41-latek z zawałem niewpuszczony do szpitala. Skandal w Lublinie
41-latek z ostrym zawałem serca przez pół godziny walczył o życie przed zamkniętą izbą przyjęć. Personel nie reagował na dzwonek ani sygnały karetki. Mężczyznę uratowano w innym szpitalu, a sprawę bada prokuratura i NFZ.