Są lekarzami, a muszą dorabiać w kawiarniach. Stażyści dołączają do rezydentów
- Co niedzielę wstaję ok. 4 rano i jadę na giełdę w Słomczynie sprzedawać kawę i herbatę. Mimo że jestem po studiach medycznych – mówi Bartek z Warszawy, lekarz stażysta. Nie tylko on musi dorabiać. Twierdzi, że w tym środowisku tylko jednostki nie pracują po godzinach.
Ewa Rycerz