Strażak "Norek" walczy z rakiem. "Widzę, jak mąż umiera na moich oczach"
Za młody na raka jelita grubego? Im też tak się wydawało. Pan Artur ma 34 lata i wcześniej był okazem zdrowia. Aktywny, wysportowany strażak. Kiedy jego córeczka miała osiem miesięcy, nagle zaczął gwałtownie chudnąć i słabnąć - czasami nie miał siły nawet, by wziąć Manię na ręce. Jego historia jak w soczewce skupia wszystkie problemy, z którymi na co dzień muszą się mierzyć polscy pacjenci onkologiczni. Teraz jedyną szansą jest leczenie w Niemczech.
Źródło zdjęć: © arch. prywatne