Od infekcji nawet do przeszczepu serca. "Możemy już mówić o epidemii"

Lekarze nie mają wątpliwości, że niewydolność serca to już epidemia. Może rozwijać się "po cichu", przez co łatwo ją zlekceważyć. - Problem coraz częściej dotyka młodych osób, to już nawet co piąty-szósty pacjent - przestrzega prof. Maciej Banach.

Niewydolność serca coraz częściej dotyczy młodych ludziNiewydolność serca coraz częściej dotyczy młodych ludzi
Źródło zdjęć: © East News, Getty Images | JazzIRT
Katarzyna Prus

Epidemia niewydolności serca

Już nie tylko kardiolodzy, ale też kardiochirurdzy alarmują, że problem niewydolności serca jest coraz bardziej dramatyczny.

- Patrząc na to, jaka jest skala niewydolności serca w Polsce (według oficjalnych danych dotyczy nawet 1,3-1,4 mln zdiagnozowanych osób, a część pacjentów nie ma jeszcze świadomości problemu - red.), faktycznie możemy mówić już o epidemii. Zwłaszcza że większość przypadków nie jest związana z wrodzonymi wadami serca uwarunkowanymi genetycznie, ale z postępem miażdżycy, która jest chorobą cywilizacyjną - zaznacza w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Maciej Banach, kardiolog, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego.

Niewydolność serca może dotknąć każdego, nawet młodego człowieka, który nie miał wcześniej problemów ze zdrowiem.

- Problem coraz częściej dotyka młodych pacjentów. Obserwujemy, że przedwczesna choroba sercowo-naczyniowa, przedwczesny zawał, które średnio występują przed 50. rokiem życia, a zdarza się, że jeszcze wcześniej, dotyczą już nawet co piątego-szóstego pacjenta - dodaje lekarz.

Jest to tym bardziej alarmujące, bo, jak ocenia kardiolog, pokazuje, jak duże systemowe zaniedbania mamy na poziomie prewencji.

- Większości z tych przypadków moglibyśmy zapobiec, gdybyśmy zajęli się klasycznymi czynnikami ryzyka, do których należą: podwyższony poziom cholesterolu, cukrzyca, otyłość, palenie papierosów czy siedzący tryb życia. Każdy z nich kilkakrotnie zwiększa ryzyko choroby sercowo-naczyniowej, która może prowadzić do niewydolności serca - zaznacza prof. Banach.

Podkreśla, że z jednej strony pacjenci zaniedbują badania profilaktyczne, ale z drugiej - system nie do końca oferuje kompleksowe wsparcie w zakresie opieki nad pacjentami z niewydolnością serca. - Kiedyś powstał bardzo dobry pomysł modelu opieki koordynowanej nad takimi chorymi. Miejmy nadzieję, że Krajowa Sieć Kardiologiczna odpowiednio skutecznie zastąpi to rozwiązanie. Wraz ze spadkiem liczby zawałów, spadłaby liczba ich powikłań, do których należy niewydolność serca - zwraca uwagę kardiolog.

Od infekcji do skrajnej niewydolności serca

Do ciężkiej niewydolności serca może doprowadzić także zapalenie mięśnia sercowego po infekcjach wirusowych. Choć są one często kojarzone z niegroźnym przeziębieniem, mogą skończyć się dramatem.

- Źródłem jest nie tylko grypa, ale też inne wirusy, które odpowiadają za infekcje dróg oddechowych, czyli RSV, SARS-CoV-2 czy adenowirusy. Do głównych patogenów należą też enterowirusy, parwowirus B19 (odpowiadający za tzw. rumień zakaźny) czy wirusy opryszczki. Mamy wielu pacjentów, którzy czuli się świetnie, nie mieli poważniejszych problemów zdrowotnych, ale niestety zaniedbali infekcję i chodzili np. chorzy do pracy - przyznaje prof. Banach. 

Tymczasem, jeśli infekcja nie jest od razu właściwie leczona, przewleka się, rośnie ryzyko, że wirus, który ją wywołuje, dostanie się do serca i doprowadzi do zapalenia mięśnia sercowego. - Nierozpoznane w porę zapalenie może z kolei doprowadzić nawet do krańcowej niewydolności serca, która będzie wymagała leczenia do końca życia pacjenta lub transplantacji - zaznacza lekarz.

Wzrost przypadków zapalenia mięśnia sercowego po infekcjach wirusowych niepokoi także kardiochirurgów.

- Może się okazać, że u młodego człowieka, który nie miał wcześniej żadnych zdrowotnych problemów, mamy nagle do czynienia z przewlekłym zapaleniem mięśnia sercowego. Chory kwalifikuje się do przeszczepu, nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Niestety, takie sytuacje dotyczą w większości właśnie młodych osób - przyznaje w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Mariusz Kuśmierczyk, konsultant krajowy w dziedzinie kardiochirurgii, prezes Polskiego Towarzystwa Transplantacji Serca, Płuc i Mechanicznego Wspomagania Krążenia.

Dodaje, że pacjentów z niewydolnością serca przybywa bardzo szybko, w tym właśnie młodych, nawet po 30. roku życia.

- Do niewydolności może prowadzić np. kardiomiopatia niedokrwienna, czyli uszkodzenie mięśnia sercowego po zawale lub kilku zawałach, których także - z powodu chorób cywilizacyjnych i "kanapowego" stylu życia - jest coraz więcej. To nadal najczęstsza przyczyna - zaznacza lekarz.

Za niewydolność serca odpowiadają także wrodzone wady serca. Choć są coraz lepiej rozpoznawane u dzieci i młodzieży, to nadal - jak wskazuje ekspert - ok. 40 proc. pacjentów z tej grupy umiera przedwcześnie.

Miażdżyca jak nowotwór

W przypadku niewydolności serca profilaktyka jest kluczowa, bo cały czas notuje się wysoką śmiertelność, na poziomie ok. 50 proc. Trzeba więc zrobić wszystko, by jej zapobiec.

- W przypadku niewydolności o podłożu miażdżycowym ten odsetek może być jeszcze wyższy. Pamiętajmy, że nie ma ludzi niezniszczalnych. Jeśli faktycznie czujemy się dobrze, pielęgnujmy to, zadbajmy o dietę, aktywność fizyczną, regularne badania profilaktyczne, unikajmy używek. Warto mieć świadomość, że nawet dobra forma nie zwalnia nas z czujności, zwłaszcza że miażdżyca rozwija się bardzo podstępnie i może zacząć się już nawet u dzieci. Bardzo długo w ogóle jej nie czujemy - zwraca uwagę prof. Banach. 

Przez to możemy zdać sobie sprawę z problemu, kiedy już będzie za późno na odwrócenie tego procesu.

- Miażdżyca jest jak rozsiany nowotwór: jeśli wykryjemy ją np. w naczyniach mózgowych, to mamy 20-60 proc. szans, że równolegle rozwija się ona także w innych miejscach. Jeśli wykryjemy ją w naczyniach kończyn dolnych, takie ryzyko rośnie nawet do 70 proc. Porównanie do nowotworu nie jest przypadkowe. W przypadku miażdżycy rokowanie też zależy od tego, jak szybko udało się wykryć problem. Im szybciej go zdiagnozujemy, tym większa szansa na skuteczne leczenie - podkreśla kardiolog.

Jakich więc sygnałów nie wolno lekceważyć? - Na pewno każdego nowego objawu. Jeśli nagle pojawia się nadciśnienie, zaburzenia rytmu serca, czy spadek tolerancji wysiłku, np. męczymy się szybciej, pokonując taki sam dystans piechotą lub wchodząc schodami. To są sytuacje, które na pewno powinniśmy wyjaśnić z lekarzem - wskazuje prof. Banach.

Takim niespecyficznym sygnałem jest także ból nóg przy chodzeniu. - Nie czekajmy na silniejsze objawy jak np. duszność i kaszel nawet przy niewielkim wysiłku czy obrzęki nóg. To świadczy już o zaawansowanej niewydolności - wyjaśnia.

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła: WP abcZdrowie, Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, European Society of Cardiology

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Chcesz długo żyć? Uważaj na to, kiedy śpisz
Chcesz długo żyć? Uważaj na to, kiedy śpisz
Nastolatki z nadciśnieniem, dzieci po udarze. Eksperci podają dramatyczne dane
Nastolatki z nadciśnieniem, dzieci po udarze. Eksperci podają dramatyczne dane
Były burmistrz Nowego Jorku hospitalizowany. "To jak cud"
Były burmistrz Nowego Jorku hospitalizowany. "To jak cud"
Długa kolejka na zapisy do specjalistów. "To tak nie powinno wyglądać"
Długa kolejka na zapisy do specjalistów. "To tak nie powinno wyglądać"
GIF wstrzymuje w obrocie plastry przeciwbólowe. Decyzja dotyczy wszystkich serii
GIF wstrzymuje w obrocie plastry przeciwbólowe. Decyzja dotyczy wszystkich serii
To teraz najczęstszy objaw COVID. Może podszywać się pod alergię
To teraz najczęstszy objaw COVID. Może podszywać się pod alergię
Kluczowy składnik dla mózgu. "Pomaga neuronom przewodzić impulsy"
Kluczowy składnik dla mózgu. "Pomaga neuronom przewodzić impulsy"
Aktorka z "Egzorcysty" zdradziła swój sekret długowieczności. "Tak dożywa się 93 lat"
Aktorka z "Egzorcysty" zdradziła swój sekret długowieczności. "Tak dożywa się 93 lat"
Ozempic o 90 proc. taniej? Drugi generyk wchodzi na rynek
Ozempic o 90 proc. taniej? Drugi generyk wchodzi na rynek
Program "Rehabilitacja 25 plus". Ile pieniędzy można dostać?
Program "Rehabilitacja 25 plus". Ile pieniędzy można dostać?
Ciemne strony leków na odchudzanie. Lekarka przestrzega przed chorobami
Ciemne strony leków na odchudzanie. Lekarka przestrzega przed chorobami
Astma wciąż groźna. Eksperci apelują o lepsze leczenie
Astma wciąż groźna. Eksperci apelują o lepsze leczenie