Patrol policji uratował życie mężczyzny, a kierowcy mijali i odjeżdżali. "Objawy były jednoznaczne"
Scena, którą wielu kierowców ominęło bez zatrzymania, wydarzyła się w Żurominie 7 stycznia. Na jezdni stał samochód z włączonym silnikiem, częściowo blokujący ruch. Część osób ostrzegała innych, migając światłami, ale dopiero patrol policji zareagował. Radiowóz zatrzymał się, a funkcjonariusze sprawdzili, co dzieje się w środku.