Polacy dwukrotnie przekraczają normy spożycia. "Jeden z głównych powodów nadciśnienia"

Sól znajduje się nie tylko w solniczce. Spore ilości dostarczamy organizmowi wraz z pieczywem, wędlinami, serami czy gotowymi produktami. WHO zaleca, aby dzienne spożycie nie przekraczało 5 g, tymczasem w Polsce sięga ono około 11 g. Konsekwencje mogą pojawić się dopiero po latach i obejmować nadciśnienie oraz choroby sercowo-naczyniowe.

Portrait of mature man, sitting in the sidewalk cafe, eating dinner.
Portrait of a man, eating dinner in the street cafe.
Alex PotemkinPolacy solą na potęgę
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Alex Potemkin
Dominika Najda

Większość soli pochodzi z gotowców

Choć jej spożycie w Polsce spadło z około 15 do 11 g dziennie na osobę, nadal znacznie przekracza zalecany poziom. Co ważne, ograniczenie dosalania potraw nie zawsze wystarczy. Duża część soli znajduje się już w produktach, które kupujemy.


WIDEO
Pomaga na nadmiar soli

– Polacy solą na potęgę, a dzienne zalecane dawki spożycia soli przekraczają nawet trzykrotnie. To jest prawdziwy dramat dla organizmu. Ale spożywanie tak dużej ilości soli wcale nie jest takie trudne, bo obecnie żywność jest nią nafaszerowana. Znajdziemy ją w wędlinach, serze, pieczywie. Jedząc śniadanie, możemy spożyć nawet 3 gramy soli. I podkreślam, że ta sól z reguły nie pochodzi z solniczki, tylko jest ukryta w produktach, które goszczą na naszych talerzach i dlatego przestrzeganie norm spożycia soli jest bardzo trudne – mówił w rozmowie z WP abcZdrowie dietetyk kliniczny Kamil Paprotny.

Na szczególną uwagę zasługują produkty, które mogą dostarczać jej dużo już w stosunkowo niewielkiej porcji.

– Takie top trzy na mojej liście to kiszonki, sery i śledzie. Oczywiście sól znajdziemy też w żywności przetworzonej, fast foodach, a nawet wodzie. Dużo soli jest także w chlebie, a często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Tak jak już powiedziałem, ograniczenie spożycia soli jest bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Przede wszystkim powinniśmy w miarę możliwość zrezygnować ze spożywania wędlin, bo one często są naszpikowane solą. Poza tym przetworzone mięso w postaci np. kiełbas jest po prostu niezdrowe i może zwiększać ryzyko występowania nowotworów czy chorób sercowo-naczyniowych. Nie jedzmy także dań przetworzonych i fast foodów – zaznaczył Paprotny.

Najbardziej cierpi układ krążenia

Jedną z najważniejszych konsekwencji nadmiernego spożycia soli jest wzrost ciśnienia tętniczego. Problem jest szczególnie istotny, ponieważ nadciśnienie przez długi czas może nie powodować wyraźnych dolegliwości.

– Nadużywanie soli jest jednym z głównych powodów występowania nadciśnienia w Polsce, a także jego powikłań, takich jak choroba wieńcowa, zawał serca, niewydolność serca, udar mózgu, tętniaki aorty i wiele innych schorzeń. A przypomnę, że w Polsce z nadciśnieniem może się zmagać nawet 13 mln osób – podkreślił w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Piotr Jankowski z Katedry Chorób Wewnętrznych i Gerontokardiologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie.

Bóle i zawroty głowy, kołatanie serca, duszność, zaburzenia widzenia czy szumy uszne mogą pojawiać się przy wysokim ciśnieniu, jednak brak takich sygnałów nie oznacza, że wszystko jest w porządku. Nadciśnienie często przez długi czas pozostaje bezobjawowe.

Rośnie też ryzyko raka żołądka

Konsekwencje diety obfitującej w sól nie ograniczają się do serca i naczyń. Wysokie spożycie wiąże się również ze zwiększonym ryzykiem raka żołądka.

– Ponadto nadmierne spożycie soli może przyczyniać się do powstawania nowotworów, a zwłaszcza raka żołądka. I podkreślam, że to ryzyko jest znacząco zwiększone. Zaleca się, by dzienne spożycie soli nie przekraczało 5 gramów na dobę. W Polsce spożywamy znacznie więcej. A im większe spożycie soli, tym większe ryzyko wystąpienia powikłań. Dlatego zalecam, by zupełnie pozbyć się solniczek z naszych domów. Powód? Ogromne ilości soli spożywamy w produktach, których nie solimy, ale tę sól zawierają, bo została dodana w produkcji. Zatem często nie mamy świadomości, jak sobie szkodzimy – ostrzegał prof. Jankowski.

Szczególnie dużo soli mogą spożywać osoby starsze. Z danych wynika, że w przypadku emerytów i rencistów ilość ta może dochodzić nawet do 16 g na dobę.

Słony smak można stopniowo ograniczać

Zmniejszenie ilości soli w diecie nie musi oznaczać jedzenia pozbawionego smaku. Pomocne mogą być zioła i inne przyprawy, dzięki którym łatwiej stopniowo odzwyczajać się od intensywnie słonych potraw.

– Wyjdzie nam to tylko na zdrowie. Proponuję zastąpić sól różnymi ziołami takimi jak np. lubczyk. Niestety bardzo łatwo uzależniamy się od słonego smaku i zerwanie z nim dla wielu jest niemożliwe. Wiek tu także ma znaczenie, bo osoby starsze odczuwają smak zdecydowanie delikatniej i przez to dużo więcej solą, co może dewastować ich zdrowie i powodować różnego rodzaju choroby, a także prowadzić do odwodnienia – radził Kamil Paprotny.

Na skutki wieloletniego nadmiaru soli można długo nie zwracać uwagi, ponieważ samo jej wysokie spożycie nie wywołuje bólu. Problemy stają się odczuwalne, gdy pojawiają się powikłania.

– Dramat zaczyna się, gdy te schorzenia są zaawansowane. Nadmierne spożycie soli nie boli, a co więcej nadciśnienie też nie boli. Dolegliwości występują wraz z powikłaniami, gdy pojawia się niewydolność serca, udar mózgu czy zawał. To są często skutki wieloletniego nadużywania soli, zatem ograniczmy ją jak najszybciej i dajmy sobie czas na zdrowie – podsumował prof. Jankowski.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie