Objawy tłumaczyła stresem, wiekiem i ADHD. Diagnoza spadła jak grom z nieba

Amanda Mata przez wiele miesięcy zmagała się ze skrajnym zmęczeniem, mgłą mózgową, kołataniem serca i opuchniętymi oczami. Objawy tłumaczyła stresem, wiekiem i ADHD. Prawda wyszła na jaw dopiero wtedy, gdy jej stan gwałtownie się pogorszył.

Amanda Mata Amanda Mata
Źródło zdjęć: © Facebook
Marta Słupska

Czuła, że traci kontrolę

Amanda Mata z Michigan w USA była aktywną mamą. Pracowała na pełen etat, regularnie ćwiczyła, podróżowała i prowadziła intensywne życie towarzyskie. Gdy zaczęła odczuwać zmęczenie, problemy z koncentracją i obrzęk wokół oczu, długo nie podejrzewała, że może chodzić o poważną chorobę.

– Na początku naprawdę bagatelizowałam objawy. Zrzucałam je na stres, starzenie się albo możliwą depresję – opowiadała.

Kobieta przyznała, że żaden z symptomów nie wydawał się na tyle silny, by od razu wzbudzić alarm. Wszystko zmieniło się pod koniec 2022 r., gdy po kolejnych infekcjach coraz trudniej wracała do formy. Pojawiły się skrajne zmęczenie, mgła mózgowa, kołatanie serca, drżenie rąk i nóg, nadmierna potliwość, nadwrażliwość na światło, obrzęki stawów oraz bolesne zmiany w jamie ustnej.

– Miałam poczucie, że mój układ odpornościowy jest naprawdę osłabiony. Ciągle chorowałam – relacjonowała.

Najbardziej niepokoiła ją mgła mózgowa. Amanda miała problem z przypominaniem sobie prostych słów i skupieniem uwagi. Początkowo uznała, że może to być efekt stresu, ADHD albo naturalnych zmian związanych z wiekiem.

– Czułam, że każdego dnia walczę o życie, żeby po prostu funkcjonować. Objawy były tak silne, że wpływały na każdy aspekt mojego codziennego życia – przyznała.

Trzy lata wcześniej kobieta usłyszała diagnozę choroby Hashimoto. To schorzenie autoimmunologiczne, w którym układ odpornościowy atakuje tarczycę i zwykle prowadzi do jej niedoczynności. U Amandy przez długi czas nie powodowało ono większych problemów. Początkowe badania hormonów tarczycy i TSH również nie wskazywały na wyraźne nieprawidłowości.

– Lekarze nadal próbowali ustalić przyczynę moich objawów, zlecali kolejne badania i kierowali mnie do specjalistów – wspominała.

"Myślałam, że umrę na zawał serca"

W kwietniu 2023 r. organizm Amandy przeszedł jednak w pełnoobjawową nadczynność tarczycy, czyli stan, w którym gruczoł produkuje zbyt dużo hormonów. Przełomem były wytrzeszcz oczu i bardzo szybkie bicie serca. Tętno było podwyższone nawet w spoczynku. – Myślałam, że umrę na zawał serca – mówiła.

Oczy kobiety stały się opuchnięte, łzawiące i nadwrażliwe na światło. Prawe oko zaczęło się uwypuklać, pojawiły się też zaburzenia widzenia, w tym widzenie podwójne. – Nigdy w życiu nie czułam takiego strachu – przyznała.

Kolejne badania wykazały bardzo niski poziom TSH i podwyższone poziomy hormonów tarczycy. Amanda usłyszała diagnozę choroby Gravesa-Basedowa. To autoimmunologiczne schorzenie, które pobudza tarczycę do nadmiernej produkcji hormonów. Jednym z jego charakterystycznych objawów mogą być problemy z oczami.

Usunięto jej całą tarczycę

U Amandy rozpoznano więc dwie choroby autoimmunologiczne działające w przeciwnych kierunkach. Hashimoto zwykle niszczy tarczycę i prowadzi do niedoczynności, a choroba Gravesa-Basedowa pobudza gruczoł do nadmiernej pracy.

– Byłam ciągle wyczerpana, niespokojna i walczyłam każdego dnia. Czułam, że wciąż czekam, aż coś się zmieni. Ale nic się nie zmieniało – opowiadała.

Objawy uderzyły także w psychikę i życie rodzinne. Amanda większość weekendów przesypiała, próbując odzyskać siły. – Płakałam, zasypiając, wypadały mi włosy i naprawdę wierzyłam, że moje życie się skończyło – mówiła.

Ostatecznie zdecydowała się na tyreoidektomię, czyli operacyjne usunięcie całej tarczycy. Po zabiegu jej stan zaczął się stopniowo poprawiać, a poziomy hormonów stały się łatwiejsze do kontrolowania.

Dziś Amanda czuje się lepiej i spodziewa się dziecka. Jak przyznała, ze względu na choroby autoimmunologiczne nie starała się aktywnie o ciążę i zdążyła pogodzić się z myślą, że nie zostanie mamą po raz kolejny.

– Byłam całkowicie zszokowana i nie mogłam w to uwierzyć – powiedziała. – Zrozumiałam, że to dziecko jest prawdziwym cudem, który przywrócił mi poczucie sensu.

Źródło: The Sun

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie