Czynnik jajnikowy w niepłodności kobiet – co oznacza i jak z nim wygrać?

Lekarze zajmujący się na co dzień leczeniem niepłodności szacują, że około 20% ich pacjentek doświadcza trudności z zajściem w ciążę na skutek obecności tak zwanego czynnika jajnikowego. Termin ten odnosi się do zaburzeń cyklu miesiączkowego, który nie powoduje wprawdzie dotkliwych objawów, ale warunkowany może być brakiem owulacji. Czynnik jajnikowy występuje najczęściej w przebiegu PCOS, czyli zespołu policystycznych jajników, ale także w wypadku przedwczesnego wygasania czynności jajników.

Zobacz film: "Czy w ciąży należy jeść za dwoje?"

1. Problemy z jajeczkowaniem

Gdy planujemy zajście w ciążę, zaczynamy obserwować swój cykl miesiączkowy, aby móc wyznaczyć dni płodne. Nierzadko dopiero wtedy zauważamy pewne nieprawidłowości, które wcześniej nie wzbudzały naszych wątpliwości, na przykład wyjątkowo długie (powyżej 45 dni) lub krótkie (krótsze niż 22 dni) odstępy pomiędzy kolejnymi miesiączkami. Powodów do niepokoju przybywa, gdy mimo starań nie udaje się zajść w ciążę. Wówczas warto możliwie szybko udać się na konsultację z ginekologiem i wykonać niezbędne badania służące do oceny płodności (przede wszystkim należy sprawdzić stan rezerwy jajnikowej i gospodarki hormonalnej organizmu), a następnie, w razie potrzeby, poddać się leczeniu.

Jeśli monitorowanie cyklu wykazało brak owulacji, a stężenie hormonu antymulerowskiego (AMH) jest wysokie (powyżej 5 ng/ml – jest to objaw wysokiej rezerwy jajnikowej), możemy mieć do czynienia z zespołem jajników policystycznych, czyli tzw. PCOS. "W przebiegu zespołu policystycznych jajników pojawia się również wysoki poziom hormonów androgennych, powodujących nadmierne owłosienie na ciele i twarzy, trądzik łojotokowy, oraz zmiany struktury jajnika (tzw. jajnik wielopecherzykowaty)", wyjaśnia lek. Med. Robert Gizler, specjalista ginekolog-położnik z kliniki leczenia niepłodności InviMed we Wrocławiu. Co ciekawe, niektóre kobiety dotknięte PCOS nie mają takich zmian silnie wyrażonych.

2. Jak leczyć niepłodność jajnikową?

Jeśli kobieta ma drożne jajowody, a jej partner ma nasienie o właściwych parametrach (co najmniej 15 mln plemników w 1 ml ejakulatu, przynajmniej 32% plemników ruchliwych), leczenie niepłodności wywołanej czynnikiem jajnikowym polega na monofolikularnej stymulacji owulacji. Procedura ta polega na farmakologicznym pobudzeniu pęcherzyka jajnikowego do wzrastania (co ważne, lekarz dobiera dawki leków w taki sposób, by dojrzał tylko jeden pęcherzyk) i doprowadzeniu do jego pęknięcia w przebiegu cyklu. Pacjentka przyjmuje leki w postaci tabletek i zastrzyków, dobrane do jej wieku, profilu hormonalnego i przyczyny zaburzeń owulacji. Podczas wyboru leków pod uwagę bierze się także przebieg wcześniej przeprowadzonych stymulacji hormonalnych.

Leczenie z pomocą stymulacji hormonalnej trwa maksymalnie rok, a szanse na uzyskanie ciąży wynoszą w tym czasie 20-32%. Brak efektu kwalifikuje kobietę do procedury in vitro, o zapłodnieniu pozaustrojowym warto pomyśleć także wtedy, gdy mimo starań nie udało się dobrać właściwego protokołu stymulacji.

3. IVM – alternatywa dla IVF

Jeśli kobieta z PCOS chce skorzystać z in vitro, standardowa stymulacja hormonalna jest niewskazana ze względu na ryzyko wystąpienia tak zwanej hiperstymulacji jajników.

Hyperstymulacja polega na tym, że po zastosowaniu nawet niewielkich dawek leków pobudzających wzrost pęcherzyków zaczynają one rosnąć w sposób niekontrolowany i proces nie zatrzymuje się nawet po zaprzestaniu podawania lekarstw.

Zamiast klasycznego in vitro kobiety dotknięte zespołem policystycznych jajników mogą poddać się procedurze o nazwie IVM (In Vitro Maturation), która polega na wydobyciu z jajnika niedojrzałych jeszcze jajeczek i pozostawieniu ich w laboratorium do momentu aż będą dojrzałe. Dla porównania, w "zwykłym" in vitro pobiera się dojrzałe, gotowe do zapłodnienia komórki jajowe. Wcześniejsze pobranie jajeczek oznacza, że kobieta nie musi przyjmować leków stymulujących wzrost pęcherzyków jajnikowych. Jak przedstawia się skuteczność tej procedury? W zależności od wieku kobiety, IVM jest ok. 2-3% mniej efektywne od zwykłego in vitro.

Brak owulacji to poważna przeszkoda w dążeniu do zostania mamą, ale współczesna medycyna dysponuje metodami, które pomagają przezwyciężyć nawet tak istotne trudności.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.