Trwa ładowanie...

Tak leczy się chorych na raka pęcherza moczowego w Polsce. "Obecna sytuacja pacjentów to skandal"

Każdego roku trzy tysiące polskich mężczyzn umiera z powodu raka pęcherza moczowego. Lekarze alarmują, że wciąż nie mamy możliwości nowoczesnego leczenia jednego z najpoważniejszych problemów onkologicznych, które trapią nasze społeczeństwo. - Do tej pory pacjenci nie doczekali się na program lekowy. To skandaliczne i karygodne – ocenia prof. Paweł Wiechno z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego w Warszawie.

spis treści

1. Rak pęcherza moczowego rozwija się agresywnie

Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że liczba nowych zachorowań na nowotwór pęcherza w Polsce wynosi ponad 6000 rocznie. Nowotwór ten znacznie częściej diagnozuje się u mężczyzn (7 proc. ogółu zachorowań), aniżeli u kobiet (2 proc.). Rak pęcherza moczowego zajmuje piątą pozycję w kontekście przyczyn zgonów spowodowanych nowotworami wśród mężczyzn w naszym kraju. Niestety umieralność z tego powodu od wielu lat utrzymuje się na jednym z najwyższych poziomów w Unii Europejskiej.

Eksperci alarmują, że jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy jest kiepski dostęp do nowoczesnej terapii lekowej.

- Polscy pacjenci z rakiem pęcherza moczowego od dawna czekają na dobre wiadomości, jeśli chodzi o możliwości leczenia, ale niestety w tym nowotworze nadal nie mamy dostępu refundacyjnego do nowoczesnych terapii – mówił podczas debaty poświęconej nowotworom układu moczowego dr hab. n. med. Jakub Kucharz z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego (NIO-PIB) w Warszawie.

Dr hab. n. med. Jakub Kucharz podkreślił, że jedyny postęp, jaki dokonał się w leczeniu tej choroby w ostatnich latach to wprowadzenie chemioterapii opartej o cisplatynę oraz niedawne zarejestrowanie w Europie leku, który jest koniugatem cytostatyków i przeciwciał. Lek wykazuje bardzo istotną aktywność u pacjentów z chorobą przerzutową, którzy otrzymali wcześniej chemioterapię oraz immunoterapię w kolejnej linii leczenia.

- Ilu chorych mogłoby skorzystać z tej terapii? Do leczenia drugiej linii kwalifikuje się tylko ok. 50 proc. pacjentów leczonych w linii pierwszej. Wynika to z faktu, że u wielu chorych dynamika nowotworu jest bardzo duża, a ich stan ogólny ulega znacznemu pogorszeniu. Z kolei w przypadku trzeciej linii odsetek pacjentów, którzy się do niej zakwalifikują, będzie jeszcze mniejszy, bo rak pęcherza moczowego jest chorobą o agresywnym fenotypie i w momencie progresji nie możemy zaproponować w zasadzie nic poza leczeniem objawowym – wyjaśnił dr Kucharz.

Dr hab. Krzysztof Tupikowski Kierownik Pododdziału Urologii z Dolnośląskiego Centrum Onkologii tłumaczy, że chemioterapie z cisplatyną stosuje się dożylnie we wlewie. Jest to leczenie zaawansowane, gdy pacjent doznał przerzutów. Natomiast najnowsze leki biologiczne, które dostępne są w kilku krajach Europy, nie są refundowane przez NFZ.

- Jest to leczenie wprowadzone w latach 70. ubiegłego wieku i od tego czasu tak naprawdę niewiele się w tym leczeniu chemicznym zmieniło. Od paru lat trwają badania nad pierwszymi związkami biologicznymi w leczeniu raka pęcherza moczowego i zostały one nawet dopuszczone do użycia. Należy jednak pamiętać, że są to leki przede wszystkim bardzo drogie. Ich skuteczność nie jest też o wiele większa niż stosowanie chemioterapii, dlatego Narodowy Fundusz Zdrowia ich nie refunduje. Oprócz wymienionej wyżej chemii nie mamy praktycznie w naszym kraju dostępu do nowoczesnych leków, dlatego nasi pacjenci nie mają kompleksowej terapii – tłumaczy w rozmowie z WP abcZdrowie dr Tupikowski.

2. 50 proc. pacjentów umiera

Onkolodzy podkreślają, że jednym z głównych problemów leczenia raka pęcherza moczowego w Polsce jest brak programu lekowego, co uniemożliwia kompleksowe leczenie chorych. Takowy może się pojawić jeszcze jesienią tego roku, ale jak podkreślają lekarze, "o tym, czy rzeczywiście tak będzie, dopiero się przekonamy".

- Na razie mamy karygodną sytuację. Jesteśmy bez możliwości optymalnego leczenia nowotworu, który u mężczyzn jest w pierwszej piątce, jeśli chodzi o częstość zachorowań (ok. 7 tys. nowych przypadków rocznie), ale również o śmiertelność – zaznaczył prof. Paweł Wiechno z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego NIO-PIB w Warszawie.

Podobnego zdania jest dr Tupikowski, który dodaje, że 50 proc. pacjentów, którzy zachorują na nowotwór raka pęcherza w Polsce, umiera. Problemy nie dotyczą jedynie braku opisywanego wcześniej nowoczesnego leczenia, lecz zaczynają się już na wczesnym etapie choroby.

- Leczenie raka pęcherza moczowego w naszym kraju nie jest kompleksowe z kilku przyczyn. Po pierwsze na etapie diagnostyki leczenia chirurgicznego brakuje poradni BCG terapii dopęcherzowej, które podawałyby pacjentom wlewki immunoterapii BCG. Brakuje także poradni, które podawałyby chemię dopęcherzową. Tej drugiej brakuje głównie dlatego, że nie ma odpowiedniej refundacji tego leczenia, w związku z czym szpitale musiałyby dopłacać do stosowania takiej chemioterapii – wyjaśnia ekspert.

- Jeśli chodzi o leczenie chirurgiczne, to mamy za mało oddziałów urologicznych, które zajmują się operacją usunięcia pęcherza oraz zbyt mało urologów, którzy mieliby leczyć pacjentów. Kolejki do specjalistów są długie, choroba często diagnozowana późno, co przekłada się to, że pacjenci trafiają do nas, kiedy choroba poczyni postępy – tłumaczy onkolog.

Dr Tupikowski dodaje, że o raku pęcherza w przestrzeni publicznej mówi się bardzo mało. Jest to nowotwór, który rozwija się w sferze intymnej, a jego leczenie jest agresywne. Pacjenci są wyposażeni w stomię, odczuwają trudności w sferze intymnej i bardzo rzadko mają odwagę, by mówić o problemach, jakie spotykają ich na co dzień. Dodatkowych trudności nastręcza fakt, że leczenie tego nowotworu jest najdroższe ze wszystkich nowotworów litych, co przekłada się na dostępność terapii.

- Nasz kraj nie inwestuje w badania nad nowymi metodami i ulepszaniem starszych metod leczenia, dlatego że jest to nowotwór małopopularny. Nie mówi się o nim tak często, jak o raku prostaty, raku piersi czy raku szyjki macicy. A jest to szósty pod względem zachorowalności nowotwór u obu płci. W Europie każdego roku wykrywa się 150 tys. zachorowań na ten typ nowotworu. To są potężne liczby.

- Co więcej, z wyliczeń Amerykanów wynika, że jest to najdroższy pod względem leczenia nowotwór lity, ze wszystkich nowotworów. W naszym kraju możliwości leczenia takich pacjentów są dramatycznie ograniczone. Jest to rak agresywny, postępuje bardzo szybko. W Polsce połowa pacjentów, która na niego zachoruje, umrze. W Europie umiera jedna trzecia. Widać, że ta różnica w wynikach leczenia jest zauważalna – akcentuje dr Tupikowski.

- O raku pęcherza moczowego nadal musimy obecnie mówić jako o zapomnianym w Polsce nowotworze i jest to skandal, bo to jeden z najpoważniejszych problemów onkologicznych. Dlatego mam nadzieję, że rak pęcherza moczowego doczeka się w końcu programu lekowego, w którym w drugiej linii leczenia pacjenci otrzymają dostęp do immunoterapii, która po chemioterapii przynosi znacznie lepsze efekty niż kolejna chemioterapia, a ponadto będą mieli dostęp do trzeciej linii leczenia – dodaje prof. Wiechno.

