Syntetyczne leki uspokajające, do których zaliczamy sole bromu, a także leki nasenne w mniejszych dawkach (benzodiazepiny, barbiturany i inne) przenikają przez łożysko, mogąc powodować zaburzenia w rozwoju płodu. Chlordiazepoksyd czy diazepam, należące do grupy benzodiazepin, należą do kategorii D leków stosowanych w ciąży. Kategoria D leku oznacza, że istnieje zagrożenie dla płodu przy stosowaniu tego leku w ciąży i można go stosować tylko w przypadku bezwzględnie koniecznym u matki. Zastosowanie tych benzodiazepin w I trymestrze ciąży wiąże się z możliwością pojawienia się wad wrodzonych u płodu, najczęściej jest to rozszczep podniebienia lub rozszczep wargi. W przypadku, gdy w ciąży długotrwale zażywany był przez matkę diazepam czy chlordiazepoksy, u nowo narodzonych dzieci pojawia się zespół odstawienny, który charakteryzuje się nadpobudliwością i drażliwością dzieci. Jeżeli zażywane były w okresie okołoporodowym, u dzieci pojawiają się także inne objawy, takie jak: osłabienie napięcia mięśni, hipotonia, hipotermia, przemijające zaburzenia oddychania (depresja oddechowa), a także trudności w ssaniu. Największe zagrożenie wad rozwojowych z grupy benzodiazepin występuje przy zażywaniu krótkodziałających benzodiazepin, a dokładniej temazepamu i triazolamu, które należą do kategorii X leków (potencjalne ryzyko dla dziecka jest większe niż korzyść dla matki). Są one bezwzględnie przeciwwskazane podczas ciąży.
Stosowanie innych leków uspokajających w I trymestrze ciąży, jakimi są barbiturany, powoduje rozszczep wargi u dziecka 6 razy częściej niż bez ich stosowania, a także uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego.
Leki uspokajające przechodzą także do mleka matki. Przy ich zażywaniu i jednoczesnym karmieniu dziecka piersią, mogą one powodować niekorzystny wpływ na malucha. Diazepam ma tendencję do kumulowania się w organizmie noworodków, wywołując senność, depresję OUN, zaburzenie funkcji intelektualnych (zaburzenia koncentracji i pamięci) oraz osłabienie napięcia mięśniowego. Kumulacji ulegają także barbiturany, a ich stężenie we krwi dziecka może być dużo wyższe niż we krwi matki. Powodują senność u noworodka. Po przestaniu karmienia piersią może pojawić się zespół odstawienia u noworodka.