Efekt miał być "powalający". Po zabiegu poszła do sądu
Ministerstwo Zdrowia jasno określiło, kto może wykonywać zabiegi medycyny estetycznej. Choć prawnicy zauważają, że komunikat nie ma mocy prawnej, widzą w nim krok ku ograniczeniu pracy niemedyków. – To nie biznes od "ładnych ust", a dziedzina, gdzie cienka igła oddziela efekt od powikłania – ostrzega dr Karolina Skibicka. Eksperci liczą, że to początek porządkowania rynku.