Jak pokonać uzależnienie od słodyczy i tuczących pokarmów?

Każdy z nas reaguje na poszczególne pokarmy w sobie tylko właściwy sposób. Od dawna wiadomo o tym, że organizmy niektórych osób nie przyjmują wielu produktów powszechnie uznawanych za zdrowe. Na przykład mleko, do picia którego tak gorąco zachęcają rodzice, jak również reklamy telewizyjne, przez wiele dzieci nie jest tolerowane. Do pokarmów toksycznych dla naszego organizmu przyzwyczajamy się dość szybko. Podobnie jak do alkoholu, papierosów czy narkotyków.

Co jedzą najstarsi ludzie na świecie?
Co jedzą najstarsi ludzie na świecie? [7 zdjęć]

Dieta oraz styl życia wpływają na kondycję, zdrowie, a także długość życia. Co jeść, aby dożyć setki?...

zobacz galerię

Zobacz film: "Podstawowe badania, jakie powinna wykonać każda kobieta"

Wnikliwa obserwacja własnych reakcji, szczególnie po okresach postów (już nawet jednodniowych), pozwala zauważyć zaostrzoną reakcję następującą po spożyciu pokarmu, który jest szkodliwy. Wskazane jest tutaj notowanie godzin posiłków, liczby i składu spożytych pokarmów. Już na początku prowadzenia obserwacji wiele osób stwierdzi u siebie zmiany w zachowaniu związane z przyjęciem pewnych pokarmów.

Szczególnie często pojawia się pobudzenie po zjedzeniu cukru. Nie bez przyczyny jest on nazywany „białą śmiercią”. Wciąga ludzi w szczególną pułapkę. Cukier często jest wiązany z „osłodą” przykrych stanów. Ludzie, opierając się na swoich doświadczeniach, ulegają przekonaniu, że za pomocą słodyczy można osłodzić sobie życie i w końcu cukier nabiera dla nich znaczenia symbolicznego. Kiedy komuś jest źle, smutno, a najczęściej kiedy stara się pohamować złość - poprawia sobie nastrój czymś słodkim. Doraźnie następuje ulga. Niestety już wkrótce pojawia się nasilenie przykrego stanu, gdyż cukier ma właściwości pobudzające. Ponieważ od ostatniego „pocieszania się” upłynął już pewien czas, nikt pogorszenia swojego stanu nie wiąże z niedawno spożytym cukrem. Teraz znowu czuje się gorzej, najlepiej byłoby pocieszyć się czymś słodkim... I kółko się zamyka.

Wykazano, że najczęściej spożywany cukier - sacharoza wchodzi w cykl metaboliczny podobnie, jak alkohol. Toteż większość wielbicieli słodyczy jest uzależnionych od cukru, tak jak alkoholik od alkoholu. Dlatego tak trudno im zrezygnować ze słodkości. Nikt nie twierdzi, że zerwać z nałogiem alkoholowym jest łatwo. Niektórzy badacze amerykańscy stwierdzają, że zmienić nawyki żywieniowe jest trudniej!

Amerykanie podają konkretny sposób, który pozwoli każdemu odróżnić pokarmy potrzebne organizmowi od tych zatruwających go. Zalecają 4-dniową, pełną głodówkę, w czasie której pije się tylko wodę destylowaną.

Pierwszy dzień jest trudny, drugi jeszcze także, czasem nawet gorszy. Mogą pojawić się bóle głowy, stawów, mdłości i wszelkie inne dolegliwości. Część dolegliwości powodują toksyny, które w czasie głodówki w zwiększonym stężeniu przenikają do krwi.

Trzeciego dnia zwykle pojawia się lekkość, doskonałe samopoczucie, jasność myśli. Trzeciego i czwartego dnia nie doskwiera już uczucie głodu. Cztery dni poszczenia zwykle są wystarczające do oczyszczenia ciała z toksyn powodujących uzależnienie od danego pokarmu. Jeżeli do oczyszczonego organizmu wprowadzi się pokarm, który zawiera składniki szkodliwe, następuje wyraźna negatywna reakcja.

Aby wykryć szkodliwy pokarm, od piątego dnia wprowadza się poszczególne składniki posiłków - po jednym. Przede wszystkim należy jeść te pokarmy, które wydawały się nam „podejrzane” i te, które były jakby zanadto lubiane. Jeżeli u danej osoby występowały dawniej depresje, bóle głowy czy nadpobudliwość, wówczas wkrótce po zjedzeniu szkodliwych substancji pojawi się złe samopoczucie w wyjątkowym nasileniu. Każdy indywidualnie musi już ocenić, na ile zmiany samopoczucia wpływają na jego codzienne funkcjonowanie i czy nadal będzie spożywał pokarm, który odpowiada za określone nastroje czy stany fizyczne.

Całość procesu głodzenia się, czyli oczyszczania organizmu oraz wprowadzania pojedynczo kolejnych, podejrzanych pokarmów, zajmuje około 2 tygodni. Zapewne lepiej byłoby ten czas spędzać w towarzystwie innych poszczących osób, mieć możliwość porozmawiania z kimś o własnych przeżyciach, doznaniach, szczególnie wtedy, gdy nowość doświadczeń może budzić niepokój. Dlatego wskazane byłoby taki eksperyment przeprowadzić na sobie w grupie znajomych lub w grupie zorganizowanej, pod profesjonalną opieką.

Fragment książki Elżbiety Zubrzyckiej „Schudnąć bez diety”, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

(Polecamy książkę Elżbiety Zubrzyckiej „Schudnąć bez diety”)

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!