Sprawdź tył opakowania
Zachęcające hasła na opakowaniach wielu produktów żywnościowych sugerują, że dany produkt jest "zdrowy", "naturalny", "bez konserwantów" albo "bez dodatku azotanów". Onkolog dr Ted A. James z Endeavor Health Cancer Institute zwraca jednak uwagę, że znacznie ważniejsze informacje znajdują się z tyłu opakowania – na liście składników i w tabeli wartości odżywczych.
– Przód opakowania ma przede wszystkim sprzedawać produkt, dlatego umieszczane tam deklaracje niekoniecznie przedstawiają pełny obraz – mówi specjalista cytowany przez serwis Parade.
Uwaga na te dodatki
Dr James przyznaje, że podczas czytania składu szuka przede wszystkim azotynu sodu i azotanu sodu. To konserwanty stosowane m.in. w przetworzonym mięsie, aby przedłużyć jego trwałość oraz zachować kolor i smak. Można je znaleźć m.in. w bekonie, szynkach, kiełbasach, salami, parówkach, pepperoni, wędlinach czy suszonym mięsie.
Specjalista wyjaśnia, że powodem są przede wszystkim interakcje, w jakie wchodzą wspomniane składniki. – Gdy azotyny obecne w przetworzonym mięsie reagują z innymi substancjami podczas gotowania lub trawienia, mogą powstawać związki nazywane nitrozoaminami – tłumaczy dr James. – Niektóre nitrozoaminy mogą uszkadzać komórki i DNA, co z czasem może zwiększać ryzyko rozwoju nowotworu – dodaje onkolog.
Przygotowanie ma znaczenie
Co jeśli na opakowaniu znajdzie się informacja "brak azotynów? Czy oznacza to, że produkt jest zdrowszy? Ekspert studzi entuzjazm i ponownie zachęca do dokładnego przeczytania składu. Produkty opisane jako "bez azotanów" lub "niepeklowane" mogą zawierać naturalne źródła tych związków. – Produkty oznaczone jako "bez azotanów" lub "niepeklowane " mogą również zawierać roślinne źródła azotanów, takie jak sproszkowany seler – mówi dr James.
Chodzi o codzienne wybory
Dr James jednocześnie zaznacza, że spożywanie przetworzonego mięsa nie jest równoznaczne z tym, że u danej osoby rozwinie się nowotwór. – Spożywanie przetworzonego mięsa i azotanów sodu w przeszłości nie oznacza automatycznie, że rozwinie się nowotwór – zaznacza. – Nigdy nie jest jednak za późno na zdrowsze zmiany.
Dobrym rozwiązaniem może być częstsze sięganie po mniej przetworzone źródła białka. Onkolog wymienia m.in. ryby, świeży drób, fasolę, soczewicę, tofu, orzechy i nasiona. – Celem nie powinno być wyłącznie znalezienie "bezazotanowego" zamiennika bekonu czy wędliny, ale wprowadzenie do diety większej różnorodności produktów nieprzetworzonych lub przetworzonych w minimalnym stopniu – podsumowuje specjalista.
Źródło: Parade
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.