Spirometria nie boli, a ratuje życie

Przewlekła obturacyjna choroba płuc przykuwa do łóżka i skraca życie. Wcześnie wykonana spirometria i właściwe leczenie to szansa na długie życie. Niestety, zdiagnozowani chorzy często mają utrudniony dostęp do dalszych badań.

Szacuje się, że na POChP (przewlekłą obturacyjną chorobę płuc) cierpi 2 mln Polaków. Zdiagnozowanych jest jedynie ok. 600 tys. chorych. POChP to trzecia najczęstsza przyczyna zgonów w naszym kraju. Nieleczona skraca życie nawet o 15 lat. Zbyt późno wykryta prowadzi do inwalidztwa.

  • To złożone, niejednolite schorzenie. Obejmuje przewlekłe zapalenie oskrzeli i rozedmę płuc. Dochodzi wtedy do uszkodzenia miąższu płuc. Spada wydolność oddechowa - tłumaczy serwisowi WP abcZdrowie dr Piotr Dąbrowiecki, alergolog i internista z Wojskowego Instytutu Medycznego, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.

  • U zdrowego człowieka powierzchnia płuc zajmuje od 80 do 100 metrów kwadratowych, u chorego z ciężką postacią POChP jedynie 20-30 metrów - tłumaczy lekarz.

Zobacz film: "Tajemniczy zabójca - włóknienie płuc"

Objawy raka płuc, które zwykle bagatelizujemy
Objawy raka płuc, które zwykle bagatelizujemy [7 zdjęć]

Co roku ok. 21 tys. Polaków zapada na raka płuc. Najczęściej choroba dotyka nałogowych (a także biernych)...

zobacz galerię

1. Zaczyna się od kaszlu

W 80 proc. za rozwój choroby odpowiada palenie papierosów. Wpływ ma także zanieczyszczenie powietrza. Spaliny i emisja pyłów działają niekorzystnie na błonę śluzową oskrzeli. Wśród czynników ryzyka POChP wymienia się też częste infekcje w dzieciństwie i wcześniactwo.

Choroba jest podstępna. Długo nie daje żadnych objawów, rozwija się w ukryciu nawet 20-30 lat. Pierwszym objawem jest kaszel i odpluwanie gęstej, lepkiej wydzieliny. Następnie spada wydolność oddechowa, pojawia się duszność wysiłkowa. Z czasem chory ma problemy z wykonywaniem prostych czynności.

  • Palacze nie zdają  sobie sprawy, że takie dolegliwości daje POChP. Tymczasem odwiedzają różnych specjalistów, najczęściej trafiają do kardiologa - tłumaczy dr Dąbrowiecki. I dodaje: - Szybką diagnozę opóźnia także bardzo niska świadomość choroby. Tylko 6 proc. społeczeństwa wie, co to jest POChP.

2. Wykluczenie i niedołężni

Niestety pacjenci w większości przypadków zgłaszają się do lekarza zbyt późno, w sytuacji, gdy mają już tylko 40 proc. powierzchni płuc. Nielepiej wygląda sytuacja wśród osób zdiagnozownaych. Tylko 10 proc. chorych prawidłowo się leczy, wykonując właściwie inhalacje. Ponad 50 proc. nie przestrzega w ogóle zaleceń lekarskich.

Lekarze alarmują i przypominają, że nieleczona i późno wykryta choroba prowadzi do niepełnosprawności i powikłań.

  • Towarzyszą jej tzw. choroby współistniejące, takie jak: cukrzyca typu II, choroba wieńcowa i osteoporoza - wyjaśnia lekarz.

Pacjenci czują się także wykluczeni społecznie. Często odpluwają i silnie kaszlą, przez co są traktowani przez otoczenie z dystansem. Bywa, że zdrowe osoby odsuwają się od nich, ponieważ boją się, że zostaną czymś zarażeni.

Pacjent w skrajnym stadium choroby nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Nie opuszcza domu, wymaga tlenoterapii, jest w stanie przejść jedynie kilka metrów po domu.

3. Problem z dostępem do diagnostyki

Chorzy muszą zmierzyć się też z wieloma innymi problemami. Nie wszystkie leki są refundowane.

  • Obecnie w Polsce sa dostępne wszystkie leki, jakimi dysponujemy w Europie, ale niektóre są na 100 proc. odpłatności. Tak być nie powinno. Szczególnie zalecane w POChP sa połączenia leków, tzn. w inhalatorze podawane są dwa leki zamiast jednego. Poprawia to skuteczność leczenia, zmniejsza się liczba zaostrzeń i poprawia się jakość życia, a to bardzo ważne dla chorych - tłumaczy lekarz.

Są województwa gdzie nie ma ani jednego ośrodka rehabilitacji pulmonologicznej. Zbyt mało jest także poradni, które oferują domowe leczenie tlenem. Problem jest także z dostępem do nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej. - Ministerstwo Zdrowia obiecuje zmiany od nowego roku, zobaczymy- zaznacza doktor Dąbrowiecki.

Choroba generuje też ogromne koszty nie tylko dla pacjentów, ale i państwa. Według raportu firmy EY, koszty bezpośrednie, czyli leczenie i hospitalizacja, wyniosły w 2014 roku prawie 442 mln złotych, w tym 36 mln złotych to kwota, jaką dopłacili do leków pacjenci.

4. Bezpłatna i bezbolesna spirotmetria

Zdaniem lekarzy, najważniejszy dla pacjenta jest dostęp do diagnostyki i regularne przyjmowanie leków oraz wykonanie prostego badania - spirometrii.

Każda osoba po 40 roku życia, która kaszle i ma duszności wysiłkowe, powinna wykonać badanie spirometryczne wraz z próbą rozkurczową. Na tej podstawie lekarz ocenia stopień zwężenia oskrzeli, pojemność i objętość płuc. Spirometria jest bezbolesna, bezpłatna, nie wymaga przygotowań.

- _Im wcześniej rozpoznamy chorobę, tym szybciej możemy pomóc, złagodzić problemy i zapobiec niepełnosprawnośc_i - wyjaśnia lekarz Piotr Dąbrowiecki.

Następny artykuł: Lek na serce w leczeniu niewydolności oddechowej

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!