Te leki są pod szczególną kontrolą. Na liście aż 288 produktów

Ministerstwo Zdrowia nie planuje zmian w zasadach tworzenia listy antywywozowej. Jak podaje Rynek Zdrowia, obejmuje ona obecnie 288 produktów, których wywóz za granicę podlega szczególnej kontroli.

288 leków na liście antywywozowej288 leków na liście antywywozowej
Źródło zdjęć: © Getty Images | Mareen Fischinger, Photographer
Magdalena Pietras

Lista ma chronić rynek przed brakami

Ministerstwo Zdrowia nie planuje zmieniać zasad tworzenia listy antywywozowej. Jest to specjalny wykaz leków, których wywóz za granicę podlega kontroli, aby nie dopuścić do problemów z ich dostępnością w Polsce, aktualizowany co dwa miesiące w formie obwieszczenia ministra zdrowia.

Mateusz Oczkowski, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji MZ, wyjaśnił podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Suwerenności Lekowej, że wykaz ma przede wszystkim charakter zapobiegawczy.

- Lista antywywozowa jest to lista prewencyjna. Nie należy jej mylić z lekami deficytowymi, czyli takimi, których brakuje w obrocie - powiedział Oczkowski, cytowany przez Rynek Zdrowia.

Informacje o możliwych problemach przekazują resortowi m.in. Główny Inspektorat Farmaceutyczny, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Centrum e-Zdrowia, aptekarze, lekarze oraz firmy farmaceutyczne.

- Wielokrotnie się zdarza, że sama firma farmaceutyczna informuje nas, że chce wpisania swojego produktu na listę antywywozową. Dzieje się tak, kiedy widzi wywóz leku z Polski z powodu bardziej atrakcyjnych cen w krajach ościennych. Wtedy reagujemy - wyjaśnił Oczkowski.

Ponad 200 produktów na liście

Decyzję o umieszczeniu produktu w wykazie podejmuje minister zdrowia na podstawie danych napływających z rynku. Obecnie lista obejmuje 288 produktów, co odpowiada 1,6 proc. wszystkich pozwoleń na dopuszczenie leków do obrotu w Polsce.

Przedsiębiorca, który chce wywieźć lek znajdujący się na liście poza Polskę, musi wcześniej zgłosić taki zamiar Głównemu Inspektorowi Farmaceutycznemu. GIF ma 30 dni na wydanie zgody lub odmowę.

Mniej zgłoszeń o brakach leków

Według Ministerstwa Zdrowia ostatnie pół roku było spokojniejsze pod względem dostępności produktów leczniczych. Resort nie odnotował w tym czasie drastycznych problemów, a skala braków ma być mniejsza niż w poprzednich latach.

W razie niedoborów możliwe jest korzystanie z importu docelowego lub interwencyjnego. Ministerstwo pracuje również nad rozwiązaniami pozwalającymi finansować opakowania obcojęzyczne. Takie produkty mogłyby trafiać na listę refundacyjną w tej samej cenie co ich polskie odpowiedniki.

Na zmniejszenie liczby zgłoszeń z aptek miała wpłynąć także tzw. dzielona recepta. Dzięki niej pacjent może wykupić poszczególne opakowania leku w różnych placówkach, zamiast szukać apteki posiadającej całą przepisaną ilość.

Źródło: Rynek Zdrowia

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie