We wrześniu 2025 r. Bryony zgłosiła się do lekarza rodzinnego z powodu przewlekłych bólów głowy oraz wrażenia, że struktura jej czaszki stała się "nierówna". Przepisano jej wówczas leki na migrenę.
Długa droga do diagnozy
Już w następnym miesiącu z powodu nagłego bólu w kostce kobieta trafiła na SOR. Tam opowiedziała lekarzom, że 18 lat wcześniej złamała tę samą nogę w wypadku na ściance wspinaczkowej i od tego czasu ma w niej zespolenie śrubowe. Zdiagnozowano u niej zapalenie ścięgien, dano kule do chodzenia i odesłano do domu.
WIDEOByły polityk SLD o pierwszych objawach swojej potwornej choroby
Już w kwietniu następnego roku w jej prawej stopie zaczęła odczuwać narastające mrowienie (parestazje). Z czasem uczucie drętwienia zaczęło przemieszczać się w górę prawej strony ciała. Bryony przestała czuć przedmioty pod stopami i dla bezpieczeństwa musiała zrezygnować z prowadzenia samochodu. Widząc postępujący niedowład kończyny, lekarz zlecił jej badanie rezonansem magnetycznym (MRI).
Już 21 maja 2026 r. – noc przed planowanym wyjazdem do Walii z okazji 40. urodzin – Bryony przeżyła ciężki napad drgawek. Po przewiezieniu do szpitala wykonano u niej natychmiast rezonans magnetyczny oraz biopsję. Wyniki potwierdziły najgorszy scenariusz: glejak wielopostaciowy IV stopnia (Glioblastoma multiforme — GBM).
Jak pajęczyna w mózgu
Lekarze poinformowali rodzinę, że tkanka nowotworowa wnika w centralny układ nerwowy niczym pajęczyna, co wyklucza możliwość operacyjnego wycięcia guza.
Glejak wielopostaciowy to najczęstszy i najbardziej agresywny pierwotny nowotwór złośliwy mózgu u dorosłych (stanowi ok. 45 proc. wszystkich złośliwych guzków wewnątrzczaszkowych). W przeciwieństwie do guzów o wyraźnych granicach, glioblastoma wysyła pojedyncze komórki nowotworowe wzdłuż włókien nerwowych i naczyń krwionośnych zdrowej tkanki mózgowej. Uniemożliwia to całkowitą resekcję chirurgiczną bez wywołania ciężkiego uszkodzenia mózgu.
Ten nowotwór charakteryzuje się szybkim podziałem komórkowym, obecnością martwicy tkankowej oraz tworzeniem nowych, nieprawidłowych naczyń krwionośnych. Średnia długość życia od momentu diagnozy wynosi zazwyczaj od 12 do 18 miesięcy (jedynie około 5 proc. pacjentów przeżywa 5 lat).
Życie w "nowej normalności"
Postępujący niedowład i zaburzenia czucia odebrały Bryony sprawność fizyczną – kobieta nie jest w stanie samodzielnie wejść po schodach ani podnieść swojej najmłodszej córki.
"Dla mnie chodzi o to, aby pobyć z rodziną, z dziećmi, z mężem nieco dłużej. Rozumiem, że mój czas może okazać się znacznie krótszy, niż byśmy kiedykolwiek pragnęli, ale jeśli to da mi dodatkowe kilka lat, to byłoby niesamowite" – wyznała w materiale BBC Bryony.
Walka o leczenie
W ramach brytyjskiej publicznej ochrony zdrowia (NHS) Bryony przechodzi standardowe leczenie obejmujące chemioterapię oraz radioterapię.
Siostra Bryony utworzyła zbiórkę na platformie GoFundMe z pierwotnym celem 500 funtów. W ciągu miesiąca zebrano ponad 14 000 funtów na pokrycie kosztów leczenia komercyjnego i tlenoterapii.
1 sierpnia w Jacksdale przyjaciel rodziny zorganizował lokalny festyn rodzinny na rzecz finansowania terapii Bryony.
Przedstawiciele organizacji Brain Tumour Research (w tym dr Karen Noble) zwracają uwagę na systemowy problem: brak dostępu do nowatorskich badań klinicznych w Wielkiej Brytanii zmusza pacjentów onkologicznych do organizowania kosztownych wyjazdów zagranicznych. Brytyjskie Ministerstwo Zdrowia zadeklarowało utworzenie narodowego konsorcjum ds. badań nad guzami mózgu oraz przeznaczenie 13,7 mln funtów na rozwój nowych metod leczenia.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.