Pięć substancji pod lupą badaczy
Zespół z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i Uniwersytetu Wrocławskiego porównał działanie kurkuminy, berberyny, biochaniny A, kukurbitacyny E oraz CAPE – związku występującego w propolisie. Naukowcy chcieli ustalić, czy substancje te silniej oddziałują na komórki nowotworowe niż na prawidłowe. Analizowali zmiany w ich metabolizmie oraz zdolności do podziału, a także przeprowadzili wstępne testy toksyczności.
W badaniach uwzględniono szlak NF-κB, który uczestniczy w odpowiedzi komórek na stres i regulowaniu procesów zapalnych.
Prof. Bożena Muszyńska: Grzyby to żywność pierwszej kategorii
– NF-κB działa trochę jak centralny przełącznik, który zbiera sygnały stresu komórkowego i decyduje o tym, czy komórka uruchomi program zapalny, będzie walczyć o przetrwanie, czy zmieni swój metabolizm – wyjaśniła prof. Julita Kulbacka z Katedry i Zakładu Biologii Molekularnej i Komórkowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, cytowana w komunikacie uczelni.
Komórki nowotworowe traciły energię i zdolność do podziału
Badane związki zakłócały funkcjonowanie mitochondriów, które dostarczają komórkom energię. W komórkach włókniakomięsaka spadek jej poziomu był większy niż w prawidłowych komórkach mięśniowych.
Każda z pięciu substancji wywoływała również cechy starzenia komórkowego, czyli stanu, w którym komórki tracą zdolność do dalszych podziałów. Najsilniejszy efekt zaobserwowano po zastosowaniu kurkuminy. W testach komórkowych wyraźnym działaniem na włókniakomięsaka wyróżniał się także CAPE.
Samo oddziaływanie na komórki nowotworowe nie przesądza jednak o przydatności substancji. Równie istotne jest to, jak dobrze toleruje ją organizm. Dlatego kolejną część doświadczeń przeprowadzono na larwach barciaka większego, wykorzystanych jako prosty model do wstępnej oceny toksyczności.
Kurkumina miała najbardziej zrównoważony profil
W testach na larwach najlepiej tolerowane były kurkumina i berberyna. CAPE oraz kukurbitacyna E wiązały się z większą śmiertelnością, natomiast najbardziej toksyczna okazała się biochanina A. Zestawienie tych wyników z obserwacjami komórkowymi pozwoliło badaczom wskazać najbardziej obiecujący kierunek dalszych prac.
– Nasze wyniki pokazują, że badane związki potrafią wybiórczo obciążać komórki nowotworowe, zaburzając ich metabolizm i pracę mitochondriów w większym stopniu niż komórki prawidłowe. Najbardziej zrównoważony profil miała kurkumina – podkreśliła prof. Kulbacka.
To jeszcze nie metoda leczenia
Wyniki nie dowodzą, że kurkumina lub pozostałe badane związki są skuteczne w leczeniu mięsaka u ludzi. Doświadczenia przeprowadzono na zwierzęcych liniach komórkowych i larwach. Pozwalają one wytypować substancje do kolejnych badań, ale nie stanowią podstawy do stosowania ich u pacjentów.
– Na razie dysponujemy wynikami badań laboratoryjnych i wstępnych testów na larwach barciaka. Kolejnym krokiem są bardziej zaawansowane modele in vivo oraz doprecyzowanie mechanizmu, dawkowania i formy dostarczania substancji – zaznaczyła prof. Kulbacka.
Dalsze doświadczenia mają więc wyjaśnić, jak wybrane związki działają w żywym organizmie i czy ich korzystny profil utrzyma się w bardziej złożonych warunkach.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.