czy udaru mózgu.

– Nie możemy jednoznacznie stwierdzić, że umiarkowany wzrost poziomu cholesterolu LDL nie ma znaczenia. Pokazuje to jednak, że musimy lepiej zrozumieć, co dzieje się z cząstkami cholesterolu w kontekście wielu innych lipidów we krwi oraz ogólnego stanu zdrowia metabolicznego, na który wpływają również węglowodany – zaznaczyła Loddervik.

Choć eksperyment zaplanowano na dwa lata, większość uczestników nie dotrwała do jego końca. Po pierwszych 12 miesiącach z badania odpadło 70 proc. osób, a po dwóch latach aż 84 proc. To istotne ograniczenie, ponieważ tak duża liczba rezygnacji utrudnia ocenę długoterminowych efektów diety. Najważniejsze korzystne zmiany zaobserwowano zresztą głównie w pierwszych 9–12 miesiącach.

Zdaniem kierującego badaniem prof. Simona Dankela wyniki pokazują, że wpływ diety na zdrowie należy oceniać szerzej niż tylko na podstawie pojedynczego wskaźnika. – Badanie to podważa twierdzenie, że większe spożycie tłuszczów nasyconych samo w sobie ma negatywny wpływ na ogólne ryzyko zachorowania. Nie można wykluczyć, że dieta niskowęglowodanowa, bogata w tłuszcze, jest dobrą, a nawet lepszą alternatywą dla wielu osób, jeśli zmniejsza ogólne ryzyko chorób, przynajmniej w przypadku osób z otyłością – podsumował.

Autorzy podkreślają potrzebę dalszych badań. Uzyskane wyniki nie stanowią podstawy do zalecania większego spożycia tłuszczów nasyconych wszystkim osobom. Obecne wytyczne żywieniowe nadal rekomendują ograniczanie ich ilości i częstsze wybieranie tłuszczów nienasyconych.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie