Papież ma raka płuca. Pulmonolog: Mamy podstawy do ostrożnego optymizmu

Papież Leon XIV przeszedł operację usunięcia dolnego płata prawego płuca. Badanie potwierdziło, że wykryta zmiana była nowotworem złośliwym. O tym, jakie są rokowania i czy Ojciec Święty będzie mógł wrócić do normalnej aktywności, mówi w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Robert Mróz, specjalista chorób płuc.

Od lewej: Prof. Robert Mróz, papież Leon IVOd lewej: Prof. Robert Mróz, papież Leon IV
Źródło zdjęć: © Getty Images • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Magdalena Pietras

Rak płuca u papieża

Informacja o chorobie papieża Leona XIV wywołała ogromne poruszenie wśród chrześcijan na całym świecie. 71-letni Ojciec Święty, dotychczas postrzegany jako osoba aktywna fizycznie i ciesząca się dobrym zdrowiem, musiał poddać się poważnej operacji. We wtorek w rzymskiej Poliklinice Gemelli lekarze usunęli mu dolny płat prawego płuca. Doraźne badanie histopatologiczne potwierdziło, że wykryty wcześniej guzek był gruczolakorakiem płuca, czyli nowotworem złośliwym. Jak poinformował Watykan, zabieg przebiegł bez komplikacji, ale pacjent pozostanie w szpitalu około tygodnia.

Choć pierwsze informacje o przebiegu leczenia są optymistyczne, wciąż pozostaje wiele pytań dotyczących samej choroby, dalszej terapii i rokowań. Czy papież wyjdzie z tego? Jak poważna jest to choroba? O odpowiedzi poprosiliśmy eksperta w dziedzinie leczenia raka płuca prof. dr hab. n. med. Roberta Mroza, kierownika II Kliniki Chorób Płuc, Raka Płuca i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Najczęstszy nowotwór płuca

– Gruczolakorak jest najczęstszym typem raka płuca. Należy do grupy nowotworów niedrobnokomórkowych i może występować również u osób, które nigdy nie paliły papierosów – wyjaśnia prof. Mróz. Dodaje, że choroba początkowo może nie dawać żadnych objawów. Kiedy jednak już się pojawią, może to oznaczać zaawansowane stadium.

Wśród symptomów, które powinny nas wtedy zaalarmować, lekarz wymienia natarczywy kaszel lub zmianę jego dotychczasowego charakteru, krwioplucie, nawracające infekcje układu oddechowego, a także niewyjaśnioną utratę masy ciała. Niepokojącymi sygnałami mogą być również ból w klatce piersiowej oraz utrzymująca się duszność. W przypadku wystąpienia takich dolegliwości należy skonsultować się z lekarzem, który zdecyduje o dalszej diagnostyce. Jeśli badania potwierdzą nowotwór, sposób leczenia będzie zależał przede wszystkim od stopnia zaawansowania choroby.

Operacja u papieża

– U papieża usunięto dolny płat płuca, czyli wykonano lobektomię, która jest uznaną metodą leczenia operacyjnego. Podczas takiego zabiegu usuwa się cały płat zawierający guz, a także ocenia węzły chłonne. Możliwość przeprowadzenia operacji daje podstawy do ostrożnego optymizmu. U odpowiednio zakwalifikowanych chorych takie leczenie stwarza szansę na całkowite wyleczenie – tłumaczy lekarz.

Jednocześnie zaznacza, że usunięcie guza nie oznacza automatycznie zakończenia leczenia. Kluczowe będą wyniki szczegółowych badań materiału pobranego podczas operacji. – Musimy wiedzieć, jak duży był guz, czy zajmował węzły chłonne, czy został usunięty w całości, z marginesem wolnym od nowotworu. To są informacje, które wraz z badaniami obrazowymi pozwalają określić stadium choroby i ryzyko ewentualnego nawrotu – tłumaczy profesor.

W zależności od uzyskanych wyników konieczne może okazać się leczenie uzupełniające. Współczesna medycyna dysponuje kilkoma możliwościami, w tym chemioterapią, immunoterapią oraz terapiami ukierunkowanymi molekularnie.

– Na tym etapie wykonano ważny krok w leczeniu. Natomiast wiarygodną ocenę rokowania i dalsze postępowanie będzie można ustalić na podstawie kompletu wyników, które zostaną uzyskane w okresie pooperacyjnym – zaznacza prof. Mróz.

