Farmaceuci ostrzegają. Uważaj na te konkretne suplementy

Mateusz Różański
Hand taking medicin pill out of a blister.
Hand taking medicin pill out of a blister.
Guido MiethZażywanie suplementów powinno być konsultowane z lekarzem
Źródło zdjęć: © Getty Images | Guido Mieth

– Medycyna naturalna to szerokie pojęcie obejmujące zioła, preparaty roślinne, witaminy, minerały oraz substancje, takie jak glukozamina ze skorupiaków. W świetle prawa większość z nich to po prostu suplementy diety – wyjaśnia dr Danielle Oncer.

Gdy przeglądamy półki z suplementami lub oglądamy materiały na ich temat w mediach społecznościowych, niemal zawsze pojawiają się na każdym kroku słowa "naturalny" i "medycyna naturalna". Eksperci medyczni apelują jednak o ostrożność i trzeźwe spojrzenie na te pojęcia.

Naturalny nie znaczy zdrowy

Dr Stephanie Redmond, farmaceutka i edukatorka diabetologiczna, zwraca uwagę na powszechny błąd myślowy i utożsamianie określenia "naturalny" ze słowem "bezpieczny".


DLA CIEBIE
Prof. Bożena Muszyńska: Grzyby to żywność pierwszej kategorii

Doskonałym przykładem są dzikie grzyby – choć rosną w naturze, wiele z nich zawiera groźne toksyny. Osoby zażywające leki na receptę lub preparaty bez recepty muszą pamiętać, że suplementy mogą wchodzić z nimi w interakcje, które nie zawsze są neutralne dla naszego organizmu. Ryzyko to rośnie wraz z dawką: im wyższa porcja suplementu, tym większe prawdopodobieństwo działań niepożądanych.

Uważaj na suplementy

Oczywiście suplementacja bywa konieczna – jak choćby przyjmowanie żelaza przy anemii czy wapnia przy stwierdzonych niedoborach. Zanim jednak zaczniemy zażywać jakikolwiek preparat, trzeba się skonsultować z lekarzem lub farmaceutą. Eksperci zwracają dziś szczególną uwagę na dwa popularne składniki: wapń oraz biotynę (witaminę B7).

Wapń to z punktu widzenia chemii dwuwartościowy kation, który w przewodzie pokarmowym wiąże się z niektórymi lekami w procesie zwanym chelatacją. W efekcie zażywany lek wchłania się wolniej lub w znacznie mniejszej ilości, co bezpośrednio obniża skuteczność terapii. Choć sięgamy po wapń, by chronić kości łagodzić objawy zgagi czy leczyć tężyczkę, musimy pamiętać, że organizm nie wytwarza go samoczynnie i wymaga dostarczania z zewnątrz.

Z kolei biotyna, znana również jako witamina B7 lub H, rzadko wchodzi w bezpośrednie reakcje metaboliczne z samymi lekami. Jest powszechnie reklamowana jako środek na poprawę kondycji włosów, skóry i paznokci, choć dowody naukowe potwierdzające jej skuteczność u osób bez wykazanego niedoboru są znikome. Jej niekontrolowane przyjmowanie może prowadzić do poważnych błędów diagnostycznych i w konsekwencji – negatywnie wpływać na proces leczenia. Wysokie dawki biotyny mogą sztucznie zawyżać poziom wolnej tyroksyny i zaniżać poziom TSH, dając fałszywy obraz nadczynności tarczycy (lub choroby Gravesa-Basedowa). Biotyna potrafi też sztucznie zaniżyć poziom troponin, co stwarza śmiertelne ryzyko przeoczenia świeżego zawału mięśnia sercowego.

Kiedy i co szkodzi?

Eksperci wyróżniają trzy kluczowe grupy leków, w przypadku których przyjmowanie wapnia wymaga szczególnej uwagi.

  • Przede wszystkim dotyczy to hormonów tarczycy, takich jak lewotyroksyna, ponieważ wapń wiąże ten lek w żołądku i jelitach, uniemożliwiając jego prawidłowe wchłonięcie.
  • Podobne zjawisko występuje przy bisfosfonianach stosowanych w leczeniu osteoporozy (np. alendronianie czy risedronianie), które przyjmowane jednocześnie z wapniem prawie całkowicie tracą swoją przyswajalność.
  • Trzecią grupą są leki moczopędne z grupy tiazydów, takie jak hydrochlorotiazyd, indapamid czy chlortalidon. Tiazydy zmniejszają wydalanie wapnia przez nerki, więc ich równoczesne stosowanie z wysokimi dawkami tego minerału stwarza ryzyko rozwoju niebezpiecznej dla zdrowia hiperkalcemii, czyli nadmiernego stężenia wapnia we krwi.

Źródło: Parade.com

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie