Samolot z Filipin wylądował. Po ponad dwóch latach Piotr wrócił do Polski

Piotr Moczulski, polski obywatel, który ucierpiał w wypadku na Filipinach, jest już w Polsce. Samolot wylądował w Warszawie, o czym poinformował oficjalnie Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON-u.

SamolotPiotr wraca do Polski
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne, X
Magdalena Pietras

Piotr Moczulski wrócił do kraju

W środę 30 września ok. godz. 16 wylądował w kraju samolot z ciężko poszkodowanym Polakiem. Tę informację przekazał nam Tomasz, brat Piotra.

Oficjalnie lądowanie potwierdził wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz na platformie X. "Pan Piotr Moczulski jest już w Polsce. Teraz w drodze do szpitala w Białymstoku. Trzymamy kciuki Panie Piotrze!" – napisał szef resortu.


DLA CIEBIE
Prof. Bożena Muszyńska: Grzyby to żywność pierwszej kategorii

Przypomnijmy, w organizację powrotu zaangażowało się Ministerstwo Obrony Narodowej. Po Piotra wysłano samolot Gulfstream G550, na którego pokładzie znajdował się wojskowy zespół ewakuacji medycznej. W podróży towarzyszył mu również brat.

Zdjęcie samolotu dodane na profilu X W. Kosiniaka-Kamysza
Zdjęcie samolotu dodane na profilu X W. Kosiniaka-Kamysza © X

Szpital w Białymstoku czeka na Piotra

Po wylądowaniu w Warszawie Piotr Moczulski zostanie przetransportowany do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Placówka już wcześniej deklarowała gotowość do jego przyjęcia.

– Pytano nas, czy jeżeli pan Piotr zostanie sprowadzony do Polski, to go przyjmiemy. Była deklaracja z naszej strony i jesteśmy na to przygotowani – mówiła WP abcZdrowie Katarzyna Malinowska-Olczyk, rzeczniczka szpitala. Zapowiedziała też, że pacjent ma najpierw trafić na SOR. Tam lekarze ocenią jego stan po długiej podróży i zdecydują o dalszym leczeniu oraz o tym, na jaki oddział zostanie przyjęty.

"Żaden Polak nie powinien zostać bez pomocy"

Jeszcze przed przylotem Piotra do kraju o kulisach całej operacji opowiedział WP abcZdrowie Janusz Sejmej, rzecznik prasowy ministra obrony narodowej. Jak podkreślił, przygotowania trwały dłużej, niż początkowo zakładano, ponieważ konieczne było dopełnienie wielu formalności.

– Cieszymy się, że mogliśmy pomóc w tej bardzo skomplikowanej sprawie. Trwało to dłużej, niż myśleliśmy, ale trzeba było wykonać wiele czynności, także prawnych, związanych z powrotem pana Piotra do Polski – powiedział w rozmowie z WP abcZdrowie.

– Fakt, że pojawi się w Polsce dzisiaj po południu, a potem pojedzie do szpitala w Białymstoku, pokazuje ważną rzecz: żaden Polak nie powinien zostać bez pomocy swojego kraju. Kropka. – podkreślił wtedy rzecznik MON.

Historia Piotra

O dramatycznej sytuacji Piotra Moczulskiego jako pierwsza informowała redakcja WP abcZdrowie. Mężczyzna uległ poważnemu wypadkowi na Filipinach w kwietniu 2024 r. Podczas podróży skuterem doznał ciężkich obrażeń, w tym urazu głowy i obrzęku mózgu. Od tego czasu pozostawał pod opieką tamtejszych lekarzy.

Piotr nadal wymaga stałej opieki medycznej, a przez ponad dwa lata jego bliscy starali się znaleźć sposób na sprowadzenie go do kraju. Ze względu na stan zdrowia mężczyzny zwykły lot pasażerski nie był możliwy, a organizacja specjalistycznego transportu stanowiła ogromne wyzwanie logistyczne i finansowe.

Rodzina prowadziła zbiórkę pieniędzy na leczenie, transport oraz późniejszą rehabilitację. Jednocześnie o pomoc zwracano się do kolejnych instytucji. Ostatecznie w organizację transportu zaangażowało się Ministerstwo Obrony Narodowej.

Teraz, gdy Piotr jest już w Polsce, kolejnym etapem będzie diagnostyka, leczenie i rehabilitacja.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie