Bunt pielęgniarki "Pacjenci nas wyzywają, potrafią uderzyć, opluć"
Odbyłem rozmowę z pielęgniarką, która pracuje na dużym oddziale polskiego szpitala. Z jednej strony zakochana w zawodzie, podkreśla, że nie wyobraża sobie innej pracy, z drugiej strony sfrustrowana, wciąż zapracowana i wiecznie niedoceniona. To słowa, kobiety, która nie krzyczy na manifestacjach, która nie woła jestem biedna, tylko kobieta, która pracuje od rana do nocy i dalej potrafi być miła dla pacjentów, dalej nie zgubiła się w systemie podłej biurokracji i medycznego pesymizmu.