Trwa ładowanie...

Kobieta była przekonana, że cierpi na zaburzenia lękowe. Okazało się, że miała guza mózgu

Emily Bailey od 10 lat zmagała się z zawrotami i nawracającym bólem głowy, ale była pewna, że są wynikiem zaburzeń lękowych. Tym bardziej że taką diagnozę usłyszała od lekarza i od lat przyjmowała leki przeciwlękowe. Dopiero nasilone objawy skłoniły ją do wykonania rezonansu magnetycznego. Wyniki pokazały, że przyczyną kłopotów jest guz mózgu.

Zobacz film: "Dziwny objaw u dziecka. Mama udostępnia wideo"

1. Błędna diagnoza

34-letnia Emily Bailey żyła w przeświadczeniu, że od dekady jest nękana "lękiem". W wieku 20 lat dziewczyna zaczęła odczuwać zawroty głowy i zmęczenie, ale założyła, że jest to wynikiem zaburzeń lękowych - podobnie jak lekarz, który przepisał jej leki przeciwlękowe. W 2019 roku stan Emily nagle się pogorszył.

Podczas biegania kobieta straciła równowagę i uderzyła o ścianę ogrodu. Upadek skłonił ją do wykonania rezonansu magnetycznego. Wyniki MR pokazały, że problemy nie są spowodowane zaburzeniami natury psychicznej, lecz guzem mózgu wielkości piłki golfowej.

Kobieta była przekonana, że cierpi na zaburzenia lękowe. Okazało się, że miała guza mózgu
Kobieta była przekonana, że cierpi na zaburzenia lękowe. Okazało się, że miała guza mózgu

2. Guz mózgu rósł od dekady

Po pierwszych zawrotach głowy w listopadzie 2019 roku Emily uznała, że złapała zimowego wirusa. Spotkała się ze swoim lekarzem rodzinnym i wykonała badanie krwi oraz elektrokardiogram w celu monitorowania rytmu serca. Wyniki nie były nieprawidłowe.

Bez widocznych oznak czegoś bardziej niepokojącego, lekarze podejrzewali, że 34-latka cierpi na częstą chorobę zwaną łagodnymi napadowymi zawrotami głowy. Początkowo próbowała załagodzić je domowymi sposobami, ale bezskutecznie. Wkrótce zaczęła odczuwać kolejne niepokojące symptomy. Oprócz utraty równowagi straciła też słuch w lewym uchu, i choć powiedziano jej, że ma po prostu zatkane uszy, postanowiła podjąć dalsze działania.

"Miałam też kilka innych dziwnych objawów, takich jak szum w uszach, który objawiał się prawie ciągłym dzwonieniem. Zaczęłam też tracić smak, i łaskotała mnie lewa strona języka" - opisywała Brytyjka.

Guz został zdiagnozowany jako nerwiak słuchu
Guz został zdiagnozowany jako nerwiak słuchu

Kiedy badanie ostatecznie wykazało obecność guza w jej mózgu, zdiagnozowano go jako nerwiaka słuchu - łagodnego guza, który według organizacji charytatywnej British Acoustic Neuroma Association (BANA) dotyka około 2 na 100 000 osób w Wielkiej Brytanii rocznie.

Lekarze stwierdzili, że guz mózgu uciskał nerwy kontrolujące słuch i równowagę i był odpowiedzialny za objawy uznane wcześniej za te charakteryzujące zaburzenia lękowe.

"Rodzaj guza, który miałam, był wolno rosnący, a lekarze powiedzieli mi, że prawdopodobnie mam go już od 10 do 12 lat. Byłam oszołomiona. Mimo tak przerażającej diagnozy, w pewnym sensie poczułam ulgę. Moje symptomy nie były w mojej głowie i można było z nimi coś zrobić" - wyjaśniała 34-latka.

3. Operacja guza mózgu

Ze względu na położenie guza operacja była jedyną opcją leczenia. Pod koniec marca Emily udała się do szpitala Addenbrookes w Cambridge na operację usunięcia guza. Zabieg trwał 12 godzin, ale zakończył się sukcesem.

Teraz Emyly jest już w domu. Przyznaje, że w końcu pozbyła się "niepokoju", który dręczył ją od 10 lat, stopniowo odchodzi także od leków antylękowych i planuje zakup aparatu słuchowego.

Emily wraca do zdrowia
Emily wraca do zdrowia

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.