Jeremy Clarkson przeszedł zdrowotną przemianę. "Kupuję sobie czas"
Przez wiele lat Jeremy Clarkson nie należał do osób szczególnie przejmujących się zaleceniami dotyczącymi zdrowego stylu życia. Prezenter znany z programów motoryzacyjnych otwarcie przyznawał, że nie przykładał dużej wagi do aktywności fizycznej czy zdrowej diety. Dziś jednak, mając 65 lat, zupełnie inaczej podchodzi do kwestii zdrowia i starzenia się.
W tym artykule:
Dzięki wnukom Clarkson zmienił podejście do starzenia
Za zmianą podejścia Clarksona do zdrowego stylu życia stoją przede wszystkim wnuki. "Nie będę rozwodził się nad radościami bycia dziadkiem, bo wszystko, co można było o tym powiedzieć, już zostało powiedziane. Ale doszedłem do wniosku, że to tak wspaniałe doświadczenie, że chcę, by trwało tak długo, jak to tylko możliwe. A to oznacza, że muszę zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby nie umrzeć" – napisał w felietonie dla "The Times".
Przełomowym momentem okazały się również problemy zdrowotne, z którymi prezenter zmagał się w ostatnich latach. Najpierw trafił do szpitala z powodu zapalenia płuc, a pod koniec 2024 roku lekarze wykryli u niego poważne problemy z tętnicami wieńcowymi. Stan zdrowia Clarksona gwałtownie się pogorszył, dlatego konieczne było wszczepienie stentu, który poprawił przepływ krwi do serca.
Postawił na spacery
Choć Clarkson nie stał się nagle fanem intensywnych treningów, postanowił wprowadzić do codzienności więcej ruchu. Próbował między innymi pilatesu na reformerach, a na swojej posesji stworzył boisko do pickleballa. Najbardziej odpowiadają mu jednak spacery.
"Do tej pory polegałem na szczęściu, które utrzymywało mnie przy życiu. Ale teraz jestem na linii strzału i muszę nauczyć się unikać kul. Jeszcze dwa lata temu starość kojarzyła mi się z męczącą plątaniną rurek i operacjami wymiany kolan. Teraz jednak, dzięki wnukom, naprawdę czekam na ten etap życia" – stwierdził.
Schudł prawie 20 kilogramów
Zmianie uległa również dieta prezentera. Ograniczył ilość spożywanych kalorii, częściej wybiera lżejsze posiłki i sięga po bezalkoholowe napoje. W redukcji masy ciała pomógł mu także lek Mounjaro, stosowany między innymi w leczeniu otyłości. Clarkson twierdzi, że dzięki terapii schudł ponad 19 kilogramów w ciągu pół roku.
Preparat znacząco zmniejszył jego apetyt. Jak opisuje, nawet niewielka przekąska daje mu uczucie sytości na wiele godzin. Choć efekty uznaje za imponujące, przyznaje jednocześnie, że życie z bardzo ograniczonym apetytem nie zawsze jest przyjemne. "Kupuję sobie czas. To kosztuje, wymaga wysiłku i nie zawsze jest przyjemne. Ale i tak lepiej wydać pieniądze na zdrowie niż zmarnować je na nowy zegarek" – podsumował.
Źródło: menshealth.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.