Na schizofrenię leczyła się 20 lat. To Aleksandra Kożuszek pamięta z psychozy
– Straciłam poczucie tożsamości – nie wiedziałam, czy jestem człowiekiem, czy rośliną – opowiada. – Myślałam, że w moim mieszkaniu w Gliwicach jest podsłuch założony przez Gestapo, a mama i siostra są esesmankami.