Zaczęło się od bólu w kolanie. Influencerka zmarła przez nowotwór
Andreea Anița przez lata pokazywała w mediach społecznościowych, jak wygląda życie z ciężką chorobą. Rumuńska influencerka zmarła 3 marca w wieku 27 lat po wieloletniej walce z rzadkim, agresywnym nowotworem. Jej historia poruszyła tysiące internautów, którzy do końca wierzyli, że uda jej się wyjechać na leczenie do USA.
Diagnoza: mięsak maziówkowy
Andreea Anița miała zaledwie 16 lat, gdy po raz pierwszy zaczęła odczuwać ból kolana. Diagnoza okazała się dramatyczna – lekarze wykryli u niej mięsaka maziówkowego, rzadki i wyjątkowo agresywny nowotwór. Od tamtej pory jej życie podporządkowane było leczeniu, kolejnym hospitalizacjom i wyczerpującym podróżom między rodzinnym Fălticeni a ośrodkami onkologicznymi, również w Bukareszcie.
Przez 11 lat młoda Rumunka relacjonowała swoją walkę w internecie. Otwierając się przed obserwatorami, pokazywała nie tylko kolejne etapy terapii, ale też codzienność naznaczoną bólem, strachem i nadzieją. Z czasem choroba zaczęła postępować – pojawiły się przerzuty do płuc i pachwiny. Andreea przeszła operację płuca, a później także amputację nogi.
Marzyła o terapii w USA, ale jej nie doczekała
Mimo dramatycznych doświadczeń influencerka nie rezygnowała z myśli o dalszym leczeniu. Wiązała ogromne nadzieje z wyjazdem do Stanów Zjednoczonych, gdzie miała szansę na innowacyjną terapię niedostępną w jej kraju. Internetowa zbiórka na ten cel spotkała się z ogromnym odzewem – w ciągu zaledwie ośmiu dni udało się zebrać 1,7 mln funtów.
Do wyjazdu jednak nie doszło. Stan influencerki gwałtownie się pogorszył po zakażeniu groźną bakterią. Została zaintubowana, a lekarze ostrożnie oceniali jej rokowania. Ostatecznie organizm nie wytrzymał jednoczesnej walki z nowotworem i ciężką infekcją.
W swoim ostatnim wpisie opublikowanym 22 stycznia ze szpitala w Bukareszcie pisała: "Zostałam tu przyjęta, ponieważ po ostatniej rundzie chemioterapii doszło u mnie do stanu zapalnego płuc. W tej chwili jestem leczona antybiotykami i potrzebuję tlenu, trudno mi samodzielnie oddychać. Nie jestem teraz w stanie udzielać się w komentarzach ani publikować aktualizacji. Ale wiem, że wszyscy jesteście ze mną i że z niepokojem czekacie na moment, kiedy będę mogła wam powiedzieć, że znów wzbijam się do lotu".
Po śmierci 27-latki poruszający wpis zamieściła jej mama, Veronica. Kobieta, która w dniu śmierci córki obchodziła 57. urodziny, napisała: "Wiem, że będziesz czuwać nad nami z nieba i chcę, żebyś wiedziała, że choć złamałaś nam serca, odchodząc do nieba, by śpiewać wśród aniołów, to wiemy już, że nie cierpisz i że wreszcie odnalazłaś spokój".
Głos zabrał także Daniel Ceclan, policjant koordynujący zbiórkę na leczenie. W swoim pożegnaniu podkreślił, że Andreea dla wielu osób stała się symbolem niezwykłej siły.
"Andreea Anița była kimś więcej niż tylko wojowniczką. Była światłem, które wciąż płonęło, nawet wtedy, gdy ból był silniejszy niż nadzieja. Przez 11 lat stawiała czoła nowotworowi z siłą, która zadziwiała lekarzy, przyjaciół, a nawet ludzi, którzy nigdy jej nie poznali, a mimo to zaczęli głęboko się o nią troszczyć" – napisał.
Historia Andrei Anițy poruszyła tysiące ludzi nie tylko dlatego, że przez lata dzieliła się swoim cierpieniem, ale też dlatego, że do końca nie traciła wiary. Dla wielu obserwatorów stała się twarzą walki, której nie sposób zapomnieć.
Objawy mięsaka maziówkowego
Objawy mięsaka maziówkowego zwykle pojawiają się stopniowo i początkowo mogą być mało charakterystyczne. Najczęściej występuje guz lub obrzęk w okolicy stawu, zwykle w obrębie kończyn, szczególnie nóg. Zmiana może być początkowo bezbolesna, jednak z czasem może powodować ból lub tkliwość. Wraz ze wzrostem guza może pojawić się ograniczenie ruchomości stawu.
Czasami występuje także uczucie ucisku, drętwienie lub inne dolegliwości wynikające z ucisku na nerwy. W bardziej zaawansowanych przypadkach mogą pojawić się objawy ogólne, takie jak zmęczenie lub utrata masy ciała.
Źródło: The Sun
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.