Przełom w leczeniu miażdżycy? Blaszki zmniejszyły się o 21 proc.

Angelika Grabowska
Midsection Elderly Woman's Holding Blister Pack With White Generic Pills
Aging Process, Healthcare And Medicine. Crop Grandmother's Hands Holding Blister Pack With Painkiller Pills, Ambient Light, Copy Space
Elena PopovaZbadali tętnice po 18 miesiącach. Wyniki dają nadzieję chorym
Źródło zdjęć: © Getty Images | Elena Popova

Miażdżyca przez lata może rozwijać się bez wyraźnych objawów, stopniowo ograniczając przepływ krwi przez tętnice. Nieleczona zwiększa ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Nowe badanie opublikowane w "JAMA Cardiology" pokazuje jednak, że odpowiednio intensywne obniżanie cholesterolu może prowadzić do zmniejszenia już istniejących zmian miażdżycowych nawet o 21,1 proc.

Naukowcy sprawdzili, czy można cofnąć miażdżycę

Miażdżyca rozwija się, gdy w ścianach tętnic odkładają się cholesterol i inne substancje tworzące blaszki miażdżycowe. Z czasem naczynia stają się coraz węższe, a narządy otrzymują mniej krwi. Szczególnie niebezpieczne są zmiany w tętnicach wieńcowych, które zaopatrują serce w tlen. Dotychczasowe badania wskazywały, że leki obniżające cholesterol mogą zmniejszać objętość blaszek, jednak efekty były zazwyczaj niewielkie.

Naukowcy postanowili sprawdzić, czy intensywniejsza farmakoterapia pozwoli osiągnąć lepsze rezultaty. W badaniu FLOWPROMOTE uczestniczyło 104 pacjentów z chorobą wieńcową, którzy wcześniej nie stosowali statyn. Badanych podzielono na dwie grupy. Pierwsza przyjmowała codziennie 40 mg atorwastatyny, natomiast druga otrzymywała 40 mg rosuwastatyny wraz z 10 mg ezetymibu, który ogranicza wchłanianie cholesterolu w jelitach. Stan tętnic oceniano za pomocą tomografii komputerowej przed rozpoczęciem terapii oraz po dziewięciu i osiemnastu miesiącach.


WIDEO
Chorują miliony kobiet, ale wstydzą się iść do lekarza. "Cierpią w milczeniu"

Blaszki miażdżycowe zmniejszyły się nawet o 21 proc.

Wyniki wykazały, że połączenie dwóch leków pozwoliło obniżyć stężenie cholesterolu LDL aż o 65 proc. W grupie przyjmującej samą atorwastatynę spadek wyniósł 38 proc. Jeszcze ważniejsze okazały się zmiany widoczne w tętnicach. U pacjentów stosujących terapię skojarzoną całkowita objętość blaszek miażdżycowych zmniejszyła się średnio o 21,1 proc., a w drugiej grupie o 13,6 proc. Regresję zmian zaobserwowano odpowiednio u 90 proc. i 75 proc. uczestników.

Czy to przełom w leczeniu miażdżycy?

Badanie sugeruje, że rozwinięte zmiany miażdżycowe nie muszą być nieodwracalne. Odpowiednio dobrane leczenie może nie tylko hamować postęp choroby, ale również częściowo zmniejszać istniejące złogi. Autorzy zaznaczają jednak, że konieczne są dalsze obserwacje. Nie wiadomo jeszcze, czy większa regresja blaszek uzyskana dzięki terapii skojarzonej przełoży się na mniejsze ryzyko zawału lub udaru w porównaniu z leczeniem jedną statyną.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie