Spirometria nie boli, a ratuje życie

Przewlekła obturacyjna choroba płuc przykuwa do łóżka i skraca życie. Wcześnie wykonana spirometria i właściwe leczenie to szansa na długie życie. Niestety, zdiagnozowani chorzy często mają utrudniony dostęp do dalszych badań.

POChP to przewleła choroba. Trzecia przyczyna zgonów.POChP to przewleła choroba. Trzecia przyczyna zgonów.
Źródło zdjęć: © 123RF
Dorota Krupińska-Ziętkowska

Szacuje się, że na POChP (przewlekłą obturacyjną chorobę płuc) cierpi 2 mln Polaków. Zdiagnozowanych jest jedynie ok. 600 tys. chorych. POChP to trzecia najczęstsza przyczyna zgonów w naszym kraju. Nieleczona skraca życie nawet o 15 lat. Zbyt późno wykryta prowadzi do inwalidztwa.

- To złożone, niejednolite schorzenie. Obejmuje przewlekłe zapalenie oskrzeli i rozedmę płuc. Dochodzi wtedy do uszkodzenia miąższu płuc. Spada wydolność oddechowa - tłumaczy serwisowi WP abcZdrowie dr Piotr Dąbrowiecki, alergolog i internista z Wojskowego Instytutu Medycznego, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.

- U zdrowego człowieka powierzchnia płuc zajmuje od 80 do 100 metrów kwadratowych, u chorego z ciężką postacią POChP jedynie 20-30 metrów - tłumaczy lekarz.

Tajemniczy zabójca - włóknienie płuc

Zaczyna się od kaszlu

W 80 proc. za rozwój choroby odpowiada palenie papierosów. Wpływ ma także zanieczyszczenie powietrza. Spaliny i emisja pyłów działają niekorzystnie na błonę śluzową oskrzeli. Wśród czynników ryzyka POChP wymienia się też częste infekcje w dzieciństwie i wcześniactwo.

Choroba jest podstępna. Długo nie daje żadnych objawów, rozwija się w ukryciu nawet 20-30 lat. Pierwszym objawem jest kaszel i odpluwanie gęstej, lepkiej wydzieliny. Następnie spada wydolność oddechowa, pojawia się duszność wysiłkowa. Z czasem chory ma problemy z wykonywaniem prostych czynności.

- Palacze nie zdają sobie sprawy, że takie dolegliwości daje POChP. Tymczasem odwiedzają różnych specjalistów, najczęściej trafiają do kardiologa - tłumaczy dr Dąbrowiecki. - Szybką diagnozę opóźnia także bardzo niska świadomość choroby. Tylko 6 proc. społeczeństwa wie, co to jest POChP - dodaje.

Wykluczenie i niedołężni

Niestety pacjenci w większości przypadków zgłaszają się do lekarza zbyt późno, w sytuacji, gdy mają już tylko 40 proc. powierzchni płuc. Nielepiej wygląda sytuacja wśród osób zdiagnozownaych. Tylko 10 proc. chorych prawidłowo się leczy, wykonując właściwie inhalacje. Ponad 50 proc. nie przestrzega w ogóle zaleceń lekarskich.

Lekarze alarmują i przypominają, że nieleczona i późno wykryta choroba prowadzi do niepełnosprawności i powikłań.

- Towarzyszą jej tzw. choroby współistniejące, takie jak: cukrzyca typu II, choroba wieńcowa i osteoporoza - wyjaśnia lekarz.

Pacjenci czują się także wykluczeni społecznie. Często odpluwają i silnie kaszlą, przez co są traktowani przez otoczenie z dystansem. Bywa, że zdrowe osoby odsuwają się od nich, ponieważ boją się, że zostaną czymś zarażeni.

Pacjent w skrajnym stadium choroby nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Nie opuszcza domu, wymaga tlenoterapii, jest w stanie przejść jedynie kilka metrów po domu.

Problem z dostępem do diagnostyki

Chorzy muszą zmierzyć się też z wieloma innymi problemami. Nie wszystkie leki są refundowane.

- Obecnie w Polsce sa dostępne wszystkie leki, jakimi dysponujemy w Europie, ale niektóre są na 100 proc. odpłatności. Tak być nie powinno. Szczególnie zalecane w POChP sa połączenia leków, tzn. w inhalatorze podawane są dwa leki zamiast jednego. Poprawia to skuteczność leczenia, zmniejsza się liczba zaostrzeń i poprawia się jakość życia, a to bardzo ważne dla chorych - tłumaczy lekarz.

Są województwa gdzie nie ma ani jednego ośrodka rehabilitacji pulmonologicznej. Zbyt mało jest także poradni, które oferują domowe leczenie tlenem. Problem jest także z dostępem do nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej.

Bezpłatna i bezbolesna spirotmetria

Zdaniem lekarzy, najważniejszy dla pacjenta jest dostęp do diagnostyki i regularne przyjmowanie leków oraz wykonanie prostego badania - spirometrii.

Każda osoba po 40. roku życia, która kaszle i ma duszności wysiłkowe, powinna wykonać badanie spirometryczne wraz z próbą rozkurczową. Na tej podstawie lekarz ocenia stopień zwężenia oskrzeli, pojemność i objętość płuc. Spirometria jest bezbolesna, bezpłatna, nie wymaga przygotowań.

- Im wcześniej rozpoznamy chorobę, tym szybciej możemy pomóc, złagodzić problemy i zapobiec niepełnosprawności - wyjaśnia lekarz Piotr Dąbrowiecki.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Lekarka ostrzega przed tym bólem. "Wymaga natychmiastowej reakcji"
Lekarka ostrzega przed tym bólem. "Wymaga natychmiastowej reakcji"
Najgroźniejszy sposób picia alkoholu? "Uszkodzenia jelit i wątroby"
Najgroźniejszy sposób picia alkoholu? "Uszkodzenia jelit i wątroby"
Lek z piosenki masowo wykupowany. GIF wszczął postępowanie
Lek z piosenki masowo wykupowany. GIF wszczął postępowanie
Wirus grypy się zmienił. GIS mówi, co stanie się w ciągu dwóch tygodni
Wirus grypy się zmienił. GIS mówi, co stanie się w ciągu dwóch tygodni
Codziennie jesz pomidory? Lekarz mówi, jakie są skutki dla organizmu
Codziennie jesz pomidory? Lekarz mówi, jakie są skutki dla organizmu
Leku może nie być do maja. Niestety nie ma zamiennika
Leku może nie być do maja. Niestety nie ma zamiennika
Rozrzedzają krew. Tania ochrona przed zakrzepicą i zatorem
Rozrzedzają krew. Tania ochrona przed zakrzepicą i zatorem
Nowe badania dot. parkinsona. Neurolog: Chorych będzie więcej
Nowe badania dot. parkinsona. Neurolog: Chorych będzie więcej
GIF wycofuje z obrotu antybiotyk. Powodem "błąd ludzki"
GIF wycofuje z obrotu antybiotyk. Powodem "błąd ludzki"
Catherine O'Hara nie żyje. Aktorka miała nietypową przypadłość
Catherine O'Hara nie żyje. Aktorka miała nietypową przypadłość
Najgorszy alkohol dla jelit. Stąd wzdęcia i ból brzucha
Najgorszy alkohol dla jelit. Stąd wzdęcia i ból brzucha
Grypa przyspiesza. Rośnie liczba zachorowań, szpitale reagują ograniczeniami
Grypa przyspiesza. Rośnie liczba zachorowań, szpitale reagują ograniczeniami