W rozmowie na kanale YouTube podcastera Żurnalisty Beata Pawlikowska, dziennikarka i podróżniczka, wypowiedziała się negatywnie o samej idei stosowania jakichkolwiek leków.
— Osobiście nie biorę żadnych leków od ponad 20 lat — wyznała.
"Możemy zaburzyć różne inne szlaki zdrowienia"
Jak pisze na stronie internetowej, gdzie promuje m.in. swoje książki i organizowane wyprawy do krajów Globalnego Południa, Beata Pawlikowska długo zmagała się z depresją oraz uzależnieniami, m.in. od głodzenia się (anoreksja), objadania się (bulimia), papierosów, alkoholu i internetu. Obecnie twierdzi, że jest wolna od wszelkich nałogów.
WIDEOProf. dr hab. n. med. Adam Wichniak, psychiatra, neurofizjolog kliniczny. Konferencja "Długowieczność zaczyna się od zdrowia"
W rozmowie z Żurnalistą dziennikarka przyznała, że jej zdaniem samo stosowanie leków może być szkodliwe.
— Naprawiając coś, możemy zaburzyć różne inne szlaki zdrowienia. I wtedy cały organizm zaczyna działać inaczej. Z moich obserwacji wynika, że jeżeli ktoś zaczyna chorować i brać leki, to już nigdy nie przestaje ich brać. Jeśli zaleczy objawy jednej choroby, pojawiają się nowe, które mogą być następstwem wcześniej przyjmowanych leków — powiedziała w rozmowie z Żurnalistą. — Chciałam zrozumieć, na jakiej zasadzie działają leki w organizmie. Nie istnieje ani jedno badanie naukowe, ani jeden artykuł naukowy na świecie, który byłby w stanie wyjaśnić i przewidzieć, jak dany lek zachowa się w twoim organizmie. Nikt tego nie wie — tłumaczyła swoją postawę dziennikarka.
Riposta na "światłą wypowiedź"
Na wywiad z Beatą Pawlikowską w swoich mediach społecznościowych zareagowała farmaceutka dr Laura Krumpholz.
— Myślę, że po "światłej" wypowiedzi pani Pawlikowskiej wielu medyków czuje się teraz oszukanych. Czemu musieli ryć te strony książek opisujące mechanizmy działania leków na kolokwia z farmakologii, skoro nikt nie wie, jak one działają? — pyta retorycznie.
Farmaceutka poinformowała przy okazji, że choć istnieją nieliczne leki (głównie starszej generacji), których dokładny mechanizm działania nie został w pełni potwierdzony, stanowią one wyjątek od reguły i nie oznacza to, że są zupełnie niezbadane.
— Wyszukanie przykładowych publikacji naukowych opisujących mechanizmy działania leków zajęło mi krócej niż wykonanie makijażu przed nagraniem tej rolki — podsumowała.
Wcześniejsza odsłona walki z lekami
To nie pierwsza tego typu wypowiedź Beaty Pawlikowskiej. W 2023 r. opublikowała w mediach społecznościowych wideo, w którym odniosła się do wyników badań dotyczących depresji i leków przepisywanych przez lekarzy psychiatrów pacjentom zmagającym się z tą chorobą.
Pawlikowska zarzucała wówczas, że leki antydepresyjne "zwiększają depresję" i "powodują zmiany w mózgu". Jej słowa wzbudziły ogromne kontrowersje — zarówno w środowisku medycznym, jak i wśród pacjentów. Podróżniczce zarzucano m.in. manipulowanie nazwami leków i wprowadzanie opinii publicznej w błąd.
Wiele ekspertek i ekspertów w dziedzinie zdrowia psychicznego wskazywało na błędy i nadużycia w wypowiedzi dziennikarki.
"Jestem lekarką, psychiatrką, prezeską Polskiego Towarzystwa Mediów Medycznych i szczerze mam serdecznie dość celebrytów, którzy wypowiadają się o zdrowiu. Szczególnie o zdrowiu psychicznym. W dniu 16.01.2023 na kanale YT Pani Beata P., dziennikarka, płynnie znająca język angielski, opublikowała film, w którym podaje nieprawdziwe informacje stanowiące niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia setek tysięcy osób chorujących na depresję" — napisała wówczas na Instagramie psychiatrka Maja Herman.
Obie panie groziły sobie sprawami sądowymi, do których finalnie nie doszło.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.