Trwa ładowanie...

Ministerstwo Zdrowia planuje ograniczyć dostęp do recept na te leki. Są nadużywane i mają wiele skutków ubocznych

W Polsce narasta problem uzależnień od leków z grupy benzodiazepin, co zostało zauważone przez Ministerstwo Zdrowia. - Mamy pewne sygnały o nadużyciach, dlatego będziemy wprowadzali zmiany – poinformował Adam Niedzielski. O jakie zmiany chodzi?

spis treści

1. Dostęp do recept na benzodiazepiny zostanie utrudniony

24 listopada w Instytucie Psychiatrii i Neurologii (IPiN) w Warszawie odbyła się konferencja prasowa pt. "Reforma psychiatrii: wyzwania systemowe związane ze zmianą modelu organizacji ochrony zdrowia psychicznego". Wziął w niej udział szef resortu zdrowia Adam Niedzielski.

Minister został zapytany m.in. o narastający problem uzależnień od leków z grupy benzodiazepin. Są to leki o działaniu przeciwlękowym, uspokajającym, nasennym, przeciwdrgawkowym i relaksacyjnym. Na rynku są obecne od początku lat 60. XX wieku i stanowią alternatywę dla bardziej uzależniających barbituranów.

W Polsce zarejestrowano kilkadziesiąt preparatów z grupy benzodiazepin (BDZ), np. alprazolam, diazepam, lorazepam, medazepam, estazolam czy bromazepam. Zarówno lekarze, jak i farmaceuci alarmują, że są to leki uzależniające, które mają wiele skutków ubocznych. Niestety są przez Polaków nadużywane.

Uczestnicy konferencji dopytywali o zmiany, jakie może wprowadzić MZ, aby ograniczyć dostęp do benzodiazepin. Dopytywano o to, czy możliwa jest zmiana przepisów na takie, które dopuszczałyby wystawianie leków wyłącznie przez psychiatrów oraz uniemożliwienie pozyskiwania recept na nie za pośrednictwem internetu.

- Zauważamy problem. Nasze analizy wskazują, że możliwość wystawienia recept na te leki przez niespecjalistów na poziomie POZ, także w wyniku teleporady – generuje nadużycia, są takie sygnały. Dlatego będziemy wprowadzali zmiany regulacyjne. W tej chwili nad nimi pracujemy – poinformował Niedzielski.

2. Benzodiazepiny tylko w uzasadnionych klinicznie przypadkach

Dr n. med. Leszek Borkowski, farmakolog kliniczny ze szpitala Wolskiego w Warszawie oraz były prezes Urzędu Rejestracji Leków, przyznaje, że silne leki nasenne, jakimi są benzodiazepiny, powinny być przepisywane tylko w uzasadnionych klinicznie przypadkach i tylko wtedy, kiedy problemy ze snem nie mogą zostać rozwiązane przy pomocy ziołowych preparatów oraz innych metod, np. poprawy higieny snu, wyciszenia czy stosowania technik relaksacyjnych.

- Do syntetycznych środków nasennych zalicza się m.in. benzodiazepiny oraz leki nasenne z grupy imidazopirydyn czy barbiturany. Są to leki, które w zależności od dawki albo działają uspokajająco, albo nasennie. Przy wyższych dawkach, kiedy są stosowanie długo, niestety prowadzą do przyzwyczajenia organizmu. Zaczynamy się na nie uodparniać, a dotychczasowa dawka przestaje działać i organizm zaczyna się domagać przyjmowania coraz wyższych dawek, co rodzi niechciane implikacje. Przy długotrwałym stosowaniu może wystąpić nie tylko tolerancja i uzależnienie, lecz także bóle głowy, zmiany skórne, zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego czy reakcje alergiczne – ostrzega w rozmowie z WP abcZdrowie ekspert.

Lekarz przyznaje, że benzodiazepiny działają szybciej niż leki ziołowe, ale wywołują więcej skutków ubocznych.

- Przykładowo długotrwałe stosowanie benzodiazepin i nagłe ich odstawienie może spowodować bezsenność, stany lękowe, nudności czy zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego – wymienia dr Borkowski.

Ponadto leki nasenne mogą wchodzić w interakcję z innymi przyjmowanymi lekami, dlatego nie powinny być stosowane na własną rękę.

- Przykładowo benzodiazepiny są dość wrednymi lekami, ponieważ w połączeniu z innymi lekami, czy używkami takimi jak alkohol mogą spowolnić oddychanie i pracę serca do punktu, w którym mogą całkowicie zatrzymać akcję sera i pracę płuc. Po benzodiazepinach nie wolno też rano prowadzić samochodu. Dlatego osoby, które przyjmują jakiekolwiek leki, powinny konsultować przyjmowanie tych środków ze specjalistą.

- Nie wolno zapominać też, że powikłania, do których może doprowadzić niewłaściwe przyjmowanie leków nasennych, mogą wywołać schorzenia, które także będą wymagały leczenia farmakologicznego. Wówczas może się okazać, że dojdzie do tzw. kaskady lekowej i nagle taka osoba będzie wymagała przyjmowania kilkunastu leków. A to sytuacja, której należy w życiu unikać – kończy ekspert.

Katarzyna Gałązkiewicz, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także:

Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza