Bananowe "nitki". Większość osób je wyrzuca, a to źródło ważnych składników
Większość z nas odruchowo je usuwa, bo wyglądają jak resztki skórki. Tymczasem "nitki" na bananie to element, który może dostarczyć odrobiny błonnika i mikroskładników. Co dokładnie w nich znajdziemy?
Nie wyrzucaj bananowych "nitek"
Banany należą do najczęściej wybieranych owoców: są wygodne, słodkie, sycące i nie wymagają żadnej obróbki. Jest jednak jeden detal, który dzieli ludzi na dwa obozy. Jedni jedzą banana w całości, inni najpierw skrupulatnie usuwają cienkie włókna biegnące wzdłuż miąższu. Te drobne pasma często uznaje się za coś zbędnego albo wręcz nieapetycznego. Lekarz Manuel Viso przekonuje jednak, że taki nawyk nie ma większego sensu.
Jak wyjaśnia specjalista, te włókienka nie są przypadkową pozostałością po skórce, tylko częścią budowy owocu. To tzw. wiązki łyka, czyli struktury odpowiedzialne za transport składników odżywczych. W praktyce działają jak system "rurek", który rozprowadza substancje potrzebne do wzrostu banana. Dlatego Viso nazywa je obrazowo "naczyniami krwionośnymi banana".
Co może kryć się w tych "nitkach"? Lekarz wskazuje, że mogą być źródłem związków bioaktywnych, a także minerałów ważnych dla organizmu. Wśród nich wymienia m.in. potas i magnez – pierwiastki kojarzone z prawidłową pracą serca, mięśni i układu nerwowego. Wspomina też o tryptofanie, czyli aminokwasie wykorzystywanym przez organizm do wytwarzania serotoniny, potocznie nazywanej "hormonem szczęścia". W skrócie: usuwając włókna, pozbywamy się fragmentu owocu, w którym mogą być skoncentrowane cenne składniki.
Viso zachęca, by zjadać banana w całości, bez odrywania włókien. Jego argument brzmi prosto: skoro coś jest jadalne i może dołożyć trochę wartości odżywczych, nie ma powodu, by to wyrzucać. Zwłaszcza że dla wielu osób jest to drobna zmiana, która nic nie kosztuje.
Źródło błonnika
Do sprawy odniósł się również zajmujący się badaniami nad żywieniem Nicholas Gillit, który zaznacza, że wiązki łyka nie zostały jeszcze dokładnie przebadane, ale prawdopodobnie zawierają bardziej zróżnicowane typy błonnika niż reszta miąższu. A błonnik to jeden z tych składników, którego w diecie często brakuje. Wspiera trawienie, pomaga regulować pracę jelit i bywa łączony z niższym ryzykiem wielu chorób cywilizacyjnych.
Warto jednak zachować proporcje. Nawet jeśli "nitki" mają swoje zalety, ich ilość w jednym bananie jest niewielka. Gillitt podkreśla, że wpływ na zdrowie będzie raczej subtelny – żeby odczuć wyraźną różnicę w podaży składników, trzeba byłoby zjadać ich naprawdę dużo. To nie jest "superfoodowy trik", który nagle zmieni wyniki badań krwi, ale może być małym, sensownym dodatkiem w codziennej diecie.
Źródło: express.co.uk, self.com, foodandwine.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.