Pół roku temu przeszła przeszczep nerki. "To życie na tykającej bombie"
Była dzieckiem, gdy okazało się, że cierpi na zespół Alperta dotykający jednej na milion osób. Genetyczna choroba odbierała sprawność jej nerkom kawałek po kawałku. Przez lata ona i jej rodzina żyli z widmem przeszczepu. Studia, praca i pandemia uśpiły czujność dorosłej już Natalii. - Miałam nadzieję, że lekarze choć podejmą próbę ratowania nerek, że uda się znów odwlec przeszczep w czasie - mówi. Na to było już za późno, a Natalia musiała odpowiedzieć na pytanie: czy jest w stanie zgodzić się na przyjęcie nerki od swojego brata?