Trwa ładowanie...

Koronawirus. Budezonid - lek na astmę skuteczny w walce z COVID-19. "Jest tani i dostępny"

Najnowsze badania potwierdzają, że budezonid - tani i powszechny lek na astmę zawierający kortykosteroidy - może łagodzić przebieg COVID-19 oraz zmniejszać ryzyko hospitalizacji. - Wyniki tych badań nie są dla nas zaskoczeniem, a raczej potwierdzeniem słuszności praktyki, która się przyjęła w Polsce. Już od dłuższego czasu szeroko stosujemy kortykosteroidy w leczeniu powikłań po COVID-19 - komentuje pulmonolog prof. Robert Mróz.

Zobacz film: "Prof. Rejdak wymienia powikłania neurologiczne po COVID-19"

spis treści

1. Lek na astmę pomaga w leczeniu COVID-19

Randomizowane badanie (badanie, podczas którego pacjentów przydziela się losowo do grup porównawczych - przyp. red.) przeprowadzili naukowcy z brytyjskiego Uniwersytetu Oksfordzkiego, a wyniki opublikowano na łamach prestiżowego czasopisma "The Lancet".

Zdaniem badaczy budezonid, tani i powszechnie dostępny lek wziewny na astmę, stosowany przy pierwszych objawach COVID-19 może znacząco złagodzić przebieg choroby. Do takich wniosków naukowcy doszli na podstawie obserwacji 146 osób zakażonych koronawirusem. Wszyscy pacjenci przystąpili do badania w ciągu 7 dni od wystąpienia pierwszych objawów COVID-19.

Lek na astmę pomaga w leczeniu COVID-19
Lek na astmę pomaga w leczeniu COVID-19 (Getty Images)

Połowa uczestników wdychała budezonid dwa razy dziennie, aż do ustąpienia objawów. Natomiast druga połowa pacjentów była leczona w standardowy sposób.

Analiza wykazała, że w grupie stosującej budezonid tylko jedna osoba wymagała pilnej pomocy medycznej, w porównaniu z 10 osobami w grupie, która otrzymała standardowe leczenie. Oprócz tego pacjenci z pierwszej grupy mieli krótszy czas powrotu do zdrowia oraz mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia uporczywych objawów i gorączki.

Zdaniem naukowców to badanie "jest kamieniem milowym w walce z pandemią koronawirusa", a sam budezonid może być skutecznym sposobem leczenia wczesnego COVID-19 u dorosłych.

"Jest to powszechnie dostępny, niedrogi i stosunkowo bezpieczny lek, który można podawać pacjentom we wczesnym stadium choroby COVID-19" - mówi prof. Mona Bafadhel, pulmonolog z Uniwersytetu Oksfordzkiego, jedna z autorek badania. Zdaniem ekspertki, wprowadzenie budezonidu do leczenia chorych na COVID-19 może znacznie odciążyć system opieki zdrowotnej.

2. "Skuteczność kortykosteroidów nie zaskakuje"

Pulmonolog prof. Robert Mróz, koordynator Centrum Diagnostyki i Leczenia Raka Płuca US w Białymstoku przyznaje, że brytyjskie badania są bardzo ważne i potrzebne.

- Budezonid to lek zawierający kortykosteroidy, które dzisiaj stanowią jedną z podstaw w szpitalnym leczeniu pacjentów z COVID-19 - wyjaśnia profesor. Pacjenci z ciężkim przebiegiem choroby otrzymują deksametazon zawierający dużą dawkę kortykosteroidów.

Zasadniczym więc odkryciem naukowców z Oksfordu jest to, że nawet niewielkie ilości kortykosteroidów, zawarte w budezonidzie są w stanie złagodzić przebieg choroby.

- Tłumaczy to również, dlaczego pacjenci z przewlekłymi chorobami płuc jak astma oskrzelowa albo obturacyjną chorobą płuc (POChP), którzy przyjmują tego typu leki na stałe, rzadko rozwijają ciężkie postacie COVID-19. W ich przypadku często ma on łagodniejszą formę - komentuje prof. Mróz.

