W 1868 r. niemiecki lekarz Carl Reinhold August Wunderlich na podstawie ponad miliona pomiarów w jamie pachowej u 25 tysięcy pacjentów wyznaczył średnią temperaturę ciała na poziomie 37 stopni Celsjusza, co później w podręcznikach uśredniono do 36,6 stopni).
Kiedyś gruźlica, dziś klimatyzacja
Ówczesne termometry rtęciowe wymagały kilkunastu minut pomiaru i były inaczej kalibrowane niż dzisiejszy sprzęt cyfrowy czy wykorzystujący podczerwień. Dodatkowo badana populacja powszechnie zmagała się z szeregiem chorób, w tym gruźlicą i utajonymi stanami zapalnymi, co sztucznie podwyższało średni wynik.
WIDEOLek. Łukasz Durajski. Konferencja "Długowieczność zaczyna się od zdrowia"
Badania zespołu prof. Julie Parsonnet z Stanford University (2020 r.) oraz analizy prof. Michaela Gurvena z University of California w Santa Barbara wykazały, że średnia temperatura ciała spada o około 0,03 st. C na dekadę. W efekcie współczesny zdrowy dorosły ma średnią temperaturę bliższą 36,4 st. C, a wartości rzędu 36-36,2 st. C są u ludzi zdrowych powszedniością.
Eksperci wskazują na trzy główne czynniki tego zjawiska:
Pierwszym jest powszechny dostęp do antybiotyków, szczepień, leków przeciwzapalnych, opieki stomatologicznej i czystej wody sprawił, że nasz układ odpornościowy nie wykazuje stałej, niskopoziomowej aktywności metabolizującej ciepło, jak miało to miejsce w XIX wieku.
Ponadto dziś mieszkańcy krajów takich jak Polska rzadziej wykonują wycieńczające prace fizyczne i mają dużo lepszy dostęp do wysokokalorycznej żywności. Dlatego sprawniejsza produkcja energii w mitochondriach obniża tempo metabolizmu spoczynkowego. Dodatkowo większość ludzi mieszka i pracuje w ogrzewanych w chłodniejsze dni i klimatyzowanych latem pomieszczeniach, co sprawia, że organizm nie musi zużywać energii na intensywną termogenezę (drżenia mięśniowe, spalanie brunatnej tkanki tłuszczowej).
Różne miejsca, różna temperatura
Dlatego też dzisiejsza medycyna nie operuje jedną sztywną cyfrą. Zakres normy dla zdrowego dorosłego wynosi 35,7-37,3 st. C, przy czym kluczowe znaczenie ma miejsce przyłożenia termometru:
- w odbytnicy (rektalnie) / w uchu (bębenkowo): 36,6-37,5 st. C,
- w ustach (oralnie): 35,8-37,0 st. C,
- pod pachą (aksilarnie): 35,2-36,8 st. C.
Wartości zmieniają się też w rytmie dobowym – najniższa temperatura występuje tuż przed świtem (ok. 4:00–5:00 rano), a najwyższa popołudniu (ok. 17:00–18:00), z różnicą sięgającą nawet 1 stopnia Celsjusza. Na ciepłotę wpływają również hormony: w drugiej fazie cyklu miesiączkowego u kobiet poziom progesteronu podnosi temperaturę bazową o ok. 0,3-0,5 st. C.
Kiedy niska lub wysoka temperatura wymaga uwagi? Hipotermia (poniżej 35,0 st. C) to długotrwały spadek. Może świadczyć o wychłodzeniu, ale też o niedoczynności tarczycy, zaburzeniach metabolicznych, ciężkiej sepsie lub zaburzeniach pracy układu nerwowego.
Stan podgorączkowy i gorączka ze względu na spadek średniej temperatury populacyjnej, współczesne wytyczne kliniczne za stan podgorączkowy uznają temperaturę od 37,3-38,0 st. C, a za gorączkę – powyżej 38,0 st. C (mierzoną głęboko lub w ustach).
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.