Życie po usunięciu płata płuca

Czy jednak po tak poważnej operacji papież będzie mógł pełnić swoje codzienne obowiązki i wrócić do dotychczasowych aktywności? Warto zaznaczyć, że Ojciec Święty znany jest z zamiłowania do sportu. Regularnie pływa, gra w tenisa, a przed rozpoczęciem pontyfikatu korzystał również z siłowni.

Prof. Mróz uspokaja i wyjaśnia, że usunięcie jednego płata płuca nie musi oznaczać poważnego ograniczenia codziennego funkcjonowania. Duże znaczenie ma jednak ogólna kondycja pacjenta oraz stan pozostałej części układu oddechowego. – Jeżeli płuca były ogólnie w dobrym stanie, to usunięcie jednego płata, przy pozostałym miąższu niezmienionym chorobowo, nie powinno stanowić większego, istotnego ograniczenia dla pacjenta. Pozostałe płaty zazwyczaj bardzo ładnie się rozprężają, wypełniają klatkę piersiową i funkcjonują – tłumaczy pulmonolog.

– Chcę podkreślić, że płuca mają bardzo duży zapas na wysiłek. Do spokojnego oddychania potrzebujemy mniej niż 20 proc. ich możliwości, więc cała pozostała rezerwa płuc i układu oddechowego jest wykorzystywana podczas wysiłku – dodaje.

Nie tylko palenie

Palenie tytoniu pozostaje najważniejszym czynnikiem ryzyka zachorowania na raka płuca. Nie oznacza to jednak, że osoby, które nigdy nie sięgały po papierosy, są całkowicie bezpieczne. Jak wyjaśnia prof. Mróz, znaczenie mogą mieć także czynniki środowiskowe, w tym zanieczyszczenie powietrza oraz zawodowe narażenie na szkodliwe substancje. Do udokumentowanych czynników ryzyka należą również bierne palenie, kontakt z azbestem, radonem oraz niektóre predyspozycje genetyczne.

Nie bez znaczenia jest też immunologia. Jak tłumaczy lekarz, układ odpornościowy rozpoznaje i eliminuje nieprawidłowe komórki, w tym potencjalnie nowotworowe. Przewlekły stres czy depresja mogą wpływać na funkcjonowanie tego wewnętrznego systemu. – Dlatego zdrowe odżywianie, aktywność fizyczna, unikanie stresu, choć wiem, że jest to trudne w dzisiejszych czasach, a w razie potrzeby korzystanie z pomocy psychologa czy psychiatry to moje główne zalecenia. Oczywiście bardzo ważne jest również unikanie dymu papierosowego – tłumaczy.

Wczesne wykrycie ma znaczenie

Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w 2023 r. w Polsce zdiagnozowano 21 045 nowych przypadków raka płuca, a 22 155 osób zmarło z powodu tej choroby. Oznacza to, że liczba zgonów przewyższyła liczbę nowych zachorowań odnotowanych w tym samym roku. Rak płuca pozostaje więc najczęstszą przyczyną zgonów nowotworowych w Polsce.

Dlatego tak ważne jest reagowanie na wszelkie podejrzane symptomy, przede wszystkim częste choroby układu oddechowego. Nawracające zapalenia płuc, szczególnie dotyczące tej samej okolicy, mogą wymagać dokładniejszej diagnostyki, ponieważ niekiedy ich przyczyną jest zmiana nowotworowa utrudniająca prawidłowy przepływ powietrza w oskrzelach. – Ważne jest, żebyśmy wykonywali co najmniej zdjęcie radiologiczne klatki piersiowej w projekcji tylno-przedniej i bocznej. Gdy wykonujemy zdjęcie tylko w jednej projekcji, niewielki guzek może się, kolokwialnie mówiąc, chować za sercem bądź cieniem centralnym i umknąć naszej uwadze – wyjaśnia.

Jednocześnie przypomina o badaniach przesiewowych z wykorzystaniem niskodawkowej tomografii komputerowej dostępnych na NFZ. Program ruszył wraz z początkiem października i jest skierowany przede wszystkim do osób z grup podwyższonego ryzyka, zwłaszcza obecnych i byłych wieloletnich palaczy spełniających określone kryteria.

– Im wcześniej wykryjemy ewentualnego raka płuca, tym mamy większe możliwości terapeutyczne. Jest większa szansa nie tylko na wydłużenie życia, ale przede wszystkim na wyleczenie – podsumowuje prof. Robert Mróz.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie