Pojechała do Egiptu na urlop, dziś walczy o życie. Rodzina: Jesteśmy pod ścianą
48-letnia Monika miała odpocząć w Egipcie i wrócić do przygotowań do ślubu syna. Dwa dni po przylocie na miejsce doznała rozległego udaru. Jest po operacji ratującej życie, leży na OIOM-ie, a jej rodzina prosi o pomoc w opłaceniu leczenia i medycznego transportu do kraju.
Monika doznała rozległego udaru
Jeszcze kilka dni temu 48-letnia Monika cieszyła się urlopem w Egipcie. Wyjazd miał być chwilą odpoczynku po latach pracy i czasem, który zapamięta jako jedno z piękniejszych rodzinnych wspomnień. Kobieta planowała też wyjątkowe wydarzenie: ślub młodszego syna, który ma odbyć się za dwa miesiące.
Dziś jej bliscy opisują dramatyczną walkę o życie. Monika przebywa w szpitalu tysiące kilometrów od domu, jest po rozległym udarze mózgu.
"Jeszcze kilka dni temu mama śmiała się, planowała wesele swojego młodszego syna i cieszyła się wymarzonym wyjazdem do Egiptu. Dziś leży na oddziale intensywnej terapii tysiące kilometrów od domu i walczy o życie po rozległym udarze" – czytamy w opisie zbiórki na Pomagam.pl.
Do tragedii doszło 13 maja, dwa dni po przylocie do Egiptu. Monika nagle doznała bardzo rozległego udaru. Trafiła do miejscowego szpitala, gdzie lekarze przeprowadzili pilną operację ratującą życie. Jak informuje rodzina, kobieta wybudziła się, ale nie odzyskała pełnej świadomości. Jej stan pozostaje ciężki, a medycy nie wykluczają kolejnego zabiegu.
Na razie transport do Polski nie jest możliwy bez specjalistycznego zabezpieczenia medycznego. Bliscy podkreślają, że każdy kolejny dzień leczenia za granicą oznacza ogromne koszty.
"Każdy dzień w egipskim szpitalu to dramatyczna walka o zdrowie mamy... i jednocześnie kolejne gigantyczne koszty. Choć rodzice mieli wykupione dodatkowe ubezpieczenie, to jego wartość już została przekroczona na ratowanie życia naszej mamy. Jesteśmy pod ścianą" – piszą bliscy Moniki.
W Egipcie przy kobiecie jest jej mąż. Rodzina relacjonuje, że został tam sam, z dala od najbliższych, bez codziennego wsparcia i z ogromnymi trudnościami w kontakcie z lekarzami. Bliscy w Polsce mówią o bezradności i jednym celu: sprowadzić Monikę do kraju, by mogła kontynuować leczenie i rozpocząć rehabilitację.
Sytuacja jest tym bardziej poruszająca, że za dwa miesiące młodszy syn Moniki bierze ślub. Uroczystość była planowana od trzech lat. Rodzina nie wie dziś, czy kobieta będzie mogła uczestniczyć w tym dniu i przytulić syna.
"Chcemy tylko jednego – sprowadzić mamę do domu i dać jej szansę na leczenie oraz rehabilitację" – apelują bliscy.
Przyczyny udaru mózgu
Udar mózgu może mieć wiele przyczyn, jednak najczęściej jest następstwem zaburzenia przepływu krwi do mózgu. W przypadku 48-letniej Moniki nie wiadomo, co dokładnie doprowadziło do zachorowania.
Specjaliści wskazują jednak, że do najważniejszych czynników ryzyka należą: miażdżyca tętnic szyjnych i mózgowych, nieleczone nadciśnienie tętnicze, migotanie przedsionków i inne zaburzenia rytmu serca, cukrzyca, podwyższony poziom cholesterolu, otyłość, palenie papierosów, brak aktywności fizycznej, wrodzone wady serca oraz zaburzenia krzepnięcia krwi.
Eksperci podkreślają, że sam lot samolotem zwykle nie jest bezpośrednią przyczyną udaru. Długa podróż może jednak sprzyjać odwodnieniu organizmu oraz powstawaniu zakrzepów u osób, które już wcześniej były obciążone czynnikami ryzyka. W niektórych przypadkach skrzeplina powstała w żyłach może przedostać się do krążenia mózgowego, zwłaszcza jeśli u pacjenta występują określone wady serca.
Rodzina Klaudii jest w podobnej sytuacji
Sytuacja Moniki bardzo przypomina historię Klaudii, którą WP abcZdrowie opisywało w maju. 24-latka studiowała sinologię, a na trzecim roku wyjechała uczyć się do Chin. Tam doznała nagłego pogorszenia stanu zdrowia: miała mieć halucynacje, nie poznawać ludzi. W pewnym momencie zaczęła kaszleć, dusić się, została zaintubowana i przewieziona na oddział intensywnej terapii.
Lekarze w szpitalu zdiagnozowali u Klaudii m.in. zapalenie mózgu i zapalenie płuc, które według przekazanych rodzinie informacji miały być związane z guzem umiejscowionym na jajniku.
Teraz jest zaintubowana i przebywa w śpiączce. Rodzina dostaje tylko szczątkowe i sprzeczne informacje o jej stanie zdrowia. Podobnie jak bliscy Moniki, również rodzina Klaudii walczy, by sprowadzić dziewczynę do Polski.
Źródło: Pomagam, WP abcZdrowie
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.