Dwie garści orzechów tygodniowo
Dr Joseph Salhab, gastroenterolog z Florydy, pokazał w mediach społecznościowych, jak wygląda jego dieta. Jednym z jej stałych elementów są orzechy. Lekarz zjada około 56 g tygodniowo, dzieląc tę ilość na dwie porcje.
Nawyki, które ratują jelita
Do wyboru mamy orzechy włoskie, laskowe, pistacje, migdały, nerkowce, pekany czy orzechy makadamia. Dostarczają błonnika, białka roślinnego, nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz wielu witamin i składników mineralnych.
Salhab zwraca uwagę przede wszystkim na wyniki badań dotyczących ich regularnego spożywania. – Wiemy, że osoby, które jedzą więcej orzechów, mają zwykle niższe ryzyko raka jelita grubego i niższe ryzyko stłuszczenia wątroby – tłumaczy gastroenterolog.
W badaniu opublikowanym w 2017 roku przyjrzano się osobom leczonym z powodu raka jelita grubego w III stadium. Pacjenci, którzy jedli co najmniej około 56 g orzechów tygodniowo, mieli 42 proc. niższe ryzyko nawrotu choroby i o 57 proc. niższe ryzyko zgonu niż osoby, które ich nie jadły.
Salhab zwraca uwagę również na zawarte w niektórych orzechach kwasy tłuszczowe omega-3. Dobrym ich roślinnym źródłem są przede wszystkim orzechy włoskie. Badania wskazują, że tego rodzaju tłuszcze mogą mieć korzystny wpływ na metabolizm tłuszczów w wątrobie.
Co jeszcze je gastrolog?
Orzechy są tylko jednym z elementów jadłospisu gastroenterologa. Salhab stara się przede wszystkim ograniczać produkty smażone i dania typu fast food. Jak przyznaje, sam nie zawsze przestrzega swoich zasad.
– Staram się unikać fast foodów, które są tłuste i smażone. Nie jestem idealny i czasami sobie na nie pozwalam, ale zauważyłem, że kiedy sam gotuję, zwykle się nie przejadam i czuję się naprawdę dobrze odżywiony – mówi.
W jego diecie regularnie pojawiają się również ryby. Salhab je je co najmniej trzy razy w tygodniu. Sięga także po owoce oraz produkty będące źródłem witaminy C. – Osoby, które spożywają więcej witaminy C, mają zwykle niższe ryzyko kamieni żółciowych, lepszą kondycję wątroby i korzystniejszy skład bakterii jelitowych – wskazuje gastroenterolog.
Salhab podkreśla również znaczenie ruchu. Sam stara się jeździć wieczorami na rowerze albo wykonywać od 5 do 10 tys. kroków dziennie. – Zauważyłem, że dzięki temu lepiej trawię – mówi.
Jak dodaje, osoby bardziej aktywne fizycznie mają zwykle niższe ryzyko chorób wątroby i kamieni żółciowych, a także korzystniejszy skład bakterii jelitowych i bardziej regularne wypróżnienia. W jego podejściu nie chodzi więc o jeden "magiczny" produkt. Orzechy są po prostu jednym ze stałych elementów diety, obok ryb, owoców, domowych posiłków i regularnego ruchu.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.