Rak wątroby był już w IV stadium. Taką terapię zastosowano

Molly Hones miała zaledwie 31 lat, gdy dowiedziała się, że jej choroba nowotworowa jest już bardzo zaawansowana. Standardowe możliwości leczenia były ograniczone, a ona sama zaczęła przygotowywać się na najgorszy scenariusz. Wtedy lekarze zaproponowali jej udział w badaniu klinicznym.

sNowa nadzieja w leczeniu raka. 31-latka osiągnęła pełną remisję
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Angelika Grabowska

Miała rak wątroby, chciała zrezygnować z leczenia

Rok wcześniej z wątroby Hones usunięto ogromny guz. Później okazało się jednak, że choroba wróciła i osiągnęła IV stadium. Był to rak włóknistoblaszkowy wątroby — rzadki nowotwór występujący głównie u młodych osób. Kiedy kobieta dowiedziała się, że większość chemioterapii prawdopodobnie nie zadziała, rozważała rezygnację z leczenia. Jak mówiła "The Post", wolała mieć od kilku do kilkunastu miesięcy życia bez terapii, "odpływając w stronę zachodzącego słońca i ciesząc się życiem".

Powiedziała również lekarzowi, że chce po śmierci przekazać swoje ciało nauce, aby pomóc badaczom lepiej zrozumieć jej chorobę. Lekarze zaproponowali jej jednak udział w badaniu klinicznym eksperymentalnej szczepionki przeciwnowotworowej. Kobieta zgodziła się, choć dziś sama określa tę decyzję jako "moonshot", czyli próbę podjęcia czegoś niezwykle ambitnego i bardzo niepewnego.

Był kwiecień 2024 r. Pięć miesięcy później, we wrześniu, Hones była już w pełnej remisji. Jak podaje "The Post", pozostaje w niej do dziś.


WIDEO
Koniec dramatu Polaka na Filipinach. "Do końca nie wierzyłem, że się uda"

Szczepionka miała nauczyć organizm walczyć z rakiem

Szczepionki przeciwnowotworowe działają inaczej niż klasyczna chemioterapia czy radioterapia. Ich zadaniem jest pobudzenie układu odpornościowego tak, aby rozpoznawał komórki nowotworowe i je niszczył. Celem jest także wytworzenie pamięci immunologicznej, która może pomagać organizmowi reagować na chorobę również później.

W przypadku Hones zastosowano szczepionkę "uniwersalną", czyli taką, która nie była przygotowywana indywidualnie wyłącznie dla niej. Było to możliwe dlatego, że rak włóknistoblaszkowy wątroby często wiąże się z charakterystyczną nieprawidłowością występującą u wielu pacjentów z tym typem nowotworu.

Nadzieje są duże, ale badania nadal trwają

Naukowcy rozwijają zarówno gotowe szczepionki przeciwnowotworowe, jak i terapie spersonalizowane. W tym drugim przypadku analizuje się DNA guza konkretnego pacjenta, a następnie przygotowuje się szczepionkę ukierunkowaną na jego mutacje. Większość takich terapii nadal znajduje się jednak na etapie badań klinicznych i najczęściej jest łączona z innymi metodami leczenia.

— Myślę, że jesteśmy w takim momencie, w którym naprawdę możemy sprawić, że rak stanie się chorobą wyleczalną dzięki wykorzystaniu szczepionek przeciwnowotworowych w połączeniu z innymi terapiami — ocenia Kristen Dahlgren z Parker Institute for Cancer Immunotherapy.

Źródło: nypost.com

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie