Poszła na rutynowe badanie serca. Lekarze wykryli groźny nowotwór

72-letnia Vicky Titcomb nie skarżyła się na żadne niepokojące dolegliwości. Kiedy zgłosiła się na rutynowe badanie serca, nie przypuszczała, że jego wynik całkowicie zmieni jej życie. Lekarze zauważyli coś, co wymagało pilnej diagnostyki.

Vicky Titcomb
Vicky Titcomb
Źródło zdjęć: © CBS
Magdalena Pietras

Rutynowe badanie ujawniło raka

W marcu 2025 r. Vicky Titcomb, 72-letnia właścicielka księgarni z Cape Cod w Stanach Zjednoczonych, zgłosiła się do placówki Mass General Brigham na badanie obrazowe serca. Czuła się dobrze i nie podejrzewała u siebie żadnej poważnej choroby. Po wizycie wyjechała do Nowego Jorku, gdzie planowała spędzić kilka dni z synem.

Pod koniec pobytu otrzymała telefon od lekarza. Okazało się, że podczas badania serca przypadkowo wykryto niepokojącą zmianę w obrębie trzustki. Specjalista poinformował kobietę, że konieczna jest dalsza diagnostyka, ponieważ istnieje podejrzenie nowotworu. – Poczułam, jakby w jednej chwili całe moje życie się zmieniło. To było bardzo dziwne uczucie – wspominała w rozmowie z CBS News.


DLA CIEBIE
Trycholog mówi, dlaczego włosy wypadają garściami. "Może być tak, że my nigdy tego nie odzyskamy"

Kolejne badania potwierdziły najgorsze przypuszczenia. U Amerykanki rozpoznano raka trzustki, który należy do nowotworów o szczególnie niekorzystnym rokowaniu.

Titcomb przyznała w rozmowie, że nie była to jej pierwsza diagnoza onkologiczna. W 2012 r. przeszła leczenie raka piersi. Tym razem postanowiła jednak nie skupiać się na statystykach dotyczących przeżywalności. – Natrafiłam na naprawdę przerażające informacje. Niemal całkowicie odcięłam się od nich, ponieważ było to dla mnie zbyt trudne do przyjęcia – przyznała.

Intensywne leczenie

Rak trzustki przez długi czas może rozwijać się bez charakterystycznych objawów. Dlatego u wielu pacjentów choroba zostaje rozpoznana dopiero w zaawansowanym stadium, kiedy możliwości leczenia operacyjnego są ograniczone. Według danych przytoczonych przez CBS News pięcioletni wskaźnik przeżycia wynosi około 13 proc.

W przypadku 72-latki sytuację dodatkowo komplikowały inne problemy zdrowotne. Lekarze rozpoznali u niej również raka piersi w pierwszym stadium zaawansowania oraz guz jajnika. Ten ostatni okazał się łagodny, co potwierdzono po usunięciu narządu.

Specjaliści opracowali plan leczenia obejmujący chemioterapię, radioterapię i zabiegi chirurgiczne. Najważniejszym celem było zmniejszenie guza trzustki, aby możliwe stało się jego operacyjne usunięcie. – Powiedziano mi, że guz trzustki jest mniej więcej wielkości winogrona. Moim celem było sprawienie, żeby zmniejszył się do rozmiaru rodzynki. Tak to sobie wyobrażałam – opowiadała pacjentka.

Kobieta rozpoczęła chemioterapię w czerwcu 2025 r. Przez cztery miesiące otrzymała osiem dawek leków, a następnie przeszła trzytygodniową radioterapię i kolejne cykle chemioterapii. Leczenie przyniosło oczekiwane rezultaty.

Skomplikowana operacja

Po zmniejszeniu guza lekarze zakwalifikowali pacjentkę do operacji metodą Whipple’a. To rozległy zabieg polegający m.in. na usunięciu głowy trzustki, dwunastnicy i pęcherzyka żółciowego oraz odtworzeniu ciągłości przewodu pokarmowego. Co ważne, tylko około 20 proc. pacjentów z rakiem trzustki ma chorobę w stadium umożliwiającym przeprowadzenie takiej operacji.

W listopadzie 2025 r. Titcomb najpierw przeszła zabieg związany z leczeniem raka piersi, a nieco ponad dwa tygodnie później robotyczną operację trzustki. Przeprowadził ją chirurg onkologiczny dr Thomas Clancy.

Zabieg zakończył się powodzeniem. Pacjentka jeszcze tego samego wieczoru była w stanie wstać i chodzić. Po kilku dniach opuściła szpital, jednak ze względu na agresywny charakter choroby zalecono jej dodatkowe dwa miesiące chemioterapii.

"Mam ogromne szczęście"

W marcu 2026 r. lekarze przekazali 72-latce długo wyczekiwaną wiadomość. Badania nie wykazały obecności nowotworu. Kobieta pozostaje pod opieką specjalistów i co trzy miesiące przechodzi badania kontrolne. – Ona po prostu żyje swoim życiem. Zazwyczaj mówię pacjentom na tym etapie: "Zakończyliście leczenie. Teraz wróćcie do swojej codzienności" – powiedział dr Clancy.

Titcomb ponownie zajmuje się księgarnią i spędza czas z rodziną. Angażuje się również w działania edukacyjne dotyczące raka trzustki, dzieląc się swoją historią z innymi pacjentami. – Skorzystałam z ogromnego postępu, jaki dokonał się w leczeniu nowotworów. Wiele osób mówiło mi, że jeszcze dziesięć lat temu moja historia potoczyłaby się zupełnie inaczej – podkreśliła.

– Mam ogromne szczęście. To szczęście jest ważniejsze niż wszystko inne – podsumowała.

Źródło: CBS News

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie