Te choroby niszczą życie intymne. Lekarz ostrzega

Niedobór testosteronu, czyli tzw. hipogonadyzm, może dotyczyć dużego odsetka mężczyzn i coraz częściej występuje również u panów z młodszych grup wiekowych – ostrzega w rozmowie z PAP androlog, seksuolog i kardiolog prof. Dariusz Kałka.

Problemy w sypialniChoroby cywilizacyjne dewastują życie intymne
Źródło zdjęć: © Archiwym prywatne, Getty Images
Mateusz Różański

Według specjalisty zjawisko to ma bezpośredni związek z rozpowszechnieniem chorób cywilizacyjnych oraz rosnącym zanieczyszczeniem środowiska. Niedobór testosteronu prowadzi m.in. do otyłości brzusznej, spadku masy mięśniowej, pogorszenia nastroju oraz zaburzeń funkcji seksualnych. W opinii eksperta niektórzy panowie powinni korzystać z terapii zastępczej testosteronem (TRT) – podobnie jak kobiety po menopauzie stosują hormonalną terapię zastępczą.

Skąd się biorą problemy z testosteronem?

Jak wyjaśnia prof. Dariusz Kałka, autor książki "Mężczyzna pod presją", hipogonadyzm u mężczyzn dzielimy na dwa główne typy:

  • hipogonadyzm pierwotny – gdy przyczyną jest pogorszenie czynności jąder (częstsze u starszych mężczyzn, m.in. z powodu ich niedokrwienia),
  • hipogonadyzm wtórny – będący efektem niskiej aktywności podwzgórza i przysadki mózgowej, które kontrolują wydzielanie testosteronu.

U młodszych pacjentów dominuje specyficzny rodzaj hipogonadyzmu wtórnego – czynnościowy.


DLA CIEBIE
Chorują miliony kobiet, ale wstydzą się iść do lekarza. "Cierpią w milczeniu"

Działania "estrogenopodobne"

– Jego przyczyn jest bardzo wiele, ale przede wszystkim są to choroby cywilizacyjne, takie jak otyłość z jej powikłaniami i cukrzyca oraz silne zanieczyszczenie środowiska substancjami o działaniu "estrogenopodobnym" – wyjaśnia specjalista.

Związki te, powszechnie stosowane m.in. jako plastyfikatory w produkcji plastiku oraz w klejach, oddziałują na podwzgórze i hamują produkcję hormonu.

– Wśród moich pacjentów jest wielu młodych mężczyzn, którzy uprawiają sport, dobrze się odżywiają, ale mają niedobory testosteronu. W gabinecie lekarza podstawowej opieki zdrowotnej na 20 pacjentów płci męskiej co najmniej kilku ma szansę mieć niedobór testosteronu – zauważa prof. Kałka.

Skala problemu w grupach ryzyka

Główną przyczyną hipogonadyzmu czynnościowego jest choroba otyłościowa, ponieważ tkanka tłuszczowa na wiele sposobów blokuje produkcję testosteronu. Z danych opublikowanych w "Journal of Sexual Medicine" wynika, że hipogonadyzm dotyka:

  • 52 proc. mężczyzn z otyłością,
  • 50 proc. chorych na cukrzycę typu 2,
  • 50 proc. pacjentów z osteoporozą,
  • 42 proc. osób z nadciśnieniem tętniczym,
  • 40 proc. pacjentów z hiperlipidemią.

Do innych czynników wywołujących zaburzenie należą choroby reumatoidalne, przewlekła choroba nerek, przewlekłe stosowanie opiatów (np. w onkologii), a także nadmierny wysiłek fizyczny (np. maratony), używki (marihuana) oraz sterydy anaboliczne.

Objawy i wskazania do leczenia

Typowymi objawami klinicznymi niedoboru są: obniżone libido, brak porannych erekcji, zanik myśli o tematyce erotycznej oraz zaburzenia wzwodu wynikające z uszkodzenia naczyń krwionośnych i osłabienia mięśni dna miednicy. Do tego dochodzą otyłość brzuszna, sarkopenia (utrata masy mięśniowej), osteoporoza, depresja, bezsenność oraz uderzenia gorąca.

– Zaburzenia pożądania to jest obecnie plaga wśród młodych mężczyzn. Właściwie co trzeci pacjent w gabinecie seksuologa ma zaburzenia pożądania i znaczna ich część związana jest z niskim testosteronem – podkreśla androlog.

Zasady i bezpieczeństwo terapii zastępczej (TRT)

Od 1 października 2026 r. terapia zastępcza testosteronem jest refundowana dla pacjentów z rozpoznanym hipogonadyzmem. Ekspert przypomina, że TRT nie ma nic wspólnego z dopingiem – to kontrolowane leczenie na receptę.

  • Stężenie poniżej 8 nmol/l: przy braku przeciwwskazań pacjent zawsze powinien otrzymać TRT.
  • Stężenie 8–12 nmol/l: kluczowym kryterium wdrożenia terapii jest występowanie zaburzeń seksualnych.
  • Stężenie powyżej 12 nmol/l: zgodnie z zaleceniami Europejskiego Towarzystwa Urologicznego TRT nie jest stosowana.

Do głównych przeciwwskazań należą: rak prostaty lub sutka, hematokryt powyżej 54 proc., PSA powyżej 4 ng/ml, ciężka niewydolność serca oraz chęć posiadania potomstwa.

Współczesna medycyna oferuje bezpieczne formy leków – m.in. żele nakładane na skórę ramion oraz iniekcje krótko- i długo działające. Badania potwierdzają, że prawidłowo prowadzona TRT nie zwiększa ryzyka raka prostaty ani zdarzeń sercowo-naczyniowych.

– W przypadku podejrzenia hipogonadyzmu u mężczyzny warto, by skorzystał on z fachowej pomocy androloga, endokrynologa, seksuologa czy urologa i wykonał indywidualnie zlecony zestaw badań, które są potrzebne do rozpoznania i ustalenia zasadności uzyskania przez pacjenta refundacji TRT – podsumowuje w rozmowie z PAP prof. Kałka.

Źródła: PAP, Nauka w Polsce

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie