​Błędy w trakcie realizacji recepty

Złe odczytanie recepty przez farmaceutę może mieć tragiczne skutki. Do pomyłek najczęściej dochodzi wówczas, gdy zlecenie lekarz wypisał ręcznie. Czy zatem recepta elektroniczna pozwoli uniknąć błędów?

Przed wyjściem z gabinetu warto samodzielnie spróbować odczytać receptę, a w razie wątpliwości zapytać lekarza o nazwy lekówPrzed wyjściem z gabinetu warto samodzielnie spróbować odczytać receptę, a w razie wątpliwości zapytać lekarza o nazwy leków
Źródło zdjęć: © 123RF
Agnieszka Gotówka

O piśmie lekarzy krążą legendy. Jeśli nieczytelnie piszą w swoich notatkach, nie ma problemu. Gorzej jednak, gdy zapisane przez nich zalecenia odczytać ma pacjent lub farmaceuta. W tym bowiem przypadku nie ma miejsca na domysły. Tu chodzi o ludzkie zdrowie i życie.

Marvelon czy Mercilon?

Gdy recepta jest niestarannie wypisana, łatwo o błąd przy jej realizacji. To jednak nie lekarz poniesie ewentualne konsekwencje, a farmaceuta, który wydał lek pacjentowi.

Pomyłki dotyczą najczęściej błędnie odczytanej nazwy leku. I tak zamiast Marveonu pacjent mógłby otrzymać Mercilon, Alfadiol zamiast Allupolu lub Prestarium zamiast Presartanu. A podobnie brzmiących nazw leków jest całe mnóstwo. Stąd farmaceuta może zapytać pacjenta, na jakie schorzenie choruje. Odpowiedź może mu bowiem pomóc wydać odpowiedni środek leczniczy.

Są również i inne sposoby na upewnienie się, czy sprzedawany pacjentowi lek jest dokładnie tym, który został mu zlecony przez specjalistę. Podpowiedzi pracownicy aptek szukają na pieczątce (jakiej specjalizacji był lekarz, który wypisał receptę?). Nie boją się też pytać o pomoc swoich kolegów, po kilka razy czytają zlecenie.

Przed wyjściem z gabinetu warto samodzielnie spróbować odczytać receptę, a w razie wątpliwości zapytać lekarza o nazwy leków
Przed wyjściem z gabinetu warto samodzielnie spróbować odczytać receptę, a w razie wątpliwości zapytać lekarza o nazwy leków © 123RF

Na forach internetowych farmaceuci często podpowiadają sobie, jak rozwiązać problem nieczytelnych recept. Spotkać można nawet wypowiedzi, w których pracownicy aptek uczą się charakteru pisma lekarzy przyjmujących w okolicy lub w danym szpitalu.

Przeczytaj koniecznie

Gdy do drzwi puka farmaceuta

O tym, że doszło do pomyłki, farmaceuta najczęściej dowiaduje się jako pierwszy. Jego obowiązkiem jest wówczas niezwłocznie odszukać pacjenta i przyznać się do błędu. W niektórych sytuacjach może od tego zależeć życie chorego.

O krok od tragedii było kilka lat temu w województwie lubelskim, gdzie farmaceutka źle odczytała receptę i wydała mamie miesięcznego niemowlęcia przeznaczony dla niego lek uspokajający w większej dawce niż zalecono. Gdy pracownica apteki zorientowała się, że doszło do pomyłki, próbowała skontaktować z pacjentką. Pomagała jej w tym policja. Okazało się, że mama podała już dziecku nieodpowiednią dawkę leku, ale dzięki szybkiej reakcji farmaceutki, niemowlęciu nic się nie stało. Kobieta za narażenie życia dziecka stanęła przed sądem.

Podobna historia zdarzyła się w Łomży. Pięciotygodniowy wówczas Janek cierpiał na chorobę hemolityczną, lekarz zdecydował więc o stosowaniu u niego żelaza. Recepta na lek została zrealizowana w jednej z aptek. Jak się później okazało, farmaceuta wydał zły specyfik, który mama zdążył podać dziecku dwukrotnie. W konsekwencji niemowlę było nadpobudliwe, przeraźliwie krzyczało, miało kłopoty ze snem. Otrzymało bowiem lek stosowany w terapii schizofrenii.

Gdy pracownik apteki popełni błąd i wyda lek, którego zażycie spowoduje zagrożenie życia lub zdrowia chorego, wówczas może on zostać pociągnięty do odpowiedzialności zawodowej (dyscyplinarnej), cywilnej lub karnej.

E-recepta pomoże farmaceutom?

Pacjenci coraz częściej otrzymują recepty drukowane. Takie rozwiązanie pozwoliło wyeliminować problem nieczytelnego pisma wielu lekarzy, co z kolei minimalizuje ryzyko błędnego odczytania nazwy leku przez farmaceutę.

Duże nadzieje wiąże się też z zapowiadaną od wielu lat e-receptą. Pozwoli ona na umieszczenie recepty elektronicznej w centralnym systemie, do którego dostęp będą mieli lekarze i pracownicy apteki.

Farmaceuta to niezwykle odpowiedzialny zawód. Do jego obowiązków nie należy jedynie wydawanie leków pacjentom, ale też sprawdzanie recepty pod kątem formalnym i merytorycznym. Najważniejsze jest bowiem dobro pacjenta.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Kardiolog wskazał najlepsze owoce na wieczór. Mówi też, czego lepiej unikać
Kardiolog wskazał najlepsze owoce na wieczór. Mówi też, czego lepiej unikać
Naukowcy zbadali 1426 dorosłych. Tak kawa może wpłynąć na wątrobę
Naukowcy zbadali 1426 dorosłych. Tak kawa może wpłynąć na wątrobę
"Zjada" wątrobę od środka. Ryzyko NAFLD rośnie diametralnie
"Zjada" wątrobę od środka. Ryzyko NAFLD rośnie diametralnie
Przełom w wykrywaniu alzheimera? Badanie krwi może wyprzedzić objawy
Przełom w wykrywaniu alzheimera? Badanie krwi może wyprzedzić objawy
Polacy masowo rezygnują z sanatoriów. Wyjazd możliwy nawet w kilka dni
Polacy masowo rezygnują z sanatoriów. Wyjazd możliwy nawet w kilka dni
Nowotwór nerki może długo nie dawać objawów. Tak bywa wykrywany
Nowotwór nerki może długo nie dawać objawów. Tak bywa wykrywany
Plan NFZ bez podpisu ministra. "Plan cięć jest realizowany"
Plan NFZ bez podpisu ministra. "Plan cięć jest realizowany"
Nowy projekt MZ. Leczenie HIV i HCV nie tylko dla ubezpieczonych
Nowy projekt MZ. Leczenie HIV i HCV nie tylko dla ubezpieczonych
Siódma osoba z zarzutami po śmierci 20-latka. Prokuratura oskarża pielęgniarkę
Siódma osoba z zarzutami po śmierci 20-latka. Prokuratura oskarża pielęgniarkę
"Test drugiego piętra". Zdradza, w jakiej kondycji jest serce
"Test drugiego piętra". Zdradza, w jakiej kondycji jest serce
Nielegalnie skopiował dane pacjentów. Samorząd promuje go na branżowej konferencji
Nielegalnie skopiował dane pacjentów. Samorząd promuje go na branżowej konferencji
Dick Van Dyke ma ponad sto lat. W długowieczności pomaga mu jeden nawyk
Dick Van Dyke ma ponad sto lat. W długowieczności pomaga mu jeden nawyk