Bezpieczny powrót do Polski
Samolot z Piotrem Moczulskim wylądował w Polsce. Pacjent karetką wyruszył już do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Jego brat Tomasz, który poleciał na Filipiny i towarzyszył mu w drodze do kraju, chwilę po zakończeniu podróży opowiedział WP abcZdrowie o swoich pierwszych wrażeniach. Jak podkreślał, mimo długiej i wymagającej podróży cała operacja przebiegła bardzo sprawnie.
– Bardzo dobrze, bardzo profesjonalnie. Długi lot, wiadomo, ale wszyscy super się spisali. Załoga super, wszystko na czas, wszystkie sprawy pozałatwiane. Na miejscu też wszyscy stanęli na wysokości zadania: ambasador, konsul i attaché. Tutaj tak samo generał, załoga, wszyscy dali z siebie 100 proc. – relacjonuje Tomasz Moczulski.
Prof. Bożena Muszyńska: Grzyby to żywność pierwszej kategorii
Co najważniejsze, Piotr dobrze zniósł wielogodzinny lot. Jak dodał brat, podczas podróży nie wystąpiły żadne poważne problemy. – Wszystko było dobrze. Nie dusił się, nic mu nie było. Dotarł cały i zdrowy – mówi Tomasz.
Emocje po podróży
Po kilkudziesięciu godzinach związanych z organizacją transportu i samą podróżą Tomasz przyznał, że ogromnym emocjom towarzyszy teraz przede wszystkim zmęczenie. – Jestem bardzo zadowolony, bardzo szczęśliwy, ale zmęczony strasznie. Chcę być w domu, z bliskimi – mówi. Po czym dodał: – Cieszę się bardzo, gęba mi się uśmiecha, no co ja mogę powiedzieć.
Jak dodał, prawdopodobnie dopiero później w pełni dotrze do niego, że cała operacja zakończyła się szczęśliwie. – Nie wiem, to chyba tak naprawdę dojdzie do mnie jutro – zaznaczył.
Reakcja mamy
Na powrót Piotra czeka z niecierpliwością jego mama. Tomasz skontaktował się z nią jeszcze przed rozpoczęciem podróży do Polski – Mama też się bardzo cieszy. Dzwoniłem do niej na WhatsAppie już z karetki, także ona go widziała, jak jechaliśmy na lotnisko – opowiada Tomasz.
W trakcie naszej rozmowy brat Piotra powiedział, że jeszcze nie wie, czy uda się rodzinie spotkać w szpitalu. Mężczyzna ma bowiem najpierw trafić na SOR, gdzie lekarze przeprowadzą diagnostykę i ocenią jego stan po długiej podróży.
Ponad dwa lata oczekiwania
O sytuacji Piotra Moczulskiego jako pierwsi napisaliśmy w WP abcZdrowie. Mężczyzna od kwietnia 2024 roku przebywał na Filipinach po ciężkim wypadku na skuterze. Doznał poważnych obrażeń, w tym obrzęku mózgu, i od tamtej pory nie opuścił szpitala.
Piotr wymagał stałej opieki medycznej, a zorganizowanie specjalistycznego transportu do Polski przez długi czas pozostawało poza możliwościami finansowymi jego rodziny. Po nagłośnieniu historii rozpoczęły się działania zmierzające do sprowadzenia go do kraju, w które zaangażowało się wiele osób i instytucji.
Teraz rozpoczyna się kolejny etap. Piotr trafi do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, gdzie ma przejść pełną diagnostykę. Na podstawie jej wyników lekarze zdecydują o dalszym leczeniu i opiece.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.