3. Kortykosteroidy w leczeniu COVID-19

Kortykosteroidy to naturalne hormony wytwarzane przez korę nadnerczy. Syntetyczne wytwarzane kortykosteroidy są składnikiem wielu leków na astmę oraz inne choroby układu oddechowego. Mają one przede wszystkim działanie przeciwzapalnie. W postaci wziewnej również rozszerzają oskrzela i rozluźniają mięśnie, zapobiegając kolejnym atakom kaszlu.

Zdaniem naukowców ten mechanizm pozwala łagodzić objawy COVID-19 oraz nie dopuszczać do wystąpienia zapalenia i zmian w płucach. Trwają też dyskusje naukowe, czy kortykosteroidy mogą obniżać mnożenie się koronawirusa.

- Korzystny wpływ kortykosteroidów na przebieg COVID-19 wydaje się być oczywisty. Problem tkwi gdzie indziej. Steroidy wziewne działają tylko na oskrzela. Natomaist jeśli choroba jest w bardziej zaawansowanej formie i doszło do wysięku w pęcherzykach płucnych, leki wziewne po prostu nie są w stanie dotrzeć do miejsca chorobowo zmienionego - wyjaśnia prof. Mróz.

Dlatego w leczeniu ciężkich przebiegów COVID-19 oraz powikłań po tej chorobie kortykosteroidy są podawane doustnie lub dożylnie.

- Chodzi o wielokrotnie wyższe dawki leku, zawierające nawet 100 razy więcej kortykosteroidów niż budezonid. Takie leczenie jest w stanie cofnąć wysięk płucny. Gdy pacjent jest w ciężkim stanie i dochodzi do burzy cytokinowej, reakcja zapalna powoduje napływ komórek przeciwzapalnych do pęcherzyków płucnych. Płyn więc zamiast powietrza wypełnia pęcherzyki. Wtedy pacjent po prostu zaczyna topić się we własnych płucach. Podanie kortykosteroidów powoduje resorpcję, czyli cofnięcie się płynu z powrotem do naczyń. Dzięki czemu odblokowuje zmieniony chorobowo obszar płuc i zwiększa możliwość oddychania - mówi pulmonolog.

Jak wyjaśnia profesor obecnie kortykosteroidy są również podawane osobom z objawami long COVID.

- W naszej poradni przyjmujemy tygodniowo nawet 50 osób z utrzymującymi się objawami kaszlu i dusznościami po COVID-19. Często ci pacjenci już są po leczeniu szpitalnym, ale w dalszym ciągu mają wysięk płucny. Stosowanie kortykosteroidów w ich przypadku daje skokową poprawę, obserwowaną dosłownie w ciągu pierwszych godzin od przyjęcia leków. W ciągu kilku dni znacząco wzrasta tolerancja wysiłku - opowiada prof. Mróz.

- Problemem jest to, że z COVID-19 mamy do czynienia dopiero od roku, więc nie było czasu na przeprowadzenie badań klinicznych. Z tego powodu wielu lekarzy wciąż wstrzymuje się ze zastosowaniem steroidów doustnych w leczeniu long COVID. Po prosu nie ma wciąż odpowiednich wytycznych - wyjaśnia profesor.

Prof. Mróz stanowczo jednak odradza stosowania leków zawierających kortykosteroidy na własną rękę. Nawet jeśli chodzi o leki wziewne, zawierające małe dawki sterydów.

- Steroidy są bardzo silnym lekiem. Z jednej strony mogą mieć zbawienne działanie, ale z drugiej strony ich stosowanie jest obarczone możliwością znacznych działań ubocznych. Jest to broń obosieczna. Dlatego kortykosteroidy kategorycznie nie mogą być stosowane bez nadzoru lekarza - podkreśla prof. Robert Mróz.

Zobacz również: Koronawirus. Deksametazon w terapii chorych na COVID-19. "To żadna nowość. W Polsce stosujemy ten preparat od dawna" – mówi dr. Dzieciątkowski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.