Cichy zabójca milionów Polaków. Wielu nie wie o zagrożeniu

Prawie 21 mln dorosłych Polaków, co stanowi około 70 proc. populacji, zmaga się ze zbyt wysokim poziomem cholesterolu. To przekłada się na to, że choroby układu krążenia wciąż odpowiadają za blisko 40 proc. wszystkich zgonów w Polsce.

Problem z cholesterolem dotyka wielu milionów PolakówProblem z cholesterolem dotyka wielu milionów Polaków
Źródło zdjęć: © Materiały WP • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Mateusz Różański

Aby zmniejszyć skalę problemu, organizowane są akcje edukacyjne nakierowane na budowanie świadomości społecznej. Przykładem takich działań jest ogólnopolska kampania "Cholesterol. Poznaj swoje liczby", która zachęca do regularnego wykonywania lipidogramu i konsultowania wyników z lekarzem. W ramach inicjatywy prowadzone są działania informacyjne na stronie internetowej akcji, a szczególnym punktem obchodów jest Światowy Dzień Serca, przypadający na 29 września.

Tego dnia w wielu miastach w Polsce liczne obiekty użyteczności publicznej i symbole architektoniczne zostają podświetlone, aby zwrócić uwagę społeczeństwa na problem chorób układu krążenia. Wśród nich znajdują się między innymi Pałac Kultury i Nauki oraz Most Śląsko-Dąbrowski w Warszawie, Spodek w Katowicach, Enea Stadion w Poznaniu, Kładka o. Bernatka w Krakowie, Filharmonia w Szczecinie, Opera Podlaska w Białymstoku czy Fontanna Neptuna w Gdańsku.

Wysoki cholesterol to cichy zabójca

Wyniki badań wskazują, że aż połowa Polaków nigdy w życiu nie wykonała lipidogramu, a spośród osób, które zbadały swój cholesterol, zaledwie co piąta podejmuje leczenie. Statystyki te potwierdza również badanie WOBASZ III, wykazujące, że hipercholesterolemia od ponad dwóch dekad utrzymuje się na czele najpowszechniejszych czynników ryzyka sercowo-naczyniowego.


DLA CIEBIE
Prof. Bożena Muszyńska: Grzyby to żywność pierwszej kategorii

Eksperci, w tym prof. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego, ostrzegają, że zbyt wysokie stężenie cholesterolu przez całe lata nie daje wyraźnych objawów, po cichu prowadząc do rozwoju miażdżycy, zawału serca, udaru mózgu czy choroby tętnic obwodowych.

Zły i dobry cholesterol

W skład lipidogramu wchodzi cholesterol całkowity, frakcja HDL nazywana potocznie "dobrym" cholesterolem, frakcja LDL określana jako "zły" cholesterol oraz trójglicerydy. Jak wyjaśnia dr n. med. Ewa Uścińska, jedynie w przypadku cholesterolu HDL obowiązuje zasada, że im jego stężenie jest wyższe, tym korzystniej dla organizmu. W przypadku pozostałych parametrów dąży się do wartości jak najniższych.

To właśnie nadmiar cholesterolu LDL odgrywa kluczową rolę w procesie powstawania blaszki miażdżycowej, która stopniowo zwęża światło naczyń krwionośnych i utrudnia prawidłowy przepływ krwi. Coraz większą uwagę zwraca się także na dodatkowe czynniki oceny ryzyka, takie jak cholesterol nie-HDL, apolipoproteina B oraz lipoproteina (a). Ta ostatnia cząsteczka jest uwarunkowana genetycznie, a jej podwyższone stężenie może zwiększać ryzyko wystąpienia incydentów sercowych nawet dwukrotnie. Z tego względu najnowsze zalecenia medyczne sugerują jednorazowe zbadanie poziomu lipoproteiny (a) u każdego człowieka.

Jakie są normy cholesterolu?

Współczesna kardiologia odchodzi od pojęcia jednej uniwersalnej normy cholesterolu dla wszystkich pacjentów. Wartości docelowe są ściśle uzależnione od indywidualnego poziomu ryzyka sercowo-naczyniowego, na które składają się wiek, styl życia oraz schorzenia współistniejące.

  • U osób młodych i zdrowych, nieobciążonych dodatkowymi czynnikami, za prawidłowy uznaje się poziom LDL poniżej 115 mg/dl, choć najnowsze amerykańskie wytyczne proponują granicę 100 mg/dl.
  • U pacjentów z umiarkowanym ryzykiem, do których zalicza się osoby z otyłością, nadciśnieniem tętniczym czy palące tytoń, stężenie LDL nie powinno przekraczać 100 mg/dl.
  • W grupie wysokiego ryzyka, obejmującej między innymi pacjentów z przewlekłą chorobą nerek, cel stanowi wartość poniżej 70 mg/dl lub 55 mg/dl.
  • Najbardziej rygorystyczne kryteria dotyczą osób z bardzo wysokim ryzykiem, czyli po przebytych zawałach serca, udarach mózgu czy z zaawansowaną miażdżycą i powikłaną cukrzycą. W ich przypadku dąży się do obniżenia cholesterolu LDL poniżej 55 mg/dl, a w odniesieniu do grup o ryzyku ekstremalnym zalecenia sugerują jeszcze niższe progi.

Opublikowane przez Amerykańskie Kolegium Kardiologiczne oraz Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne zaktualizowane wytyczne kładą ogromny nacisk na proaktywną profilaktykę rozpoczynaną na znacznie wcześniejszych etapach życia. Amerykańscy kardiolodzy podkreślają, że dbanie o układ krążenia u młodych dorosłych rzutuje na stan naczyń krwionośnych przez całe późniejsze życie. Zgodnie z nowymi wytycznymi dzieci z rodzinną hipercholesterolemią powinny być poddawane badaniom przesiewowym już od 9. roku życia.

Równocześnie wdrożono nowe narzędzie do szacowania długoterminowego ryzyka zawału i udaru – kalkulator PREVENT. W przeciwieństwie do starszych modeli, narzędzie to szacuje ryzyko nie tylko na 10, ale i na 30 lat, a poza poziomem lipidów i ciśnieniem tętniczym uwzględnia także wskaźniki funkcji nerek oraz poziom glukozy we krwi. Istotną zmianą jest również uwzględnianie indywidualnych czynników potęgujących ryzyko, do których należą między innymi reumatoidalne zapalenie stawów, wczesna menopauza, stan przedrzucawkowy czy cukrzyca ciążowa.

Co z leczeniem? Jak obniża się wysoki poziom cholesterolu?

Szacuje się, że od 80 do 90 proc. chorób układu krążenia wiąże się bezpośrednio ze stylem życia i codzienna profilaktyka odgrywa tu kluczową rolę. Zbilansowana dieta z ograniczeniem tłuszczów nasyconych, regularna aktywność fizyczna, dbanie o prawidłowy sen, kontrola masy ciała oraz unikanie tytoniu mogą znacząco poprawić profil lipidowy. U osób całkowicie zdrowych, bez obecności blaszek miażdżycowych, działania te stanowią pierwszy i często wystarczający krok.

Sytuacja zmienia się jednak w momencie, gdy zmiana nawyków nie przynosi pożądanych rezultatów lub gdy w tętnicach doszło już do rozwoju zmian miażdżycowych. Jak podkreśla dr Ewa Uścińska, nawet niewielka blaszka miażdżycowa z czasem będzie się powiększać, jeśli poziom cholesterolu nie zostanie odpowiednio obniżony. W takich przypadkach nieodzowne staje się włączenie leczenia farmakologicznego, najczęściej z wykorzystaniem statyn.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie