Lekarze nie dawali jej szans. Teraz Sylwia opuszcza klinikę "Budzik"

Angelika Grabowska
Lekarze nie dawali jej szans. Teraz Sylwia opuszcza Klinikę BudzikNikt nie dawał jej szans. Sylwia wybudziła się i znów mówi
Źródło zdjęć: © Facebook, Fundacja Ewy Błaszczyk "Akogo?"

Sylwia Bujalska przeszła rozległy udar mózgu, po którym przez wiele miesięcy walczyła o życie. Jej bliscy słyszeli, że nie ma już nadziei na poprawę. Kobieta odzyskała jednak świadomość, mówi i robi postępy w rehabilitacji. W tym tygodniu opuszcza klinikę "Budzik".

Rozległy udar i dramatyczna walka o życie

31 maja 2025 r. Sylwia doznała rozległego udaru mózgu i trafiła na oddział intensywnej terapii. Jej stan był krytyczny. "Po wielu dniach modlitw i walki zdarzył się cud! Sylwia obudziła się i normalnie rozmawialiśmy, nawet żartowała" - wspominał jej mąż w opisie zbiórki na Siepomaga.pl.

Radość nie trwała jednak długo. Stan pacjentki ponownie się pogorszył. Kobieta straciła przytomność, a dodatkowo pojawiły się poważne powikłania. "Z powodu zakażenia groźnymi i lekoodpornymi bakteriami szpitalnymi i stanu zapalnego organizmu Sylwia przez 5 miesięcy miała otwartą, niegojącą się ranę po trepanacji czaszki".


WIDEO
Koniec dramatu Polaka na Filipinach. "Do końca nie wierzyłem, że się uda"

Sylwia wybudziła się ze śpiączki. Teraz opuszcza klinikę "Budzik"

Dzięki specjalistycznej terapii w warszawskiej klinice "Budzik" stan Sylwii stopniowo się poprawiał. – Zaczynałyśmy od podstaw, od powolnego budowania kontaktu i stymulacji układu nerwowego. Z mojej perspektywy jej postęp to ogromny sukces i efekt niezwykłej determinacji. Przeszła drogę od pierwszych świadomych gestów i reakcji, przez powrót do świadomości, aż po znaczną poprawę sprawności i samodzielności – opowiadała rehabilitantka na nagraniu opublikowanym na Facebooku przez Fundację Ewy Błaszczyk "Akogo?".

Dziś Sylwia może już sama opowiedzieć o swoich marzeniach. Najbardziej pragnie ponownie być blisko córek, Oliwii i Poliny. – Moje marzenie? Żeby wrócić do domu jak najszybciej. Żeby było tak jak kiedyś, z dziewczynami. Żeby się z nimi pobawić, bo one bardzo tęsknią za mną, ja za nimi też – wyznała kobieta na nagraniu. Przed pacjentką stoi dalsza, kosztowna rehabilitacja, na którą rodzina zbiera środki. Zbiórkę można wesprzeć na Siepomaga.pl.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie