Są na pierwszej linii, leczą migrantów i mundurowych. "Wykończeni i sfrustrowani"
Z granicy polsko-białoruskiej do szpitala w Hajnówce trafia nawet kilkunastu migrantów na raz, a do tego - coraz częściej - ranni żołnierze i funkcjonariusze Straży Granicznej. Ktoś musi też leczyć mieszkańców powiatu hajnowskiego, a personelu nie przybywa. - Personel jest wykończony i sfrustrowany - przyznaje dr n. med. Tomasz Musiuk, zastępca dyrektora ds. lecznictwa szpitala w Hajnówce.
Źródło zdjęć: © Getty Images, archiwum prywatne