3. Rak pęcherza moczowego potężnym problemem dla pacjentów

Prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej alarmuje, że nowotwór pęcherza moczowego wykazuje wyraźną tendencję wzrostową – widoczną na tle innych nowotworów o rosnącej częstości występowania.

- Krajowy Rejestr Nowotworów oszacował, że pod koniec tej dekady będzie już 11 tys. zachorowań w skali roku. Rak pęcherza moczowego to potężny problem, u mężczyzn jeden z najważniejszych. Co roku z powodu tego nowotworu umiera ich w Polsce ponad 3 tys. – zaznaczył prof. Krzakowski.

Dr Tupikowski dodaje, że w raku pęcherza moczowego dużą rolę odgrywa współpraca pomiędzy specjalistami – urologami i onkologami. Ogromne znaczenie mają konsylia specjalistyczne i koordynacja opieki. Ale najważniejsza jest wczesna diagnoza, która umożliwi najskuteczniejszą formę leczenia, czyli leczenie chirurgiczne, które pozwala na usunięcie tego nowotworu.

- Wszystkie inne metody należy traktować jako uzupełniające albo skierowane do pacjentów, których nie da się wyleczyć, tylko wydłużyć im życie. Priorytetem dla ochrony zdrowia jest wykrywać te nowotwory jak najwcześniej, dlatego że tylko wtedy mamy szansę na wyleczenie takiego pacjenta. U chorego, u którego doszło do przerzutów, szans na wyleczenie nie ma. Przedłużyć życie możemy o kilka-kilkanaście miesięcy, co dla pojedynczego człowieka znaczy oczywiście bardzo dużo, natomiast z perspektywy ekonomicznej dla NFZ takie podejście nie ma silnego umocowania socjoekonomicznego z uwagi na wspomniane ceny leków. Nie są w związku z tym refundowane – podkreśla onkolog.

Ekspert zaznacza, że programy lekowe powinny pojawić się w Polsce jak najszybciej i obejmować kompleksową i wielospecjalistyczną opiekę medyczną.

- Powinniśmy w Polsce trzymać się wytycznych leczenia systemowego opracowanych przez Europejskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej albo Europejskie Towarzystwo Urologiczne. Są to organizacje odpowiedzialne za analizę danych medycznych i sugerowanie najlepszych terapii. Rak pęcherza jest tematem bardzo zaniedbanym nie tylko w naszym kraju, ale i Europie. A jest ogromnym problem ekonomicznym i społecznym, o którym się nie mówi.

- Obecnie w Polsce na różnym etapie leczenia jest w tej chwili kilkadziesiąt tysięcy pacjentów. To jest duża liczba pacjentów, która wymaga pomocy psychologicznej, stomijnej, rehabilitacyjnej czy pielęgniarek środowiskowych, a tego nie ma. Ci ludzie są zostawieni sami sobie, często nie wiedzą, jak sobie poradzić w tej sytuacji. Kolejki są długie i nic nie wskazuje na to, aby miało się to wkrótce zmienić, bo zaniedbania są wieloletnie – kończy lekarz.

4. Objawy raka pęcherza moczowego

Głównym objawem raka pęcherza moczowego jest krew w moczu. Do krwawienia nie musi dochodzić codziennie, a ilość krwi może być niewidoczna gołym okiem. Jest to również objaw, który zazwyczaj nie powoduje bólu. Obecność krwi może jednak potwierdzić badanie moczu.

Do pozostałych objawów raka pęcherza moczowego zaliczamy:

  • częste oddawanie moczu,
  • nagłe uczucie parcia na pęcherz,
  • ból przy oddawaniu moczu,
  • uczucie nie w pełni opróżnionego pęcherza moczowego,
  • bóle bodbrzusza,
  • ból w okolicy lędźwiowej,
  • obrzękI limfatyczne kończyn.

Katarzyna Gałązkiewicz, dziennikarka Wirtualnej Polski

Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza